fot. ordoiuris.pl/dr-tymoteusz-zych

[TYLKO U NAS] Dr T. Zych: Grupa posłów z PE chce usunąć mnie z grupy „Różnorodność Europy”. Zarzut jest jeden: konserwatyzm

Grupa parlamentarna, grupa polityków LGBT z Parlamentu Europejskiego zwróciła się ze specjalnym listem do władz komitetu o to, żeby usunąć mnie z grupy „Różnorodność Europy” i de facto zablokować moje prace. Zarzut jest jeden, zarzut jest bardzo prosty: konserwatyzm. Konserwatyzm już ma dyskwalifikować do tego, żeby móc w organach unijnych w jakimkolwiek zakresie zasiadać. Zarzuca mi się także sprzeciw wobec aborcji, sprzeciw wobec postulatów politycznych ruchu LGBT – mówił w programie „Polski punkt widzenia” na antenie TV Trwam dr Tymoteusz Zych, wiceprezes Instytutu Ordo Iuris.

Grupa europosłów, m.in. Sylwia Spurek i Robert Biedroń, zwróciła się do Europejskiego Komitetu Ekonomiczno-Społecznego, aby ten zablokował możliwość udziału w grupie „Różnorodność Europy” dr. Tymoteuszowi Zychowi.

Gość TV Trwam zwrócił uwagę, że jego kandydatura do EKES została zaaprobowana m.in. przez instytucje unijne.

– Zostałem wybrany do Europejskiego Komitetu Ekonomiczno-Społecznego nie tylko dzięki rekomendacji polskich władz i polskich organizacji społecznych (to była bardzo skomplikowana procedura, która trwała przez wiele miesięcy), ale także zostałem pozytywnie zaopiniowany przez Komisję Europejską, przez Radę Unii Europejskiej, ale to najwyraźniej nie wystarczy, mimo że mam gwarancję niezależności jako członek tego komitetu, mimo że ten komitet z założenia powinien zrzeszać różnego rodzaju organizacje pracodawców, związki zawodowe, organizacje społeczne – o różnych poglądach – z całej Europy, to niestety obecność środowisk chrześcijańskich czy konserwatywnych jest dla wielu solą w oku – zaznaczył dr Tymoteusz Zych.

Oponenci zarzucają wiceprezesowi Ordo Iuris konserwatyzm oraz sprzeciw wobec aborcji oraz postulatów politycznych ruchu LGBT.

– Stąd grupa parlamentarna, grupa polityków LGBT z Parlamentu Europejskiego zwróciła się ze specjalnym listem do władz komitetu o to, żeby usunąć mnie z grupy „Różnorodność Europy” i de facto zablokować moje prace. Zarzut jest jeden, zarzut jest bardzo prosty: konserwatyzm. Konserwatyzm już ma dyskwalifikować od tego, żeby móc w organach unijnych w jakimkolwiek zakresie zasiadać. Zarzuca mi się także sprzeciw wobec aborcji, sprzeciw wobec postulatów politycznych ruchu LGBT i w rozumieniu autorów tego skierowanego do władz komitetu listu to miałby być już taki czynnik całkowicie dyskwalifikujący – wskazał prawnik.  

Komitet, w związku z wnioskiem grupy europosłów, postanowił o wszczęciu procedury wyjaśniającej.

– W ramach tej procedury mam rozmawiać z władzami grupy Różnorodność Europy i będę pytany o swoje poglądy. To budzi niestety bardzo oczywiste skojarzenia, szczególnie w naszym kraju. Mam nadzieję, że ta procedura zostanie wygaszona, tym bardziej, że ona nie obejmuje zupełnie niczego poza zarzutami o charakterze ideologicznym – powiedział dr Tymoteusz Zych.

– Zresztą była tam taka dyskusja, podczas której niektórzy z uczestników przeciwstawiali sobie demokrację liberalną i demokrację chrześcijańską mówiąc, że dla demokracji chrześcijańskiej nie ma miejsca w Unii Europejskiej. Warto byłoby im przypomnieć, że u podstaw tego, co jest dobre w UE, leżał właśnie nurt demokracji chrześcijańskiej, który niestety coraz bardziej jest w tej chwili odrzucany i zapominany – dodał gość „Polskiego punktu widzenia”.

radiomaryja.pl

drukuj