Prezes Naczelnej Rady Łowieckiej: Jesteśmy wręcz szykanowani przez wiceministra M. Dorożałę
Prezes Naczelnej Rady Łowieckiej, Marcin Możdżonek, ocenia, że projekt rozporządzenia resortu klimatu ws. objęcia ochroną kolejnych gatunków ptaków jest uderzeniem w myśliwych. Opór wobec propozycji jest także w samym rządzie. Pojawiają się obawy, że zagrozi ona realizacji m.in. „Tarczy Wschód”.
Projekt rozporządzenia resortu klimatu zakłada skrócenie listy gatunków ptaków, na które można polować i tym samym objęcie ścisłą ochroną kolejnych siedmiu gatunków. Ministerstwo argumentuje, że liczebność ptaków spada, a polowania płoszą z siedlisk także przedstawicieli gatunków, które już teraz podlegają ochronie.
Propozycji sprzeciwiają się myśliwi. Prezes Naczelnej Rady Łowieckiej, Marcin Możdzonek, podkreśla, że działania resortu klimatu, a zwłaszcza wiceministra Mikołaja Dorożały są dowodem na szykanowanie myśliwych.
– On od samego początku deklarował, że nie lubi myśliwych, co widać po jego czynach i słowach. Jesteśmy przez niego wręcz szykanowani. Proszę Państwa, myśliwi pozyskują ok. półtora – dwa ptaki rocznie na myśliwego. My te ptaki zjadamy, tak jak zjada się miliony kurczaków i innych – zaznacza Marcin Możdzonek.
Propozycja resortu klimatu spotkała się z oporem nie tylko myśliwych, ale również części resortów. Według MON objęcie ścisłą ochroną kolejnych gatunków ptaków może znacznie utrudnić realizację kluczowych inwestycji w ramach programu „Tarcza Wschód” czy operacji „Feniks” prowadzonej na terenach popowodziowych.
Z kolei Ministerstwo Infrastruktury przestrzega przed opóźnieniami liczonymi w miesiącach, a nawet latach, szczególnie w przypadku inwestycji drogowych, kolejowych czy lotniczych. Obawy wyrażają również samorządowcy i Krajowa Rada Izb Rolniczych.
RIRM



