fot. PAP

Wyrok TK ws. inwigilacji obywateli

Zasady dostępu służb specjalnych do billingów obywateli oraz stosowania przez nie podsłuchów są częściowo niekonstytucyjne – orzekł Trybunał Konstytucyjny. Wyrok zapadł niejednogłośnie. Zakwestionowane przepisy stracą moc obowiązywania za półtora roku.

O powszechnej inwigilacji obywateli przez służby poprzez bilingi zrobiło się głośno na początku roku. Wówczas to dowiedzieliśmy się, że z każdym rokiem rośnie liczba zapytań do operatorów komórkowych o dane dotyczące ich klientów. Służby w 2013 roku sięgnęły blisko 2 mln 200 tys. razy po dane abonentów, billingi, dane lokalizacyjne oraz dane z komputerów. To o ponad 50 tys. więcej niż w roku 2012. Na nadużywanie tej procedury kilkukrotnie zwracała uwagę Najwyższa Izba Kontroli.

Choć niejednogłośnie sędziowie Trybunału Konstytucyjnego uznali dziś, że brak niezależnej kontroli pobierania billingów przez służby, brak zasad niszczenia podsłuchów osób zaufania publicznego oraz niektóre podstawy prawne kontroli operacyjnej są niekonstytucyjne.

– W demokratycznym państwie prawa zorganizowanie życia społecznego i publicznego musi zakładać występowanie jednostki w przestrzeni publicznej w sposób anonimowy – mówił sędzia Marek Zubik wskazując na konieczność zapewnienia gwarancji dla wolności i anonimowości jednostek, zarówno gdy chodzi o informacje uzyskiwane drogą zwykłą, jak i przez internet.

Przepisy o bilingowaniu i zasadach stosowania kontroli operacyjnej, takiej jak np. podsłuchy zaskarżyła do trybunału w 2011 r. Rzecznik Praw Obywatelskich Irena Lipowicz. Swoją skargę posłał też Prokurator Generalny. Nie kwestionujemy potrzeb służb specjalnych, chcemy tylko regulacji zgodnych z konstytucją i prawami człowieka – mówi Stanisław Trociuk, zastępca Rzecznika Praw Obywatelskich.

– Tutaj w ocenie rzecznika trzeba wyróżnić kategorie przestępstw, w których można sięgać po tego typu dane. To muszą być poważne przestępstwa, żeby umożliwić służbom sięganie po te dane. Po drugie trzeba zapewnić środek ochrony – powiedział Stanisław Trociuk.

Niekonstytucyjne przepisy na razie obowiązują. Sejm ma półtora roku na ich zmianę.

– Będziemy przez ten czas uzupełniać prawo i doprecyzowywać je – zapewnił szef MSW Bartłomiej Sienkiewicz.

Technologia poszła naprzód i większość sposobów inwigilacji – choćby za pomocą kamer, mikrofonów kierunkowych czy nadajników GPS – jest poza wszelkimi regulacjami – wskazuje Jerzy Kowalski, ekspert ds. bezpieczeństwa.

– Technologia poszła do przodu i w tej chwili urządzenia podsłuchowe są ogólnie dostępne. Musimy się spodziewać, że każdy może nas podsłuchiwać, ale w zasadzie każdy przez internet może nabyć urządzenia i używać ich nie zawsze w sposób zgodny z prawem – zaznaczył Jerzy Kowalski, ekspert ds. bezpieczeństwa.

Tutaj problemem jest brak prawa i regulacji – wskazuje dr Łukasz Kister, specjalista ds. bezpieczeństwa informacji.

– Polskie służby od lat czekają na ustawę o kontroli operacyjnej, na ustawę, która określi zasady prowadzenia pracy operacyjnej przez nasze służby w kraju. Ta ustawa nie może być zbyt szczegółowa, bo to może utrudnić pracę służb – powiedział dr Łukasz Kister, specjalista ds. bezpieczeństwa informacji.

Wyrok trybunału nie tylko otwiera drogę do zmian. Pokazuje również, że przez szereg lat żyliśmy niemal w państwie orwellowskim gdzie nikt nie sprawdzał do czego służbom specjalnym puchnące od informacji o obywatelach bazy danych.

 

TV Trwam News

drukuj