fot. PAP/Tomasz Gzell

PiS skieruje pismo ws. prof. Kamila Zaradkiewicza

PiS skieruje do RPO i Fundacji Helsińskiej pismo z prośbą o interwencję ws. prof. Kamila Zaradkiewicza. Chodzi o zbadanie zgodności działań TK wobec dyrektora Zespołu Orzecznictwa i Studiów Trybunału ze standardami ochrony praw człowieka.

Według doniesień medialnych, prof. Kamil Zaradkiewicz został poproszony o odejście ze stanowiska oraz otrzymał zakaz wypowiedzi medialnych.

Rezygnację z pracy miał mu zaproponować szef Biura TK po wypowiedzi dla jednej ze stacji TV. prof. Zaradkiewicz stwierdził, że wyroki sądu konstytucyjnego mogą być uznawane za ostateczne dopiero po analizie prawnej, dokonanej przez niezależny organ.

Jak donoszą media, po tej wypowiedzi dyrektor miał usłyszeć od części sędziów i prezesa TK, że stracili do niego zaufanie.

Poseł Beata Mazurek, rzecznik klubu PiS mówi, że sprawa wymaga jak najszybszego wyjaśnienia.

Czy rzeczywiście takie działania w stosunku do pana dyrektora, które dzisiaj zostały wyartykułowane przez prasę to rzeczywiście jest demokracja czy tej demokracji już nie ma? Mam nadzieję, że błyskawicznie wszyscy którzy zajmują się decyzjami Prawa i Sprawiedliwości czy wypowiedziami różnych polityków PiS tak też szybko zajmą się tym co wydarzyło się wczoraj w stosunku do pracownika Trybunału Konstytucyjnego, który wypowiedział się nie po myśli pana prezesa – powiedziała Beata Mazurek.

Jednocześnie prof. Kamil Zaradkiewicz nie dostał premii, która należała mu się po 15 latach pracy.

Tymczasem pozostali kierownicy Trybunału Konstytucyjnego otrzymali uposażenie.

RIRM

drukuj