fot. solidarnosc.org.pl

[TYLKO U NAS] K. Grajcarek: Jeśli rząd wprowadza program, który ma w zamiarze likwidować polskie górnictwo – działa na szkodę naszego narodu. Jeśli ktoś tego nie rozumie, powinien podać się do dymisji

Jeśli rząd wprowadza program, który ma w zamiarze likwidować polskie górnictwo i zamykać polskie kopalnie węgla kamiennego czy brunatnego, działa na szkodę naszego narodu, a także chce nas uzależnić od nośników energii importowanej. Jeśli ktoś tego nie rozumie, jeśli nie potrafi wynegocjować dobrych warunków dla polskiej gospodarki i pozwoli na to, żeby UE zmarnowała nasze dobra, powinien podać się do dymisji – akcentował Kazimierz Grajcarek, przewodniczący Sekretariatu Górnictwa i Energetyki NSZZ „Solidarność” w latach 2014-18, w czwartkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja.

Od poniedziałku w kopalniach Polskiej Grupy Górniczej trwa podziemny protest przeciwko zbyt szybkiemu – w ocenie górników – tempu odchodzenia od węgla w krajowej gospodarce. Związkowcy negocjują ze stroną rządową formę transformacji górnictwa.

– To nie jest protest dla protestu. Związkowcy protestują, dlatego że są już bardzo zdeterminowani i nie mogą dogadać się z rządem, jeśli chodzi o program dla rozwoju polskiego górnictwa węgla kamiennego, ale również brunatnego – dla całej energetyki opartej na węglu. Zdeterminowani górnicy walczą nie tylko o własne miejsca pracy, ale również o dobro wspólne, jakim jest węgiel kamienny i brunatny, jakim jest nasze polskie paliwo. W zamierzeniach rządu jest uzależnienie polskiej energetyki od obcych nośników energii elektrycznej. Rząd zamierza importować coraz więcej gazu oraz wybudować elektrownię jądrową – podkreślał Kazimierz Grajcarek.

Przedstawiciele rządu oraz działających na Śląsku związków uzgodnili, że Polska przyjmie niemiecki, długofalowy model transformacji górnictwa. Jednak nie ma jeszcze porozumienia, czy całkowite odejście od węgla nastąpi – jak chcą związki – w 2060 r., czy – jak proponuje rząd – w 2050 r. [czytaj więcej] 

– W Niemczech w przeciągu 60 lat zlikwidowano wydobycie węgla, zamknięto kopalnie i zniszczono własny nośnik energetyczny. Niemcy są dzisiaj uzależnieni niemal w osiemdziesięciu procentach od importu nośników energii lub od pogody. (…) Uważam, że nie powinniśmy dopuścić do tego, żeby zniszczyć nasze nośniki energii, czyli kopalnie węgla kamiennego i brunatnego. (…) Nie o to przecież chodzi, do kiedy powinno się zakończyć korzystanie z węgla. Z węgla należy zakończyć korzystać wtedy, kiedy on się skończy. My w Polsce mamy go na około 500-600 lat – zaznaczył przewodniczący Sekretariatu Górnictwa i Energetyki NSZZ „Solidarność” w latach 2014-18.

Gość „Aktualności dnia” zwrócił uwagę, że inne branże, a także obywatele kraju powinni zaangażować się w walkę o bezpieczeństwo energetyczne Polski.

– Najprostszą bronią, która może zniszczyć polską gospodarkę, naszych obywateli i zdestabilizować nasz kraj, jest wyłączenie energii elektrycznej, pozbawienie nas nośników energii. To jest bardzo nieroztropne. Górnicy nie mogą stać sami w obronie Polski. Strajki, które dzisiaj są na Śląsku, dotyczą tego, czy Polska będzie bezpieczna. Bezpieczeństwo energetyczne to jest bezpieczeństwo Polski. (…) Nie dajmy sobie wmówić, że węgiel jest gorszym paliwem. Jeśli zmienimy paleniska na paleniska piątej generacji, to spokojnie możemy palić węglem tak samo, jak palimy gazem. (…) Jeśli społeczeństwo wsparłoby górników i energetyków, moglibyśmy dopominać się, by wykorzystać nośnik, jakim jest węgiel, od początku do końca – rozmówca Radia Maryja.

Myślę, że to jest interes całego państwa, wszystkich obywateli. Powinniśmy być zainteresowani tym, żeby energia elektryczna powstawała z naszych nośników energiiakcentował Kazimierz Grajcarek.

– Jeśli rząd wprowadza program, który ma w zamiarze likwidować polskie górnictwo i zamykać polskie kopalnie węgla kamiennego czy brunatnego, działa na szkodę naszego narodu, a także chce nas uzależnić od nośników energii importowanej. Jeśli będziemy importować gaz czy będziemy importować paliwo energetyczne do elektrowni jądrowych, to od dobrej lub złej woli importera będzie zależało, czy dostaniemy paliwo, czy nie. Rosja już nam pokazała, że można tak zrobić. Jeśli w Stanach Zjednoczonych dojdzie do władzy socjalista, to paliwo może zostać odcięte i postawi się nam warunek, żeby w Polsce były małżeństwa homoseksualne, a jeżeli nie – to gazu nie dostaniemy – zauważył gość „Aktualności dnia”.

– Jeśli ktoś tego nie rozumie, (…) jeśli nie potrafi wynegocjować dobrych warunków dla polskiej gospodarki i pozwoli na to, żeby Unia Europejska zmarnowała nasze dobra, jakim są węgiel kamienny i brunatny, powinien podać się do dymisji – podsumował.

Całą rozmowę z Kazimierzem Grajcarkiem w „Aktualnościach dnia” można odsłuchać [tutaj]. 

 

radiomaryja.pl

drukuj