fot. PAP/Wojciech Olkuśnik

Dr R. Leśkiewicz (IPN) o dekomunizacji przestrzeni publicznej: Jesteśmy w połowie drogi

„Pomniki wdzięczności” to obiekty propagandowe, bo taki był cel ich powstawania. Do tej pory udało się usunąć z przestrzeni publicznej blisko 30, a więc jesteśmy w połowie drogi – mówił w środowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja dr Rafał Leśkiewicz, rzecznik prasowy Instytutu Pamięci Narodowej.

Prezes IPN, dr Karol Nawrocki, powiedział w środę, że ma nadzieję, iż do końca jego kadencji z przestrzeni publicznej znikną wszystkie tzw. pomniki wdzięczności, upamiętniające „wyzwolenie” Polski przez Armię Czerwoną.

Pomniki te stanowią tak naprawdę hołd oddany sowieckim zbrodniarzom, którzy zaprowadzali w Polsce kolejną – po niemieckiej – okupację. Według danych, którymi dysponuje IPN, w Polsce znajduje się jeszcze ok. 30 tego typu obiektów.

– My nie mówimy, że to są pomniki – to są obiekty propagandowe, bo taki był cel ich powstawania w latach 40., 50. czy też później. Do tej pory udało się usunąć z przestrzeni publicznej blisko 30, a więc jesteśmy w połowie drogi – powiedział dr Rafał Leśkiewicz.

Dekomunizacja polskiej przestrzeni publicznej przyspieszyła po rosyjskiej agresji na Ukrainę.

– Na początku marca 2022 r. wobec wojny, która została rozpoczęta przez Federację Rosyjską na Ukrainie, prezes IPN, Karol Nawrocki, zaapelował do władz samorządowych wszystkich szczebli w Polsce, aby skutecznie usunąć z przestrzeni publicznej w Polsce wszelkie obiekty propagandowe czy też jakąkolwiek symbolikę nawiązującą do obu totalitaryzmów – przede wszystkim do totalitaryzmu sowieckiego – zaznaczył rzecznik prasowy IPN.

Dekomunizacji mocno opiera się Olsztyn. Prezydent tego miasta broni tzw. szubienic, czyli Pomnika Wyzwolenia Ziemi Warmińsko-Mazurskiej, gloryfikującego Sowietów. Z tej racji w Olsztynie IPN zorganizuje konferencję popularnonaukową i konferencję prasową prezesa Instytutu.

– By wywrzeć pewnego rodzaju merytoryczny nacisk na prezydenta Olsztyna, Piotra Grzymowicza, który stanowczo się sprzeciwia usunięciu tzw. pomnika wdzięczności Armii Czerwonej, obiektu propagandowego, który znajduje się w centrum tego miasta – wyjaśnił gość „Aktualności dnia”.

Przypadki sprzeciwu wobec dekomunizacji są na szczęście jednostkowe. Większość władz samorządowych nie chce w swoich miastach sowieckich obiektów propagandowych.

– Olsztyn jest pewnego rodzaju wyjątkiem. To trudna do zrozumienia sytuacja – przypuszczam, że wynika po prostu z niewiedzy prezydenta Olsztyna na temat tego, co działo się w Olsztynie, na Warmii, na Mazurach w roku 1945. Gdyby pan prezydent przeczytał kilka poważnych opracowań naukowych, wysilił się po prostu i sięgnął po poważne publikacje naukowe, które dotyczą Warmii i Mazur w roku 1945, 1946 – w ogóle w okresie pierwszego dziesięciolecia tzw. Polski Ludowej – to przekonałby się, że to wstyd i hańba dla Olsztyna, dla jego mieszkańców, także dla prezydenta miasta – zwrócił uwagę dr Rafał Leśkiewicz.

Przypomniał, że Sowieci, „wyzwalając” Warmię i Mazury, dopuszczali się gwałtów na masową skalę oraz niszczyli miasta.

– Taki obiekt nie ma prawa we współczesnej rzeczywistości stać w przestrzeni publicznej pięknego, średniowiecznego miasta Olsztyna – podsumował rzecznik IPN.

Całość rozmowy z dr. Rafałem Leśkiewiczem jest dostępna [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj