[TYLKO U NAS] Wiceminister spraw zagranicznych: Chcemy doprowadzić do tego, żeby Białorusini zobaczyli, że bardziej opłaca im się współpracować z UE niż z Rosją

Musimy być gotowi pokazać, że mamy ofertę dla Białorusi. Oczywiście oferta nie jest bezwarunkowa. Posługując się realizmem politycznym, chcemy doprowadzić do tego, żeby białoruski rząd i Białorusini zobaczyli, że bardziej opłaca im się współpracować z Unią Europejską niż z sąsiadem z Rosji – podkreślał Paweł Jabłoński, wiceminister spraw zagranicznych, w poniedziałkowym wydaniu „Polskiego punktu widzenia” na antenie TV Trwam.

Niedzielny wynik wyborów prezydenckich na Białorusi doprowadził do licznych protestów obywateli tego kraju i starć z policją, co odbiło się szerokim echem na całym świecie. Prezydentem ponownie został Aleksandr Łukaszenka, który pełni ten urząd już od 26 lat. Według Centralnej Komisji Wyborczej, Aleksandr Łukaszenka zdobył ponad 80 procent głosów, chociaż – jak podkreślają eksperci – popiera go 20 procent obywateli. [czytaj więcej]

– Dostajemy sygnały, że trwa bardzo zdecydowana, bardzo brutalna akcja sił porządkowych na Białorusi skierowana przeciwko protestom, które od samego początku mają charakter absolutnie pokojowy. Nie mieliśmy sygnału, że dochodziło tam do prób wzniecania rozruchów, zamieszek czy prowokacji w tłumie protestujących. To absolutnie pokojowe manifestacje, które są brutalnie tłumione przez siły policyjne i wojskowe. Perspektywa jest niestety taka, że będą kolejne ofiary. Może być to niebezpieczne z punktu widzenia stabilności całego sytemu państwa białoruskiego – ocenił Paweł Jabłoński.

Gość TV Trwam w programie „Polski punkt widzenie” wielokrotnie podkreślał, że Polska „nie może pozostawiać swoich najbliższych sąsiadów samych sobie”. Prezydent RP Andrzej Duda wraz z prezydentem Litwy Gitanasem Nausėdą wystosowali wspólny apel do władz Białorusi o zaprzestanie używania siły wobec demonstrantów.

O niestosowanie przemocy zaapelowało także polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych.

Z kolei premier Mateusz Morawiecki, w związku z trwającymi zamieszkami na ulicach Białorusi, chce zwołania nadzwyczajnego szczytu Rady Europejskiej, bo – jak zaznaczył – kraje Unii Europejskiej mają „obowiązek solidarnie wspierać Białorusinów”.

– Działania premiera zmierzające do tego, żeby temat trafił na agendę i stał się numerem jeden, to jest praca, którą musimy wykonać, dlatego że to nie jest temat, którym na co dzień żyją Europejczycy poza Europą Środkową. Naszym najważniejszym zadaniem – jako najbliższego sąsiada Białorusi spośród państw unijnych – jest doprowadzenie do tego, żeby powstał sojusz i koalicja państw Unii Europejskiej, które będą gotowe jednym głosem mówić w taki sposób, aby przedstawić Białorusinom alternatywę, z której będą chcieli skorzystać – zwrócił uwagę wiceminister spraw zagranicznych.

Paweł Jabłoński akcentował, że musi być to przede wszystkim zdecydowana postawa państw Unii Europejskiej względem władzy rządzącej na Białorusi.

– Nie możemy działać w taki sposób, żeby zbyt jednoznacznie, od razu wprowadzać najbardziej surowe sankcje i stawiać ich przed jedyną alternatywą, jaką mają w tej chwili, czyli zwrócenie się w stronę Rosji. Musimy być gotowi pokazać, że mamy ofertę dla Białorusi. Oczywiście oferta nie jest bezwarunkowa. Posługując się realizmem politycznym, chcemy doprowadzić do tego, żeby białoruski rząd i Białorusini zobaczyli, że bardziej opłaca im się współpracować z Unią Europejską niż z sąsiadem z Rosji – dodał gość „Polskiego punktu widzenia”.

Zdaniem wiceszefa Ministerstwa Spraw Zagranicznych, jednym z podstawowych narzędzi porozumienia się z białoruskimi władzami jest współpraca gospodarcza w tych obszarach, w których państwa europejskie mogą stanowić alternatywę, która „wyzwoli Białoruś spod dominacji rosyjskiej”.

– Chodzi oczywiście o kwestie energetyczne, ale także o kwestie innych surowców. Również o kwestię współpracy, jeśli chodzi o dostawy strategicznych towarów dla białoruskiej gospodarki. To jest coś, co my od dłuższego czasu bardzo wzmacniamy. Współpraca gospodarcza z Białorusią rozwija się w dość dobrym kierunku. (…) Istotną kwestią jest też wsparcie dla społeczeństwa białoruskiego. Nie tylko bezpośrednie kontakty między rządami, ale między nami a narodem białoruskim, w tym także liczną mniejszością polską. W trakcie pandemii COVID-19 na Białoruś trafiły największe w historii konwoje humanitarne. To też zostało dostrzeżone przez media białoruskie – wskazywał polityk.  

radiomaryja.pl

drukuj