fot. https://twitter.com/Szczery2015/status/1393088625743642624/photo/1

Zmiany podatkowe kluczowym elementem Polskiego Ładu

Polski Ład zakłada rewolucję podatkową. Wiele osób zyska, ale część straci. W poniedziałek premier Mateusz Morawiecki ruszył w objazd po Polsce, by promować nowy program społeczno-gospodarczy.

Premier Mateusz Morawiecki wyruszył w Polskę z promocją Polskiego Ładu.

– Chcemy usłyszeć od Polaków, co myślą o Polskim Ładzie – powiedział szef rządu.

Premier złożył wizytę w Stężycy w województwie lubelskim, gdzie odwiedził zakład produkujący kwiaty.

– Pracownicy takiej firmy muszą proporcjonalnie i procentowo płacić mniejsze składki, łączne daniny, niż ci, którzy zarabiają 20, 30, 50 czy 100 tys. złotych – wskazał premier Mateusz Morawiecki.

Zmiany podatkowe to jeden z kluczowych elementów Polskiego Ładu. Kwota wolna od podatku wzrośnie do 30 tysięcy złotych. Skorzystają emeryci i osoby o najniższych dochodach. Łącznie 18 milionów Polaków.

– Kwoty zostaną wydane, tak jak np. środki wydawane z 500 plus, na rzecz rozwoju gospodarki. W związku z powyższym propozycja jest progospodarcza, prorozwojowa, na pewno wpłynie na wzrost PKB – podkreślił ekonomista, prof. Mariusz Andrzejewski.

Większa kwota wolna od podatku to postulat części opozycji, w tym Konfederacji i Polskiego Stronnictwa Ludowego – przypomniał rzecznik ludowców, Miłosz Motyka.

– Im szybciej ustawa zostanie przyjęta, tym lepiej. Na pewno będziemy ją popierać, bo sami ją zgłaszaliśmy – powiedział Miłosz Motyka.

Kolejną zmianą będzie podwyższony drugi próg podatkowy: z 85 tysięcy złotych rocznie do 120 tysięcy złotych brutto. Dopiero po przekroczeniu tej kwoty, podatnicy zapłacą 30-procentowy podatek dochodowy.

– Progi mogą być różne, ale podatki muszą być takie, żeby ludzie chętnie je płacili i to jest podstawa. One nie mogą być zbyt restrykcyjne – zaznaczył przedsiębiorca Jarosław Konaszewski.

Kontrowersje budzi składka zdrowotna, która obecnie podlega odliczeniu od podatku dochodowego. Po zmianach nie będzie podlegała odliczeniu, co według niektórych ekspertów w przypadku umów o pracę oznacza, że w praktyce miesięczna danina wzrośnie z 17 do około 25 procent i z 32 do prawie 40.

Osoby, które zarabiają niewiele, nie muszą obawiać się wzrostu danin, bo ewentualne podwyżki zniweluje wyższa kwota wolna od podatku – zapewnił ekonomista, dr Bartłomiej Gabryś.

– Zasada będzie mniej więcej następująca – dla osób, które zarabiają mniej więcej do średniej krajowej, prawdopodobnie wyjdzie to na zero lub na tym będą uzyskiwać. Dla osób, które będą znajdować się powyżej tej kwoty, oznacza to wzrost obciążeń podatkowych i zapłacimy więcej – wyjaśnił dr Bartłomiej Gabryś z Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach.

Wicepremier Jarosław Gowin zapewnił, że osoby zarabiające od czterech do siedmiu tysięcy złotych na rękę nie zapłacą za zmiany podatkowe ani złotówki.

– Konkretny mechanizm polegający na pewnej uldze podatkowej albo na podniesieniu kosztów uzyskania przychodu zostanie zaprezentowany w toku debat – powiedział Jarosław Gowin.

Na nowych rozwiązaniach mogą ucierpieć ci, którzy prowadzą jednoosobową działalność gospodarczą. Nie będą już mogli skorzystać z ryczałtowej składki zdrowotnej. Możliwe jest także pełne oskładkowanie umów zlecenie.

– Kolejna fiskalizacja, kolejne ogromne obciążenia – podkreślił poseł Jacek Wilk z Konfederacji.

Poseł zaznaczył, że w ostateczności ucierpią także najmniej zarabiający, bo ceny usług pójdą w górę.

– Ci, którzy te usługi świadczą na pewnym poziomie, oni – przy wzroście opodatkowania swoich działalności, swoich dochodów – z całą pewnością będą to rekompensować impulsem wzrostu cen – zwrócił uwagę Jacek Wilk.

Polski Ład zakłada szereg ulg socjalnych oraz inwestycji, które łącznie będą kosztować 650 miliardów złotych. Podczas prezentacji Polskiego Ładu rząd nie przedstawił źródła finansowania.

TV Trwam News

drukuj