fot. www.gov.pl

[TYLKO U NAS] Dr L. Kulińska: Jeśli Zachód będzie przekonany o tym, że dokręcanie nam śruby osiągnie sukces, czyli Polacy się załamią i poddadzą, to tym łatwiej będzie im nas pokonać

Jeśli Zachód będzie przekonany o tym, że dokręcanie nam śruby osiągnie sukces, czyli Polacy się załamią i poddadzą, to tym łatwiej będzie im nas pokonać. Jeżeli przyjmiemy założenie, że bezalternatywnie musimy być w Unii Europejskiej na każdych warunkach, to to też pogarsza naszą sytuację. Jeśli ktoś chce coś ugrać, to musi grać i powiedzieć, że jest zdecydowany na to, iż jeśli warunki będą zbyt ciężkie, to on jest gotów opuścić taką instytucję. W końcu są Chiny, Azja i kilka wyborów, które dla Europy mogą być niewygodne, a dla nas okazać się sposobem na wyjście z kryzysu – mówiła dr Lucyna Kulińska, historyk i politolog, w rozmowie z TV Trwam.

Parlament Europejski zajmie się w przyszłym tygodniu m.in. kwestią tzw. praworządności w kontekście Polski. Planowana jest także debata na temat tzw. aborcji. Czterodniowa sesja PE odbędzie się po raz drugi w tym miesiącu w Strasburgu. [czytaj więcej].  

Dr Lucyna Kulińska zwróciła uwagę, że działania podejmowane w Unii Europejskiej zmierzają do tego, aby Polska nie uzyskała środków finansowych.

– Mija rok, odkąd niemiecka eurodeputowana Katarina Barley powiedziała znamienne słowa, że Polskę i Węgry należy zagłodzić. [więcej] Wszystkie działania, które od tego momentu obserwowaliśmy, a było ich sporo, dążą do tego, aby Polska, która dość nieopatrznie zgodziła się podpisać dokumenty (bo była zwiedziona obietnicami, że nie będzie się to wiązało z żadnymi sankcjami finansowymi, bo takie możliwości istnieją tylko przy sprawach budżetowych), nie dostała środków finansowych. To, co w swojej szczerości ujawniła eurodeputowana z Niemiec, jest po prostu realizowane. Wydaje mi się, że co by Polacy w tej chwili nie zrobili w sprawie sądownictwa, Turowa czy ekologii, to wszystko zakończy się jednakowo. Chodzi o to, by Polsce odebrać dofinansowanie – wskazała rozmówca TV Trwam.

– Należy się spodziewać, że wszystkie wyroki, które będą teraz zapadać, będą miały tylko jeden cel, którym jest pogrążenie Polski. Wszelkie nasze tłumaczenia, mimo że wiemy, iż mamy w 99 proc. rację, nie zdadzą rezultatu. Tutaj chodzi o to, aby Polskę dopaść i niszczyć. Spodziewam się, że wszelkie orzeczenia będą konsekwencją pierwszych, czyli będą dowodziły, że Polska nie ma racji, a za swoją ekstrawagancję będzie musiała słono zapłacić – dodała politolog.

Jest jedno wyjście, które zadowoliłoby organy unijne.

– Trzeba, aby Polacy schylili głowę, zmienili pokornie rząd na taki, który będzie się Europy, czyli Niemców słuchał w całkowitej pokorze i zgodzi się na rolę popychadła-niewolnika. Jeżeli będą chcieli, żebyśmy godzili się na związki ze zwierzątkami, to będziemy się musieli zgodzić. Jeśli będą od nas wymagać zgody na oddanie czy rozwiązanie ostatnich zakładów przemysłowych, to też musimy się na to zgodzić – mówiła dr Lucyna Kulińska.

Trybunał Konstytucyjny Polski orzekł o wyższości prawa krajowego nad unijnym. [więcej

– Jeśli Zachód będzie przekonany o tym, że dokręcanie nam śruby osiągnie sukces, czyli Polacy się załamią i poddadzą, to tym łatwiej będzie im nas pokonać. Jeżeli przyjmiemy założenie, że bezalternatywnie musimy być w Unii na każdych warunkach, to to też pogarsza naszą sytuację. Jeśli ktoś chce coś ugrać, to musi grać i powiedzieć, że jest zdecydowany na to, iż jeśli warunki będą zbyt ciężkie, to on jest gotów opuścić taką instytucję. W końcu są Chiny, Azja i kilka wyborów, które dla Europy mogą być niewygodne, a dla nas okazać się sposobem na wyjście z kryzysu – podsumowała historyk.

radiomaryja.pl

drukuj