Rządzący chcą obejść weto prezydenta ws. KRS za pomocą uchwały
W Sejmie trwają prace nad uchwałą ws. wyborów do Krajowej Rady Sądownictwa. Rządzący chcą nią obejść weto prezydenta do ustawy, w myśl której sędziowskich członków Rady mieli wybierać sędziowie, a nie Sejm. Dziś odbędzie się II czytanie projektu.
Procedowana uchwała zakłada, że sędziów do KRS wybierze środowisko sędziowskie, a Sejm zatwierdzi wyniki wyborów dokonanych przez sędziów.
Według rządzących uchwała to jedyna droga, by naprawić sądownictwo. Opozycja wskazuje, że nie można naprawić czegoś, co nie zostało zepsute.
Na sejmowej komisji poseł Sebastian Kaleta z Prawa i Sprawiedliwości mówił, że to napad na KRS, „żeby tam powsadzać swoich kolesi z kasty, z »Iustitii« i »Temis«”.
– Jest niepisany układ między rządem a tą kastą. Polega na tym, że kasta odzyskuje KRS, tworzy znowu państwo w państwie, za gwarancję tego, że są spełniane polityczne życzenia Donalda Tuska wobec represjonowania opozycji – mówił parlamentarzysta.
Poseł Paweł Jabłoński z PiS dodał, że tryb wyboru sędziów-członków KRS określa wyłącznie obowiązująca ustawa, a nie sejmowa uchwała.
– Tryb wyboru określa ustawa. To jest dosłowny cytat z Konstytucji. Nasza ustawa stanowi, że to Sejm Rzeczypospolitej Polskiej wybiera członków Krajowej Rady Sądownictwa, nie żadne środowisko. Uchwała, nad którą zaczynamy właśnie debatę, ma być ersatzem prawa, bo uchwała nie stanowi źródła prawa. To jest deklaracja polityczna, którą wy tutaj wyrażacie – podkreślał Paweł Jabłoński.
Politycy PiS wskazywali, że uchwała rządzących odbiera ponadto prawo obywatelom do zgłaszania swoich kandydatur do KRS. Na bazie obowiązujących przepisów swoich kandydatów może wskazać również grupa dwóch tysięcy obywateli.
Wczoraj uchwałą dotyczącą wyborów do Krajowej Rady Sądownictwa zajmowała się sejmowa Komisja Sprawiedliwości, która poparła projekt.
RIRM



