fot. PAP/EPA

Na wschodzie Ukrainy trwają walki z separatystami

Na wschodzie Ukrainy trwają walki z separatystami. Toczą się one wokół terenu, gdzie spadły szczątki zestrzelonego samolotu malezyjskich linii lotniczych. Kijów zapewnia, że nie będzie siłą odbijał miejsca katastrofy. Rebelianci nadal uniemożliwiają prace międzynarodowych ekspertów na miejscu, gdzie spoczywa wrak.

W  ciągu ostatniej doby w obwodzie donieckim zginęło dziewiętnastu cywilów. Ludzie żyją w stresie i strachu. Ukraińskie władze podają, że miasta są ostrzeliwane nie tylko przez separatystów ale także przez Rosjan, którzy wdzierają się na ukraińskie terytorium i ostrzeliwują miasta z wyrzutni rakietowych Grad. Jak informuje ukraińska Rada Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony – separatyści blokują dostęp do miejsca gdzie spadły szczątki malezyjskiego boeinga.

– Na miejscu katastrofy terroryści ustanowili nowe stanowiska do ostrzału. Sprowadzili tam ciężką artylerię i zaminowali drogi dojazdowe. To uniemożliwia prace międzynarodowym ekspertom – informuje Andrij Łysenko, rzecznik Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony.

Wicepremier Ukrainy Wołodymyr Hrojsman powiedział, że Ukraina nie będzie stosowała siły, aby opanować miejsce katastrofy. Wicepremier przekonuje, że ukraińska armia nie prowadzi tam działań wojennych.

Jutro ukraińska delegacja uda się na Białoruś, gdzie w ramach grupy kontaktowej ds. rozwiązania kryzysu na wschodzie Ukrainy omówi warunki pracy ekspertów na tym terenie.

 

TV Trwam News

drukuj