ZUS: może brakować nawet 400 miliardów złotych na emerytury

Nawet 400 mld zł – tyle w najbliższych pięciu latach może zabraknąć na wypłaty emerytur i rent. Tak wynika z wyliczeń ZUS-u, które przytacza Gazeta Wyborcza.

Zakład swoją prognozę opracował na podstawie danych z Eurostatu o demografii oraz resortu finansów o stopie bezrobocia, inflacji, wzroście płac i PKB.

Najbardziej optymistyczny wariant przewiduje, że w latach 2017-21 będzie brakować 50 mld rocznie. W wariancie drugim deficyt może wynieść 56-68 mld zł rocznie.  Najbardziej pesymistyczna wersja zakłada, że w 2019 r. zabraknie 76 mld, a w 2021 aż 91 mld zł.

Powodem braku środków jest spadająca liczba ludności i starzenie społeczeństwa. Gazeta podnosi, że sytuację pogorszy jeszcze powrót do poprzedniego wieku emerytalnego.

Poseł Gabriela Masłowska, doktor nauk ekonomicznych zauważa, że do katastrofalnej sytuacji doprowadziła w głównej mierze doprowadziła koalicja PO – PSL.

– Obniżenie wieku emerytalnego raczej wychodzi naprzeciw tym rozwiązaniom tego problemu, dlatego że uzyskają miejsca pracy młodzi ludzie, a więc bardziej efektywni, bardziej wydajni. To jest akurat rozwiązanie, które sprzyja złagodzeniu problemu braku pieniędzy na wypłatę emerytur. Niestety, rząd PO-PSL z takim „pasztetem” nas zostawił. Od wielu lat było już wiadomo, że sytuacja w tym zakresie jest bardzo podbramkowa, ale zamiast podjąć jakieś działania, mieliśmy do czynienia z bałamutnym uspokajaniem nas, że wszystko jest w jak najlepszym porządku – zaznaczyła poseł Gabriela Masłowska.

Ustawa z maja 2012 r. wyrównała i podwyższyła wiek emerytalny kobiet i mężczyzn do 67. roku życia. Odbyło się to przy sprzeciwie związków zawodowych. PiS już w kampanii prezydenckiej zapowiadało, że przywróci poprzedni wiek emerytalny.

RIRM

drukuj