fot. tv trwam

[TYLKO U NAS] W. Kraska: Nie mamy w Polsce stwierdzonego przypadku koronawirusa, potwierdzają to najnowsze wyniki badań z PZH

Nie mamy obecnie w Polsce stwierdzonego przypadku koronawirusa i to podtrzymuję, bo najnowsze wyniki badań, które otrzymaliśmy w środę wieczorem z Państwowego Zakładu Higieny, to potwierdzają. W tych próbkach, które badaliśmy, nie stwierdziliśmy obecności koronawirusa – mówił w środowym programie „Polski punkt widzenia” na antenie TV Trwam wiceminister zdrowia Waldemar Kraska.

Pojawienie się koronawirusa w Polsce jest kwestią kilkunastu najbliższych dni – informuje wiceminister zdrowia Waldemar Kraska. Czym jest koronawirus, jak się przed nim ustrzec i gdzie szukać specjalistycznej pomocy po zaobserwowaniu u siebie objawów choroby? Publikujemy informacje niezbędne w walce z koronawirusem zaprezentowane przez Ministerstwo Zdrowia. [czytaj więcej]

– Powtarzaliśmy to, że nie mamy obecnie w Polsce przypadku stwierdzonego koronawirusa i to podtrzymuję, bo najnowsze wyniki badań, które otrzymaliśmy w środę wieczorem z Państwowego Zakładu Higieny, to potwierdzają. W tych próbkach, które badaliśmy, nie stwierdziliśmy obecności koronawirusa. Jest to dobra wiadomość. Ale od zawsze mówiliśmy, że kiedyś ten dzień nastąpi, kiedy pierwszy pacjent zarażony koronawirusem w Polsce się pojawi – poinformował Waldemar Kraska.

Gość TV Trwam zwrócił uwagę, że w ciągu ostatnich dni sytuacja bardzo się zmieniła i powstały dość spore ogniska zakażeń we Włoszech.

Do 12 wzrosła w środę liczba osób zmarłych we Włoszech na skutek zakażenia koronawirusem – podała Obrona Cywilna. Zgon zanotowano w szpitalu w Piacenzy w Emilii-Romanii, pierwszy w tym regionie. Nie żyje 70-letni mężczyzna z Lombardii. Dotąd w kraju zarejestrowano 374 zakażeń. [więcej]

– My, jako Polacy, dość chętnie wyjeżdżamy na wypoczynek w okresie zimowym do Włoch, właśnie do tej części północnej, gdzie są te ogniska. Grono ludzi już wróciło, bo ferie się skończyły. Jednak nasi obywatele jeszcze tam są. Mamy świadomość, że istnieje duże prawdopodobieństwo, że ktoś będzie zarażony i z tym koronawirusem do Polski trafi – podkreślił wiceminister zdrowia.

– Grono turystów wraca autokarami albo samochodami osobowymi. Jeżeli mamy zgłoszoną grupę, która wraca z Włoch autokarem, nasza Inspekcja Sanitarna przejmuje taki autokar, przeprowadza wywiad, badanie i decyduje o tym czy ta grupa może wracać do domu, czy musi być poddana kwarantannie. Jeżeli chodzi o osoby, które wracają swoimi samochodami, to rozesłaliśmy do wszystkich Polaków, którzy wracają z Włoch lub są we Włoszech, SMS-y z informacją jak się zachować po powrocie do kraju – dodał.

Wiceszef resortu zdrowia zaakcentował, że sytuację z koronawirusem w Polsce komplikuje sezon grypowy, który trwa od października do marca.

– Jeżeli byliśmy we Włoszech i mamy podwyższoną temperaturę, czyli mamy gorączkę, mamy kaszel, mamy duszność, mamy trudności w oddychaniu powinniśmy natychmiast zgłosić się do stacji sanitarno-epidemiologicznej. Można zadzwonić, dostaniemy informacje, co dalej lub bezpośrednio zgłosić się na oddział zakaźny do szpitala zakaźnego. (…) Jeżeli wróciliśmy, a tych objawów nie mamy, powinniśmy obserwować sytuację, np. raz dziennie sprawdzać temperaturę ciała. Jeżeli pojawią się objawy w postaci kaszlu, bólów mięśniowych, złego samopoczucia to także należy skontaktować się ze stacją sanitarno-epidemiologiczną lub bezpośrednio zgłosić się do lekarza w szpitalu zakaźnym. Jest także przypadek, kiedy byliśmy we Włoszech, nie mamy żadnych objawów, ale wiemy, że mieliśmy kontakt z osobą, która okazało się, że była zarażona koronawirusem. Powinniśmy wtedy zgłosić to do stacji sanitarno-epidemiologicznej i takie osoby najczęściej poddawane są kwarantannie – tłumaczył Waldemar Kraska.

W Polsce obecnie czynne są dwa laboratoria a następne są już uruchamiane.

– Będzie sześć dodatkowych laboratoriów, które będą w całym kraju także robiły badania, ponieważ czujemy to, że tych badań i podejrzanych osób zainfekowanych koronawirusem może być więcej – wskazał gość programu „Polski punkt widzenia”.

Jak zaznaczył wiceminister zdrowia zapobieganie w przypadku koronawirusa jest takie samo, jak w przypadku wirusa grypy.

– Przede wszystkim higiena. Częste mycie rąk. My o tym niejednokrotnie zapominamy. Mycie rąk przez 30 sekund ciepłą wodą z mydłem. (…) Jeżeli nie mamy możliwości korzystania z bieżącej wody, są dostępne płyny dezynfekujące. Musi być w nich minimum 60 proc. alkoholu. Takim płynem możemy umyć ręce, np. w podróży. Jeżeli jesteśmy przeziębieni, kichamy, kaszlemy, zasłaniajmy te usta łokciem czy chusteczką –  akcentował wiceminister zdrowia.

Instrukcja jak prawidłowo myć ręce umieszczona jest na stronach Głównego Inspektoratu Sanitarnego oraz Ministerstwa Zdrowia. [więcej]

– Noszenie maseczki nie uchroni nas przed zakażeniem koronawirusem. Oprócz tego wizualnego efektu, nie daje to żadnego pożytku medycznego. Takie są zalecenia Światowej Organizacji Zdrowia – wyjaśnił Waldemar Kraska.

Rząd rusza z szeroką kampanią informacyjną na temat koronawirusa. Uruchomiona została całodobowa infolinia Narodowego Funduszu Zdrowia. W Polsce na razie nie odnotowano żadnego przypadku zakażenia. Mimo to, prezydent Andrzej Duda zaapelował o zwołanie specjalnego posiedzenia Sejmu i zmiany legislacyjne. [zobacz więcej]

Należy pamiętać także o wirusie grypy, który w Polsce – w czasie jesienno-zimowym – co roku jest aktywny.

– Od 1 października, kiedy sezon grypy się zaczyna w Polsce, do dzisiaj na grypę zachorowało ponad 2,5 mln osób. Ponad 10 tys. było hospitalizowanych z powodu zarażenia wirusem grypy. W samym tylko lutym na grypę zachorowało ponad 600 tys. Polaków. To jest bardzo duża skala. Wirus grypy jest co roku, a koronawirus się pojawił. Jego śmiertelność wcale nie jest większa niż wirusa grypy. Najczęściej dotyczy niestety osób starszych, które mają obciążenie w postaci wielu innych chorób (cukrzyca, choroby nerek czy układu oddechowe), kiedy dołącza się te infekcja, dochodzi do ciężkiego zapalenia płuc, które niestety może czasem skończyć się śmiercią. Dlatego bardzo boimy się nowych infekcji, tych nowych <<chorób>>, które pojawiają się pod różnymi nazwami, a nie myślimy o tych codziennych, które są dla nas bardzo zabójcze – podsumował wiceszef resortu zdrowia.  

radiomaryja.pl

drukuj