fot. twitter.com/szczepan_wojcik

[TYLKO U NAS] Sz. Wójcik: Rolnicy są zmuszani do wyjścia na ulice. Nazywa się ich mordercami i barbarzyńcami, ponieważ zapewniają żywność. Musimy przywrócić godność polskiej wsi

Dziś rolnicy są antagonizowani z mieszkańcami miast. Dziś to rolnicy muszą tłumaczyć się z tego, że hodują zwierzęta, że produkują zboże. muszą tłumaczyć się z tego, że nie są mordercami, że lodowce nie topią się przez nich. Tak naprawdę to rolnicy odpowiadają za bezpieczeństwo żywnościowe i gospodarcze naszego kraju. (…) Musimy przywrócić rolnikom i polskiej wsi godność – powiedział Szczepan Wójcik, prezes Instytutu Gospodarki Rolnej, hodowca zwierząt futerkowych, rolnik, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja. 

Polscy rolnicy zapowiedzieli na wtorek protest. Szczepan Wójcik wytłumaczył, dlaczego polska wieś postanowiła się zorganizować.

– Protesty to tylko jeden element, do którego polscy rolnicy są zmuszani. Otóż, rolnicy w dzisiejszych czasach to są przede wszystkim przedsiębiorcy. Aby zebrać plon i wyhodować zwierzę najpierw musimy zainwestować pieniądze i sporo zaryzykować. Obowiązkiem przedsiębiorcy, uważam tak osobiście, nie jest wychodzenie na ulicę i nieustanne manifestowanie, aby politycy respektowali nasze obywatelskie prawa. My mamy przecież inne zadania – mówił gość audycji.

Prezes Instytutu Gospodarki Rolnej zwrócił uwagę, że rolnik to przedsiębiorca, który powinien podpisywać kontrakty na sprzedaż produktów rolnych i spożywczych.

– Zamiast organizować wieś w Polsce, wolałbym być w Chinach, Stanach Zjednoczonych czy w Argentynie i podpisywać kontrakty na sprzedaż produktów rolnych i spożywczych z Polski. To są podstawowe zadania, które powinien wykonywać przedsiębiorca, a nie walka na ulicach. Niestety  dziś po raz kolejny jesteśmy do tego zmuszani. Nie żądamy żadnych pieniędzy i chciałbym, aby moi rodacy z miasta mieli tego świadomość – podkreślił.

Szczepan Wójcik powiedział, że rolnicy organizują się, aby zasygnalizować problemy, przed którymi stoi polska wieś.

– Rolnicy nie wychodzą na ulice i nie organizują się ponownie w czasie żniw, aby żądać dopłat – organizujemy się, bo nikt nie chce z nami rozmawiać. Organizujemy się, dlatego że pod płaszczykiem różnych epidemii, czy to COVID-19, czy ASF, czy ptasia grypa wybijane są nasze zdrowe zwierzęta. Jesteśmy pozbawiani majątku, o czym większość z rodaków może nawet nie wie. Część rolników nigdy nie otrzyma pieniędzy za wybite przez państwo zwierzęta – akcentował rolnik.

– Nikt nie chce nas słuchać i takie są fakty. Musimy głośno powiedzieć, że zabrania nam się produkowania, że oddaje się w obce ręce polskie przedsiębiorstwa rolne, że na poziomie Unii Europejskiej nie mamy swoich przedstawicieli i nikt o nas nie walczy. Doszliśmy do przekonania, że będziemy wyliczyli o siebie sami. Jest taka zasada, którą przyjęliśmy w Instytucie Gospodarki Rolnej: to w naszym interesie jest to, aby zadbać o własny interes. Wieś jest dziś mocno zorganizowana – dodał Szczepan Wójcik.

Hodowca zwierząt futerkowych na antenie Radia Maryja zapowiedział, że jeżeli nic się nie zmieni w prowadzonej wobec rolników polityce, to rozpoczną oni własną kampanię.

– Jeżeli nic się nie zmieni w prowadzonej wobec nas, hodowców trzody chlewnej, drobiu, bydła, norek amerykańskich i producentów zbóż polityce, to z początkiem sierpnia rozpoczniemy własną, zorganizowaną na bardzo dużą skalę kampanię informacyjną w regionach Polski. Przygotowaliśmy dwie duże kampanie. Jedna z nich dotyczy mieszkańców miast. Druga dotyczy mieszkańców małych ośrodków wiejskich, szczególnie gmin rolniczych – powiedział gość audycji „Aktualności dnia”.

Szczepan Wójcik wskazał, na czym ma polegać zapowiedziana kampania.

– Wytłumaczę, na czym polega pierwsza kampania skierowana do mieszkańców wsi. Kampania nazywa się „Rolnicy w sieci”. Jako liderzy polskiego rolnictwa będziemy przyjeżdżać do wielu polskich miejscowości, aby podczas multimedialnych i nowoczesnych spotkań opowiadać o najważniejszych zagrożeniach dla polskiego rolnictwa, które pojawią się w najbliższych latach oraz o tych, które zagrażają nam teraz – zwrócił uwagę hodowca.

– Druga kampania, która skierowana jest do mieszkańców miast nosi nazwę „Tłumaczymy miastu wieś”. Na temat produkcji rolnej powstało w ostatnich latach bardzo dużo kłamstw. Początkowo myśleliśmy, że nasze państwo i Ministerstwo Rolnictwa będzie w stanie walczyć z tą antypolską propagandą. Niestety pomyliliśmy się. Nikt nie stanął w naszej obronie. Zdobywane przez polskich producentów rynki światowe i europejskie są nam dziś odbierane przy milczącej aprobacie państwa polskiego. Nazywa się nas mordercami i barbarzyńcami, ponieważ zapewniamy żywność mieszkańcom miast. Produkujemy jej tak dużo, że jesteśmy w stanie dzielić się nią z innymi mieszkańcami Europy, zarabiając na tym i przywożąc dywizy. (…) Chcemy wyjaśnić mieszkańcom miast, na czym polega produkcja rolna –  akcentował Szczepan Wójcik.

Prezes Instytutu Gospodarki Rolnej ocenił, że współczesny rolnik jest przedstawiany jako morderca i niszczyciel przyrody.

– Dziś rolnicy są antagonizowani z mieszkańcami miast. Dziś to rolnicy muszą tłumaczyć się z tego, że hodują zwierzęta, że produkują zboże. Muszą tłumaczyć się z tego, że nie są mordercami, że lodowce nie topią się przez nich. Tak naprawdę to rolnicy odpowiadają za bezpieczeństwo żywnościowe i gospodarcze naszego kraju. (…) Musimy przywrócić rolnikom i polskiej wsi godność – wskazał rolnik.

Całą rozmowę ze Szczepanem Wójcikiem można odsłuchać [tutaj].

 

radiomaryja.pl

 

drukuj