fot. PAP/Piotr Nowak

Premier RP: Zdecydowaliśmy się na wprowadzenie stanu zagrożenia epidemicznego. Kontrole na granicach, ograniczenie działalności galerii handlowych, zakaz zgromadzeń publicznych powyżej 50 osób

Zdecydowaliśmy się na wprowadzenie stanu zagrożenia epidemicznego. Podejmujemy bardzo konkretne działania – powiedział premier Mateusz Morawiecki podczas piątkowej konferencji prasowej. Przywrócenie kontroli granicznej, zakaz wjazdu dla cudzoziemców, ograniczenie działalności galerii handlowych, zamknięcie restauracji, pubów i klubów, zakaz zgromadzeń publicznych powyżej 50 osób – to niektóre z ograniczeń, które zaczynają obowiązywać w Polsce. 

„W obliczu światowej epidemii, czy ogłoszonej pandemii najważniejsze słowa to bezpieczeństwo i odpowiedzialność. Jesteśmy zobowiązani do (…) wykonania wszystkich możliwych kroków, żeby bezpieczeństwo Polaków, zdrowotne i pod wszelkimi możliwymi względami było utrzymane. Do tego potrzebne jest odpowiedzialność; odpowiedzialne działanie, które może doprowadzić do tego, że zminimalizujemy skutki pandemii (…). Dlatego zdecydowaliśmy się na wprowadzenia stanu zagrożenia epidemicznego. To zgodnie z ustawą jest stan, który pozwala nakładać dodatkowe ograniczenia, które są niezbędne by powstrzymać rozprzestrzenię się wirusa” – oświadczył w piątek szef rządu.

Prezes Rady Ministrów wskazał, że zostaną podjęte bardzo konkretne działania.

„Po pierwsze: z myślą o bezpieczeństwie Polaków będziemy wprowadzali pełne kontrole na wszystkich polskich granicach (…) wszystkie granice, które były wewnętrznymi granice UE zostaną niejako odtworzone, najpierw na 10 dni z możliwością 20 dnia a późnej o kolejny miesiąc” – mówił.

Podkreślił, że polscy obywatel po przekroczeniu granicy zostaną skierowani na 14 dniową kwarantannę.

Premier Morawiecki powiedział na konferencji prasowej, że w obecnej sytuacji nie możemy sobie pozwolić na otwarcie granic dla cudzoziemców.

„Większość przypadków, które następnie są rozsadnikami epidemii koronawirusa w Polsce, to przypadki, można powiedzieć, w ścisłym tego słowa znaczeniu zaimportowane (…). Nie chcemy, żeby koronawirus napływał do nas znowu dużymi falami (…). Granice pozostają otwarte dla przepływu towarów (…) nie ma żadnych podstaw ani obaw, żeby zabrakło nam żywności (…) mamy bardzo duże nadwyżki” – podkreślił.

Wstrzymane zostaną międzynarodowe połączenia lotnicze pasażerskie, ale także połączenia kolejowe.

Samochodowy ruch dla Polaków wracających do Polski będzie utrzymany, ale na granicach będą bardzo rygorystyczne zasady wjazdu i kontroli sanitarnej (…). Utrzymamy czartery, którymi Polacy będą mogli wrócić do Ojczyzny. Wewnątrzkrajowy ruch samolotowy, kolejowy i samochodowy pozostaje bez zmian” – poinformował szef rządu.

Mateusz Morawiecki powiedział, że wszystkie sklepy, banki, punkty usługowe pozostają otwarte. Podziękował właścicielom sklepów, dostawcom i ekspedientom za wytężoną pracę. Z piątku na sobotę zostanie ograniczona działalność galerii handlowych, w których pozostaną otwarte wszystkie sklepy spożywcze, apteki drogerie czy pralnie.

„Zdecydowaliśmy o tymczasowym zawieszeniu działania innych sklepów w galeriach, by nie generować dodatkowego ruchu. Poza galeriami handlowymi ograniczenie nie obowiązuje. Wszystkie sklepy, placówki finansowe czy punkty usługowe funkcjonują normalnie” – zaznaczył Premier RP.

„Podjęliśmy decyzję o zamknięciu klubów, pubów, restauracji, kasyn. Podkreślam, że wszystkie restauracje będą mogły nadal świadczyć usługi na wynos bądź na dowóz” – kontynuował szef rządu.

Ponadto, zostały przyjęte środki bezpieczeństwa polegające na ograniczeniu zgromadzeń zbiorowych do liczby 50 osób.

„Wszystkie te restrykcje dotyczą uroczystości publicznych, manifestacji, marszy, uroczystości religijnych. Msze Święte w Polsce będą transmitowane w telewizji i w internecie” – mówił Mateusz Morawiecki.

„Tego typu ograniczenia zmieniają życie Polaków. Są one potrzebne, by zabezpieczyć nas przed konsekwencjami koronawirusa. Wolimy dmuchać na zimne, ograniczać wszelkie ryzyka, dlatego wdrażamy te ograniczenia po to, by zachować maksimum prewencji. To są trudne decyzje, ale one pozwolą nam – mam nadzieję – uniknąć trudnych czasów. Naszym głównym celem jest zapobieganie. Są eksperci, którzy mówią, że niektóre państwa zachodnie spóźniły się z wprowadzeniem procedur od 1 do nawet 3 tygodni. Niestety spodziewamy się w najbliższych dniach fali zachorowań. Bez tych decyzji ta fala mogłaby się wymknąć spod kontroli. Nie możemy na to pozwolić” – akcentował Prezes Rady Ministrów.

radiomaryja.pl

drukuj