fot. tv trwam

 [TYLKO U NAS] Prof. H. Wnorowski o nowelizacji budżetu na 2020 rok: Propozycja rządu jest szokująca. W cyfrach bezwzględnych to bardzo duży deficyt – największy w polskiej historii

Propozycja rządu rzeczywiście jest szokująca. W cyfrach bezwzględnych jest to bardzo duży deficyt – największy w polskiej historii. Za to już się rządowi „dostało” od opozycji – podkreślił prof. Henryk Wnorowski, ekonomista z Uniwersytetu w Białymstoku, we wtorkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja. W środę Sejm ma zająć się rządowym projektem nowelizacji budżetu na 2020 rok, który zakłada ponad 109 mld zł deficytu.

Rada Ministrów przyjęła rozporządzenie w sprawie wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę, które w 2021 roku wzrośnie o 200 zł i wyniesie 2,8 tys. zł, oraz wysokości minimalnej stawki godzinowej dla określonych umów cywilnoprawnych, która od przyszłego roku będzie wynosić 18,30 zł. [czytaj więcej

– Dzisiaj instytucja płacy minimalnej funkcjonuje w każdym kraju, także w krajach znajdujących się na wysokim poziomie rozwoju, w krajach cywilizacji zachodniej – co do tego nie ma wątpliwości. (…) Sytuacja na rynku pracy w Polsce jest dobra. Wszyscy pracodawcy twierdzą, że aby pozyskać dzisiaj pracowników, trzeba płacić im więcej niż na poziomie płacy minimalnej – zaznaczył prof. Henryk Wnorowski.

Podwyższenie wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę budzi kontrowersje w obliczu wychodzenia polskiej gospodarki z pierwszego kryzysu spowodowanego lockdownem. [czytaj więcej]

– Płaca minimalna jest to instytucja rynku pracy, która budzi wiele emocji. (…) Z punktu widzenia składanych wcześniej deklaracji, to pokazuje, że rząd bardzo poważnie traktuje to, co deklaruje i stara się z tego wywiązywać. Prawda jest taka – to moja ocena – że rok 2020, po nowelizacji budżetu, a także przyszły, 2021 rok, po projekcie budżetu, należy ocenić jako lata bardzo wymagające, ale nie powodujące nadzwyczajnej trudności w realizacji polityki gospodarczej rządu. Myślę, że to jest główne przesłanie do tego, że rząd postanowił być konsekwentny, jeśli chodzi o ustalanie płacy minimalnej – ocenił ekonomista.

– To jeszcze nie jest rozrzutność w 2021 roku z decyzją w końcówce 2020 roku. Jest to element zapewnienia większych przychodów w pierwszej kolejności najniżej zarabiającym w oczekiwaniu, że przerodzi się to w impuls popytowy – dodał.

Podczas zaplanowanego na środę posiedzenia Sejm ma zająć się rządowym projektem nowelizacji budżetu na 2020 rok, który zakłada ponad 109 mld zł deficytu.

– Wszyscy spodziewaliśmy się, że dojdzie do nowelizacji i że musi do niej dojść. Opozycja nawet krytykowała rząd, że zwleka tak długo z nowelizacją. Pewnie było to podyktowane tym, żeby dotrwać do końca roku, tylko jeden raz nowelizując budżet. Propozycja rządu rzeczywiście jest (…) szokująca. W cyfrach bezwzględnych jest to bardzo duży deficyt – największy w polskiej historii. Za to już się rządowi „dostało” od opozycji – podkreślił gość „Aktualności dnia”.

Zdaniem prof. Henryka Wnorowskiego, posłowie opozycji najprawdopodobniej będą składali wiele propozycji wydatkowych, by zwiększyć środki przeznaczane na różne obszary.

– Myślę, że decyzja jest wysoce przemyślana i raczej nie należy się spodziewać, że dojdzie do uchwalenia deficytu na jeszcze wyższym poziomie niż ten z propozycji. (…) Zdecydowana większość nie cieszy się z tego, że nowelizujemy budżet w stronę takiego deficytu, kiedy pół roku temu byliśmy przeszczęśliwi z powodu, że zanosiło się na pierwszy w historii zrównoważony budżet. (…) W czasie kryzysu deficyt jest bardziej wskazany niż równoważenie na siłę za sprawą zapewnienia zwiększonych dochodów poprzez dodatkowe czy większe podatki – argumentował rozmówca Radia Maryja.

Całą rozmowę z prof. Henrykiem Wnorowskim w „Aktualnościach dnia” można odsłuchać [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj