fot. pixabay.com

[TYLKO U NAS] Dr Ł. Stach: Rosja stara się zahamować przepływ sprzętu, amunicji i wyposażenia z Zachodu na Wschód. Pojawiają się ataki na placówki, które mieszczą się na „polu walki”

Polska stała się dużym hubem lobbystycznym, przez który trafia wyposażenie i zaopatrzenie dla wojsk ukraińskich. Dodatkowo Polska przesłała na Ukrainę znaczące ilości uzbrojenia, które jednak ma znaczenie dla uzupełnienia starych sił ukraińskich. Rosja „pręży muskuły”, natomiast na obecną chwilę nie jest w stanie wykonać dużo gestów mogących bardziej zaszkodzić bezpieczeństwu (oprócz ataków cybernetycznych) – mówił dr Łukasz Stach, politolog, w programie „Polski punkt widzenia” na antenie TV Trwam. 

Rosjanie ostrzelali ukraińską bazę, w której znajdowała się broń przekazana przez Polskę. Do ataku doszło kilkadziesiąt kilometrów od naszej granicy, w czasie gdy w Kijowie przebywał polski minister spraw zagranicznych, Zbigniew Rau. [czytaj więcej]

Zdaniem gościa Radia Maryja trudno mówić o przypadku i z politycznego punktu widzenia jest to sygnał wysłany w kierunku Polski oraz państw Zachodu.

– Musimy pamiętać o kwestiach militarnych. Rosja stara się zahamować przepływ sprzętu, amunicji i wszelkiego wyposażenia z Zachodu na Wschód. Dlatego pojawiają się tego typu ataki na placówki, które mieszczą się na „polu walki”. Rakiety nieprzypadkowo spadły tak blisko naszej granicy. Musimy pamiętać o tym, że Rosja stara się zastraszać swoich potencjalnych przeciwników oraz państwa i podmioty uważane przez siebie za wrogie, stosując tego typu działania, czy posuwając się do gróźb, chociażby związanych z użyciem broni nuklearnej. Ciągle pozostaje w sferze werbalnej, a mimo wszystko rakiety spadają na terytorium Ukrainy i są w tym przypadku wymierzone w cele, które można nazwać celami wojskowymi – podkreślił politolog.

Warto pamiętać, że Polska jest bardzo mocno zaangażowana w pomoc dla Ukrainy i „upadek Kijowa bądź wprowadzenie Ukrainy do roli państwa marionetkowego stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa”. [więcej]

– Polska stała się dużym hubem lobbystycznym, przez który trafia wyposażenie i zaopatrzenie dla wojsk ukraińskich. Dodatkowo Polska przesłała na Ukrainę znaczące ilości uzbrojenia, które jednak ma znaczenie dla uzupełnienia starych sił ukraińskich. Rosja „pręży muskuły”, natomiast na obecną chwilę nie jest w stanie wykonać dużo gestów mogących bardziej zaszkodzić bezpieczeństwu (oprócz ataków cybernetycznych). Aktualnie, jeżeli Kreml postępuje racjonalnie, to ryzyko uwikłania Moskwy w konflikt z NATO byłby zbyt duży. Rosjanie powinni zdawać sobie sprawę, że jeżeli chodzi o pewne kwestie militarne, chociażby prowadzenie wojny w powietrzu czy kwestię rozpoznania, to NATO ma bardzo dużą przewagę – zauważył dr Łukasz Stach.

Gość programu „Polski punkt widzenia” podkreślił, że gdyby rosyjski pocisk wylądował na terytorium Polski, to Rosja najprawdopodobniej tłumaczyłaby się, że jest to pomyłka bądź odpowiada za to strona ukraińska.

– Inną sytuacją byłoby, gdyby rosyjska rakieta trafiła w obiekt wojskowy, np. położony w rejonie podrzeszowskiego lotniska, które jest bardzo silnie zaangażowane w odbiór pomocy militarnej z krajów Zachodu. Wtedy najprawdopodobniej doszłoby do jakiejś reakcji NATO. Być może doszłoby do wysłania systemów przeciwlotniczych nawet na Ukrainę, ale to są ciągle scenariusze z zakresu political fiction – wskazał politolog.

Wykorzystamy wszystkie możliwości, jakie oferuje Organizacja Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE), by pociągnąć Rosję do odpowiedzialności za zbrodnie popełnione na Ukrainie – zapowiedział ukraiński minister spraw zagranicznych, Dmytro Kułeba. [więcej]

– Zaangażowanie OBWE na Ukrainie ma znaczenie symboliczne. Jest to swego rodzaju wymiar wsparcia i podkreślenie, że Ukraina nie jest sama. Jeżeli chodzi o wymiar praktyczny, to pozostaje to raczej w kwestii gestów, retoryki i symboliki. Prawdziwy wymiar konfliktu obserwujemy na szczeblu Paktu Północnoatlantyckiego i de facto działaniu kilku krajów, które silnie zaangażowały się we wsparcie Ukrainy. To między innymi Stany Zjednoczone, które realizują swoje strategiczne cele, Wielka Brytania czy grupa krajów Europy Środkowowschodniej na czele z Polską. Nie można zapominać o państwach Europy Zachodniej, które, mimo że lawirują i ich postawa wobec konfliktu jest niejednoznaczna (nie jest tak pro-ukraińska, jak obserwujemy wśród państw regionu), to jednak także wysyłają na Ukrainę sprzęt i udostępniają dane wywiadowcze. Mało się o tym mówi, a odgrywa to kluczową rolę w podtrzymywaniu ukraińskiego oporu, ponieważ dzięki dobremu rozpoznaniu, które Ukraina dostaje (na pewno od wielu krajów NATO), może skutecznie realizować cele, korzystając ze swoich ciągle umiarkowanych zasobów – powiedział gość TV Trwam.   

Podczas programu politolog odniósł się również do wizyty delegacji Stanów Zjednoczonych do Azji.

Przewodnicząca Izby Reprezentantów USA, Nancy Pelosi, zapewniła o solidarności Ameryki z Tajwanem. Amerykańska polityk od wtorku przebywała z wizytą w tym kraju. Spotkała się m.in. z prezydentem. Nancy Pelosi planuje odwiedzić także Japonię. [czytaj więcej]

– Jeżeli chodzi o kwestie symboliczne, to jest to wskazanie, że Stany Zjednoczone są jednak coraz bardziej zainteresowane regionem Azji oraz regionem Dalekiego Wschodu. Jeżeli chodzi o wymiar praktyczny, to jest to podkreślenie, że Stany Zjednoczone nie mają zamiaru wycofać się z tego regionu. Nie jest żadną tajemnicą, że narasta rywalizacja chińsko-amerykańska. Chiny pretendują do roli globalnego supermocarstwa, a Stany Zjednoczone próbują zachować swoją pozycję hegemona w relacjach międzynarodowych i tarcia narastają. Można przewidywać nawet ich zaostrzenie – podsumował dr Łukasz Stach.

radiomaryja.pl

drukuj
Tagi: ,

Drogi Czytelniku naszego portalu,
każdego dnia – specjalnie dla Ciebie – publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła i naszej Ojczyzny. Odważnie stajemy w obronie naszej wiary i nauki Kościoła. Jednak bez Twojej pomocy kontynuacja naszej misji będzie coraz trudniejsza. Dlatego prosimy Cię o pomoc.
Od pewnego czasu istnieje możliwość przekazywania online darów serca na Radio Maryja i Tv Trwam – za pomocą kart kredytowych, debetowych i innych elektronicznych form płatniczych. Prosimy o Twoje wsparcie
Redakcja portalu radiomaryja.pl