twitter.com/MarcinMozdzonek

[TYLKO U NAS] M. Możdżonek: Biorąc pod uwagę sytuację, w jakiej była nasza reprezentacja, zdobycie brązowego medalu ME w siatkówce uważam za sukces

Biorąc pod uwagę sytuację, w jakiej była nasza reprezentacja, biorąc pod uwagę cały sezon kadrowy, jaki nasza reprezentacja rozegrała, uważam to za sukces. Wszyscy doskonale jeszcze pamiętamy niedawne igrzyska olimpijskie. Przecież kac tokijski męczy nas wszystkich równie mocno i – proszę mi wierzyć – samych zawodników najbardziej. Jest niezwykle trudne zebrać się w sobie, żeby zagrać taki turniej po takiej porażce, po tak wielkim rozczarowaniu, po turnieju życia, który się przegrało – mówił w poniedziałkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja Marcin Możdżonek, mistrz świata 2014 i Europy 2009, były kapitan reprezentacji Polski siatkarzy.

Polscy siatkarze zdobyli brązowy medal mistrzostw Europy. Biało-czerwoni w meczu o trzecie miejsce w turnieju pokonali Serbów 3:0

https://twitter.com/PolskaSiatkowka/status/1439637200925339650

W opinii Marcina Możdżonka, rezultat Polaków podczas mistrzostw Starego Kontynentu można odbierać dwojako, jednak sam uważa brązowy medal za sukces, ze względu m.in. na to, w jakim miejscu polska kadra znajdowała się po IO w Tokio, gdzie odpadła już w ćwierćfinale.

– Biorąc pod uwagę sytuację, w jakiej była nasza reprezentacja, biorąc pod uwagę cały sezon kadrowy, jaki nasza reprezentacja rozegrała, uważam to za sukces. Wszyscy doskonale jeszcze pamiętamy niedawne igrzyska olimpijskie. Przecież kac tokijski męczy nas wszystkich równie mocno i – proszę mi wierzyć – samych zawodników najbardziej. Jest niezwykle trudne zebrać się w sobie, żeby zagrać taki turniej po takiej porażce, po tak wielkim rozczarowaniu, po turnieju życia, który się przegrało, podnieść się i mimo braków, jakie się ma, mimo tego, że nie najlepiej idzie, cały czas przeć do przodu, mimo wszelkich przeciwności. A nasi siatkarze to zrobili, bo mieli naprawdę pod górkę – podkreślił gość „Aktualności dnia”.

W meczu półfinałowym biało-czerwoni ulegli reprezentacji Słowenii 1:3. 

https://twitter.com/PolskaSiatkowka/status/1439293697393401856

Co ciekawe, Polacy przegrali z tym rywalem po raz czwarty z rzędu, biorąc pod uwagę rywalizację w mistrzostwach Europy. Były kapitan reprezentacji Polski siatkarzy zwrócił uwagę, że każda z tych porażek ma swoją historię i wynika z innych czynników.

– Nasza drużyna przez to, że w Tokio nie wypadła najlepiej – znowu musimy do tego wrócić – to za nimi się ciągnęło niestety przez całe mistrzostwa Europy. Jestem dumny z tego, jak nasi zawodnicy grali podczas ME, bo próbowali załatać te dziury, które mieli w swojej grze i oni to zrobili. Wygrali całą grupę, pięć spotkań – wynik super, styl nie najlepszy, ale właśnie tam oni zaczęli już lepiej grać. Zawiązał się jakiś styl, który chcieliśmy widzieć, którego nie było w Tokio. I spokojnie nasi zawodnicy zlali po 3:0 to Finlandię, to Rosję, awansowaliśmy do półfinału. Ale w półfinale stanęliśmy już naprzeciwko twardo grających Słoweńców, którzy wycisnęli – i wyciskają – na ME ze swojej drużyny wszystko, co tylko mogą. I niestety, gdy przyszedł moment próby, moment presji, to te braki, o których wcześniej powiedziałem, po prostu się uwidoczniły. To jest brutalność sportu – jeżeli nie ma się takich podstaw, to prędzej czy później wyjdzie. Wychodzi przeważnie w najtrudniejszych momentach – wyjaśnił mistrz świata 2014 i Europy 2009.  

Mistrzami Europy 2021 zostali Włosi, którzy w finałowym spotkaniu pokonali Słowenię 3:2.

– Słowenią nie jestem zaskoczony. Jestem pozytywnie zaskoczony postawą Włochów. Ta bardzo młoda drużyna, z bardzo niską średnią wieku, grała bardzo dojrzale, grali jak bardzo doświadczeni zawodnicy, z niesamowitą swobodą. Kapitalnych zmian dokonywał Ferdinando De Giorgi. I wyciągnęli ten mecz [finałowy-red.] na początku czwartej partii finału. Zdawało się już, odnosiłem takie wrażenie, że Słoweńcy już to mają, przejęli inicjatywę i już to mają. Ale kropla drąży skałę – Włosi trzymali się swojej taktyki, bo Włosi (jak w każdej dyscyplinie zespołowej) są mistrzami taktyki, zagrywali na jednego konkretnego zawodnika, zagrywali aż go złapali i w konsekwencji przełamali cały zespół słoweński i sięgnęli po tytuł mistrzów Europy. Kapitalny mecz, mecz godny finału. Miałem ogromną satysfakcję i przyjemność z oglądania tego spotkania – zaznaczył Marcin Możdżonek.

Po zakończeniu ME wiadomo już, że Polaków nie będzie dalej prowadził Vital Heynen, który nie przedłuży wygasającej umowy. Rozpoczną się więc poszukiwania nowego szkoleniowca reprezentacji siatkarzy.

– Nam teraz jest potrzebny trener, który nada styl, zdroży system grania naszej reprezentacji bo przez ostatnie cztery lata Vital Heynen opierał się na indywidualnościach w naszej kadrze. Z jednej strony dobrze, bo mamy ich mnóstwo, co zawodnik – to wielki gracz, ale trzeba ich połączyć w jedno, scalić jakimś systemem, jakąś żelazną taktyką, żeby każdy zawodnik wiedział, co robić właśnie w tym trudnym momencie, w momencie próby. A tego czasami zabrakło. Jeżeli czasami rozwiązywaliśmy to indywidualnością, tak czasami też tego nie potrafiliśmy rozwiązać. I stąd się brały nasze problemy – wskazał gość Radia Maryja.

https://twitter.com/vitalheynen/status/1439838138789212160

– Trzeba będzie dostosować trenera do takich zawodników, jakich mamy. A to nie jest prosta sprawa, bo w reprezentacji jest 14 zawodników i 14 krnąbrnych charakterów. Każdy z zawodników chciałby grać, nie jest łatwo to poustawiać, żeby zawodnikom w drużynie dać określone role, bo każdy ma swoje ambicje. Ale na szczęście to jest reprezentacja Polski i często-gęsto te osobiste ambicje chowa się do kieszeni, bo cel jest jeden – dobro reprezentacji Polski – dodał były kapitan reprezentacji Polski siatkarzy.      

Całą rozmowę z Marcinem Możdżonkiem w „Aktualnościach dnia” można odsłuchać [TUTAJ].

 

radiomaryja.pl

 

 

 

 

drukuj