fot. Mateusz Marek

Wniosek o debatę w PE o wyborach samorządowych w Polsce odrzucony

PE odrzucił w poniedziałek wniosek o debatę w sprawie przebiegu wyborów samorządowych w Polsce. Eurodeputowani PiS chcieli, by odbyła się ona w tym tygodniu na sesji w Strasburgu.

Przewodniczący delegacji PiS w PE Ryszard Legutko uzasadnił wniosek tym, że – jak ocenił – „wybory z 16 listopada są pierwszymi po 1989 roku budzącymi tak wiele wątpliwości co do prawidłowości ich przeprowadzenia”.

Eurodeputowany PiS prof. Zdzisław Krasnodębski tuż przed głosowaniem nad wnioskiem uzasadniał potrzebę debaty „rażącymi nieprawidłowościami w wyborach samorządowych w Polsce i związanym z tym zagrożeniem dla demokracji”.

„Wybory w Polsce odbyły się niezgodnie ze standardami, które przyjmuje UE i OBWE. W czasie procesu wyborczego miały miejsce różnorakie zdarzenia wskazujące na jego nieprawidłowy przebieg” – przekonywał Krasnodębski.

Jak zaznaczył, oburzenie społeczne doprowadziło do dymisji całego składu PKW, a ogłoszone dopiero po sześciu dniach wyniki odbiegają rażąco od badań przeprowadzonych bezpośrednio po głosowaniu.

„Uważam, że zajmując się na tej sali procesami demokratycznymi w innych krajach poza UE, powinniśmy również zwracać uwagę na standardy, które są zagrożone w samej Unii” – oświadczył polityk.

Przeciwko wnioskowi wypowiedział się europoseł Jan Olbrycht (EPL, PO). Jego zdaniem inicjatywa PiS to „próba przeniesienia na poziom europejski wewnętrznej polsko-polskiej debaty politycznej”.

Przyznał, że mieliśmy w kraju awarię systemu informatycznego do liczenia głosów, jednak zwrócił uwagę, że proces wyborczy cały czas trwa. Ten fragment jego wypowiedzi przerywany był głośnym śmiechem z sali.

„Mamy procedury, które pozwalają, że sprawy będą rozstrzygane przez niezależne sądy
” – mówił Olbrycht.

Podczas głosowania nad ostatecznym porządkiem obrad PE po rozpoczęciu posiedzenia europosłowie odrzucili wniosek frakcji EKR (do której należy PiS) w sprawie debaty dotyczącej przebiegu wyborów samorządowych w Polsce.

PAP

drukuj