fot. wikipedia

Co z teren po historycznym stadionie Gedanii w Gdańsku?

Teren po historycznym stadionie Gedanii w gdańskim Wrzeszczu ma pozostać własnością firmy deweloperskiej Robyg. Tak postanowił w środę Sąd Okręgowy w Gdańsku. Wyrok nie jest prawomocny. Deweloper planuje wybudować na terenach po dawnym stadionie kolejne osiedla mieszkaniowe. Gdańszczanie od samego początku sprzeciwiają się tym planom.

Prokuratoria Generalna Skarbu Państwa zarzuciła firmie, że nienależycie użytkuje teren. Sąd jednak oddalił powództwo w tej sprawie.

Poseł PiS z Gdańska, mecenas Kacper Płażyński stwierdził, że działania gdańskich władz przyczyniły się do niekorzystnego dla miasta wyroku sądu.

– Władze Gdańska, które przecież formalnie są bezpośrednio zainteresowane, przynajmniej tak głoszą, tak mówił pan Adamowicz, tak mówi pani Dulkiewicz, starają się, aby tego terenu nie zabudować i starają się ten teren odzyskać dla Skarbu Państwa, a jednocześnie z drugiej strony wydają pozwolenie na budowę dla Robyga, a przecież nie musieli tego robić, wiedzą, że toczy się postępowanie w sądzie. Wszelkie decyzje, postępowania administracyjne urzędnicy mogli na ten czas zawiesić, więc przyznam szczerze, że w obliczu takich okoliczności nie dziwie się decyzji sądu i temu wyrokowi – mówił poseł Kacper Płażyński.

Sprawa historycznego stadionu Gedanii swój początek miała w 2017 roku, wówczas nieruchomość na podstawie umowy o użytkowaniu wieczystym trafiła w ręce dewelopera.

Gedania Gdańsk została założona 15 sierpnia 1922 r. przez Polaków zamieszkujących Wolne Miasto Gdańsk. Klub miał podkreślać polskość miasta i przeciwstawić się dominującej narracji o „niemieckości” Gdańska.

RIRM

drukuj