fot. pixabay.com

Rząd przygotował projekt budżetu na 2022 rok

W budżecie na przyszły rok zostały uwzględnione skutki podatkowe Polskiego Ładu – mówił w TV Trwam wiceminister finansów, Piotr Patkowski. Podkreślał, że rząd wciąż prowadzi rozmowy z przedsiębiorcami w związku z podwyżką składki zdrowotnej.

W 2022 roku rząd planuje dochody budżetowe na poziomie 475 mld. Wydatki przekroczą 505 mld. Deficyt wyniesie więc 30 mld zł.

– Zawsze zakładamy pewną rezerwę na pozytywne wydarzenia – mówił Piotr Patkowski.

Tak było w tym roku, gdy rząd założył deficyt sięgający 80 mld zł, będzie jednak zdecydowanie mniej – zapowiedział wiceminister finansów.

– W projekcie ustawy na rok 2022 zawarliśmy skutki podatkowe zawarte w Polskim Ładzie, czyli m.in. podniesienie kwoty wolnej do 30 tys. zł. To widać także w dochodach z PIT-u, bo te dochody nominalnie będą mniejsze o kilka miliardów złotych niż w 2020 roku – wskazał polityk.

Deficyt budżetowy, według metodologii unijnej, wyniesie 2,8 proc, co jest wskaźnikiem niższym od tego, do czego obliguje nas UE od 2023 roku. Wiceminister przekonywał też, że nie ma powodów do obaw. W jego ocenie nie będzie problemu ze spięciem budżetu ani na przyszły rok, ani na kolejny. Wskazał, że rząd nadal będzie w pierwszej kolejności uszczelniał wpływy z podatków i dodał, iż nie ma mowy o podwyżce VAT-u, PIT-u i CIT-u.

Mariusz Kękuś zwrócił uwagę, iż mamy rekordowe dochody z tytułu podatku CIT.

– To potwierdza dobrą sytuacje gospodarczą, bo tutaj wykonanie jest na poziomie ponad 83 proc. Z tego tytułu – po lipcu – wpłynęło do budżetu państwa 31 miliardów złotych. Po aktualizacji budżetu założenia są na poziomie 37 mld zł, więc można zakładać, że po sierpniu plan będzie już zrealizowany w 100 proc., a przecież będziemy mieć jeszcze 4 miesiące tego roku – powiedział ekonomista.

Dr Bartłomiej Gabryś z Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach podkreślił, że wiele wskazuje na to, iż obecnie planowany budżet nie uwzględnia wszystkich elementów Nowego Ładu.

– On wręcz przyjmuje go z wielką ostrożnością. Nie do końca wiadomo, które elementy będą miały miejsce, które zostaną zaimplementowane, a których być może nie uda się wprowadzić. W związku z tym bardzo istotnym elementem jest to, że jesteśmy na etapie planowania i wiemy, w jakim kierunku zmierzamy, ale podszedłbym do tego z pewną dozą ostrożności i poczekał na to, co wpłynie do parlamentu – oznajmił dr Bartłomiej Gabryś.

Tymczasem resort finansów prowadzi rozmowy z przedsiębiorcami. Ich tematem jest Polski Ład, który ma sfinansować rosnące nakłady na służbę zdrowia większymi wpływami ze składki zdrowotnej. Koszty takiego rozwiązania spadną na przedsiębiorców.

– Myślę, że znajdziemy miejsce, w którym będziemy mogli realizować zwiększenie nakładów na służbę zdrowia, realizować sprawiedliwy system podatkowy, gdzie każdy – niezależnie, czy jest na umowę o pracę, czy jest przedsiębiorcą – będzie w równym stopniu partycypował w nakładach na służbę zdrowia. Chodzi także o to, aby każdy doceniał rolę przedsiębiorców, bo to oni ponoszą ryzyko prowadzenia działalności gospodarczej i są na innej stopie ryzyka niż osoby z umowy o pracę. To będziemy próbowali uzgadniać – podsumował Piotr Patkowski.

Wiceminister podkreślił, że resort finansów rozmawia m.in. z Konfederacją Lewiatan oraz Związkiem Przedsiębiorców i Pracodawców. Medialne spekulacje wskazują, że rozmowy zmierzają w stronę obniżenia składki zdrowotnej dla przedsiębiorców do 3 proc. Tych doniesień nie chciał potwierdzić wiceminister.

 

TV Trwam News

drukuj