fot. ordoiuris.pl/dr-tymoteusz-zych

[NASZ TEMAT] Dr T. Zych: Mamy do czynienia ze zmyślonymi informacjami, gdy chodzi o mit o strefach wolnych od LGBT. Łatwo jest każdemu sprawdzić, że tego typu strefy nie zostały na terenie Polski nigdy stworzone

Mamy nadzieję, że sądy, mając do czynienia z ewidentnymi, oczywistymi kłamstwami, nie będą miały wątpliwości, w jaki sposób rozstrzygać postępowania, bo po prostu sięgając do prostego podręcznika historii, nie powinny być stawiane żadne znaki zapytania. Mamy do czynienia z informacjami zmyślonymi, gdy chodzi o zdarzenie współczesne, jak chociażby mit o strefach wolnych od LGBT. Łatwo jest każdemu sprawdzić, także w języku angielskim, że tego typu strefy nie zostały na terenie Polski nigdy utworzone – mówił dr Tymoteusz Zych, wiceprezes Instytutu „Ordo Iuris”, w rozmowie z portalem Radia Maryja.

Instytut „Ordo Iuris” stworzył program [„W obronie dobrego imienia Polski”], który ma na celu reagować na oskarżenia wymierzone w nasz kraj, kierowane m.in. przez aktywistów LGBT. Instytut wszczął pozwy wobec autorów zniesławień. [czytaj więcej]

Wiceprezes Instytutu „Ordo Iuris” zwraca uwagę, że program ma na celu obronę wizerunku naszego kraju i walkę z oczywistymi kłamstwami, które są często formułowane w mediach na całym świecie.

– Kłamstwa nt. Polski są formułowane dlatego, że nie spotykają się ze stanowczą i jasną reakcją prawną, i z konsekwencjami prawnymi. Chodzi o wypowiedzi, które są bardzo łatwo weryfikowane i opierają się na wadliwych informacjach, na wadliwych danych, które można w krótkim czasie sprawdzić i podważyć – podkreślił dr Tymoteusz Zych. 

Program „W obronie dobrego imienia Polski” jest odpowiedzią na manipulacje, jakich dopuszczają się tzw. przedstawiciele osób o skłonnościach homoseksualnych lub zaburzonej tożsamości płciowej, np. w Parlamencie Europejskim.

– Są to takie sytuacje, jak chociażby powtarzane przez lewicowych aktywistów tezy o istnieniu na terenie Polski rzekomych stref wolnych od LGBT, czyli obszarów, na które miały nie być wpuszczane osoby o skłonnościach homoseksualnych. To jest całkowita nieprawda. Prowadzimy postępowania w obronie dóbr osobistych całego szeregu samorządów, które zostały pomówione o rzekome tworzenie takich stref na terenie naszego kraju. To także sytuacje, w których dochodzi do ataków na Polskę, na naród polski, które zasługują na jednoznaczne potępienie. Np. sprawa Niemca Hansa G., który krzyczał na polskich pracowników, że zabiłby wszystkich Polaków i że jest hitlerowcem. To sprawa francuskiej publicznej radiostacji, która mówiąc o odpowiedzialności Polski za zbrodnię III Rzeszy, zamieszcza zdjęcie z przedwojennego Gdańska ilustrowane swastykami hitlerowskimi i z podpisem: „Gdańsk, Polska, kwiecień 1939 roku”. To także szereg innych wadliwych i oczywiście stawiających w negatywnym świetle nasz kraj wypowiedzi. Mamy do czynienia z działaniami, które przez lata nie spotykały się z adekwatną odpowiedzią – zauważył dr Tymoteusz Zych.

Instytut „Ordo Iuris” kieruje szereg pozwów przeciwko instytucjom, które znieważają dobre imię Polski, na co pozwala aktualne brzmienie Ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej.

– Ustawa umożliwia każdej organizacji społecznej wszczynanie postępowań w obronie dobrego imienia narodu polskiego bez wykazywania szczególnego interesu prawnego. Dzięki temu pozwy są kierowane przeciwko osobom formułującym oszczerstwa. W każdym przypadku oczekujemy publicznych przeprosin, a także zadośćuczynienia przeznaczonego na cel społeczny związany z ochroną pamięci historycznej – wskazał rozmówca Radia Maryja.

Z punktu widzenia komunikacyjnego program jest mocno wspierany przez Partyka Jakiego, europosła Prawa i Sprawiedliwości, który często zabiera głos.

– Mieliśmy także sygnały o chęci wsparcia ze strony Ministerstwa Spraw Zagranicznych, a także pozytywne informacje o potrzebie rozwijania programu ze strony bardzo wielu polityków, ze strony przedstawicieli władzy RP. Na konferencji prezentującej program „W obronie dobrego imienia Polski” wystąpił pan poseł Patryk Jaki. Wiemy, że program spotkał się ze strony Ministerstwa Spraw Zagranicznych z pozytywnym odbiorem. Mamy nadzieję, że będzie się to przekładało na wsparcie o charakterze komunikacyjnym. Pamiętajmy, że program nie obejmuje tylko pozwów, ale obejmuje docelowo działania o charakterze informacyjnym. Właśnie informacjami, rzetelnymi danymi powinniśmy odpowiadać na dezinformację. Dzisiaj wojny nie toczą się w wymiarze militarnym, jak kiedyś, ale interesy państw spierają się często w związku z działaniami o charakterze informacyjnym. I z rozpowszechnianiem, z kolportowaniem fake newsów, nieprawdziwych informacji, które służą psuciu wizerunku wielu państw i uderzają w ich bardzo wymierne interesy. Polska potrzebuje narzędzia w wojnie informacyjnej, jaka się w tej chwili toczy, niezależnie od tego, czy w poszczególnych sytuacjach, o których mówimy, mamy do czynienia z dezinformacją, która pojawia się w sposób świadomy czy w sposób nieświadomy (intencje nie mają istotnego znaczenia) będziemy mieli do czynienia z działaniami, które po prostu uderzają w dobro naszego kraju. Z tego powodu liczymy na poparcie polityków w szerokim wymiarze przede wszystkim dla wszelkich działań informacyjnych. Mamy nadzieję, że sądy, mając do czynienia z ewidentnymi, oczywistymi kłamstwami, nie będą miały wątpliwości, w jaki sposób rozstrzygać postępowania, bo po prostu sięgając do prostego podręcznika historii, nie powinny być stawiane żadne znaki zapytania – powiedział wiceprezes Instytutu „Ordo Iuris”.

– Mamy do czynienia z informacjami zmyślonymi, gdy chodzi o zdarzenie współczesne, jak chociażby mit o strefach wolnych od LGBT. Łatwo jest każdemu sprawdzić, także w języku angielskim, że tego typu strefy nie zostały na terenie Polski nigdy utworzone – dodał.    

Większość pozwów ws. szkalowania dobrego imienia Polski jest składanych do sądów i są wezwania procesowe.

– Wyjątkiem są pozwy dotyczące stref wolnych od LGBT. Te pozwy są oparte na troszeczkę innych zasadach, bo część z nich została skierowana do sądów już w pierwszej połowie 2020 roku i w niektórych przypadkach zostało już udzielone zabezpieczenie. Mamy do czynienia z formalnym skazaniem i można znaleźć informacje o tym, że toczy się postępowanie sądowe. To, że udzielamy zabezpieczenia (np. sprawa w Nowym Targu), świadczy o tym, że uprawdopodobniono roszczenia, czyli sąd uznał za prawdopodobne, że mamy do czynienia z naruszeniem prawa. To jest pierwszy wymierny sukces, jeżeli chodzi o postępowania. Niestety toczą się one bardzo długo. Niejednokrotnie takie postępowania trwają po kilka lat i nie spodziewamy się, że coś więcej niż ewentualne zabezpieczenie, wstępna decyzja o uprawdopodobnieniu roszczenia nastąpi w tym roku. Działamy i  liczymy, że w ciągu dwóch czy trzech lat zacznie się pojawiać w szerszym zakresie wiedza o tym, że mamy do czynienia z fałszerstwami – podsumował dr Tymoteusz Zych.

Instytut „Ordo Iuris” zajmuje się także sprawami związanymi z profanacją miejsc kultu w Polsce. W ostatnim czasie wiele słyszymy o nienawiści do Kościoła i chrześcijan.

W ostatnim półroczu obserwujemy, że ataki na kościoły, wierzących (łącznie z atakami na kapłanów, a wiemy, że jeden z nich zakończył się śmiercią duchownego) stały się metodą prowadzenia politycznej propagandy przez radykalne środowiska aborcyjne. W ciągu ostatnich 6 miesięcy mieliśmy do czynienia ze 6-8 krotnym wzrostem ataków na uczucia religijne w porównaniu z podobnymi okresami z poprzednich lat. To jest bezprecedensowy wzrost – powiedział mec. Jerzy Kwaśniewski, prezes „Ordo Iuris”. [czytaj więcej]

„Ordo Iuris” ruszył również z nowym programem, który przeciwdziała przemocy wobec kobiet i przemocy domowej [więcej].

Karolina Gierat/radiomaryja.pl

drukuj