[TYLKO U NAS] Red. G. Górny o historii fake newsów: Na wielką skalę były wykorzystywane już na początku XIV wieku przez króla Francji Filipa Pięknego

Kiedy pracowałem nad książką „Tajne Archiwum Watykańskie”, odkryłem ze zdumieniem, że wynalazek fake newsa nie jest wcale tak nowy, jak się wydaje. Na wielką skalę był on wykorzystywany już dawno na przykład na początku XIV wieku przez króla Francji Filipa Pięknego. Prowadził on nieustanne wojny, na które wciąż potrzebował pieniędzy. Ponieważ ich nie miał, nakładał wysokie podatki i fałszował monety. Wciąż jednak to nie wystarczało. Wtedy postanowił sięgnąć po majątek Kościoła, nakładając na duchownych nowy wysoki podatek – powiedział red. Grzegorz Górny, redaktor tygodnika „Sieci”, w felietonie z cyklu „Spróbuj Pomyśleć” na antenie Radia Maryja.

Red. Grzegorz Górny odniósł się do fake newsów, które stały się nieodłącznym elementem życia i debaty w przestrzeni publicznej.

– Dziś ze wszystkich stron można słyszeć narzekania na fake newsy. Nieustannie bombardowani jesteśmy bowiem masowo produkowanymi nieprawdziwymi informacjami, które mają zafałszować nasz obraz rzeczywistości. Kiedy pracowałem nad książką „Tajne Archiwum Watykańskie”, odkryłem ze zdumieniem, że wynalazek fake newsa nie jest wcale tak nowy, jak się wydaje. Na wielką skalę był on wykorzystywany już dawno na przykład na początku XIV wieku przez króla Francji Filipa Pięknego. Prowadził on nieustanne wojny, na które wciąż potrzebował pieniędzy. Ponieważ ich nie miał, nakładał wysokie podatki i fałszował monety. Wciąż jednak nie wystarczało. Wtedy postanowił sięgnąć po majątek Kościoła, nakładając na duchownych nowy wysoki podatek – rozpoczął felietonista.

-To spowodowało konflikt między królem a papieżem Bonifacym XVIII. W efekcie Bonifacy XVIII napisał skierowaną do Filipa Pięknego bullę zaczynającą się od słów: „Posłuchaj synu słów twojego ojca i nauk twojego pana zastępującego na ziemi Jedynego Boga i Pana”. Król Francji, który nie uznawał nad sobą żadnego zwierzchnictwa, nawet Rzymu, uznał użyte przez Papieża słowa za obraźliwe. Kazał spalić papieski dokument, a jego pierwszy minister sfabrykował fałszywą bullę, której autorstwo przypisano Ojcu Świętemu. Według sfałszowanego tekstu Papież miał przypisywać sobie władzę nad Francją, a wszystkich, którzy się z tym nie zgadzali, potępiać jako heretyków – dodał.

Redaktor tygodnika „Sieci” zwrócił uwagę na działalność Filipa Pięknego, króla Francji.

– Filip Piękny był pierwszym europejskim władcą, który na tak wielką skalę korzystał ze środków masowej propagandy. Otaczał się ludźmi bez żadnych zahamowań i skrupułów, którzy rozpowszechniali pisma zniesławiające i szydzące z Papieża. Nie było wtedy druku, więc propagandyści Filipa Pięknego przepisywali ręcznie tysiące pism, w których oskarżano Bonifacego o nienawiść do ludu francuskiego oraz chęć zniszczenia go – przypomniał red. Grzegorz Górny.

Filip Piękny tę samą metodę wykorzystał przeciwko Żydom.

– Oskarżył ich o zmyślone zbrodnie, a królewscy propagandyści, którzy mieli na swoim koncie udaną kampanię przeciwko Papieżowi, tym razem rozpętali skuteczną antysemicką histerię. Jej kulminacją było aresztowanie tego samego dnia i o tej samej godzinie wszystkich Żydów we Francji, włączając w to starców, kobiety i dzieci. Uwięzionym zakomunikowano, że cała ich własność zostaje skonfiskowana przez króla, zaś oni mają miesiąc na opuszczenie kraju. Kto się temu nie podporządkuje, zostanie stracony. Wygnano wtedy około 100 tysięcy Żydów – mówił.

– Filipowi było za mało, więc rozpętał podobną kampanię przeciwko włoskim bankierom, konfiskując także ich majątki i wypędzając z Francji. Wypędzenie i złupienie najpierw Żydów, a potem Włochów spotkało się z przychylnością części szlachty, która była u nich mocno zadłużona. Ostatnim akordem działalności króla Filipa Pięknego była kampania fake newsów przeciwko templariuszom. Członków zakonu rycerskiego oskarżono o herezję, wyparcie się Chrystusa, znieważenie Krzyża, czczenie bożka z ludzką głową i profanację Mszy świętej. Akcja propagandowa służyła aresztowaniu templariuszy i zagarnięciu ich skarbów. Papież Klemens V bezskutecznie robił wszystko, by ratować uwięzionych członków zakonu. Przywódcy templariuszy spłonęli na stosie. Jeśli historia ma być nauczycielką życia i mamy z niej wyciągać wnioski, to warto pamiętać o takich wydarzeniach. Większość Francuzów usprawiedliwiała wtedy zbrodnie króla, ponieważ była przekonana o winie Papieża, Żydów, włoskich bankierów czy templariuszy – podsumował red. Grzegorz Górny.

Cały felieton red. Grzegorza Górnego z cyklu „Spróbuj Pomyśleć” można odsłuchać [tutaj].

 

radiomaryja.pl

drukuj