fot. TV Trwam

[TYLKO U NAS] Dr J. Bukowski o decyzji TK uniemożliwiającej ściganie komunistycznych zbrodniarzy: Brak mi słów, żeby wyrazić oburzenie swoje oraz wszystkich środowisk kombatanckich i niepodległościowych w Polsce

Brak mi słów, żeby wyrazić w kulturalny i parlamentarny sposób oburzenie swoje oraz wszystkich – myślę – środowisk kombatanckich i niepodległościowych w Polsce, nie tylko naszego krakowskiego Porozumienia, ponieważ wszyscy liczyliśmy na to, że ci zbrodniarze będą ścigani. To są zbrodnie przeciwko ludzkości – mówił w poniedziałkowej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja dr Jerzy Bukowski, rzecznik Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie.

Trybunał Konstytucyjny zablokował możliwość ścigania komunistycznych zbrodni i przestępstw popełnionych przez funkcjonariuszy reżimu PRL. Z komunikatu Prokuratury Krajowej wynika, że TK uchylił się od merytorycznego rozpatrzenia wniosku Prokuratora Generalnego, umarzając postępowanie w tej sprawie.

– Jestem bardzo negatywnie zaskoczony tym orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego, ponieważ wydawało mi się, że wszystkie najwyższe instytucje państwa polskiego, jak prezydent, Sejm, Senat, Trybunał Konstytucyjny, muszą jednolicie, ramię w ramię, działać zgodnie z polską racją stanu, również w ocenie przeszłości, w tym haniebnej przeszłości komunistycznej – zaznaczył gość Radia Maryja.

Zwrócił uwagę, że zbrodnie komunistyczne powinny być ścigane w równym stopniu co niemieckie zbrodnie nazistowskie.

– To są zbrodnie przeciwko ludzkości. To jest największy – można by powiedzieć – „kaliber” zbrodni popełnianych na jakimś narodzie, zwłaszcza, jeżeli sprawcami tych zbrodni są często reprezentanci tego samego narodu – stwierdził dr Jerzy Bukowski.

Trybunał uznał prawo obowiązujące w PRL za argument przeciwko ściganiu komunistycznych funkcjonariuszy, powołując się na uchylony przepis Kodeksu Karnego z 1969 r.

– To zupełnie jakaś absurdalna sytuacja, jeżeli dokonuje się pewnych wykładni w oparciu o prawo PRL-owskie. Jestem po prostu zaskoczony. Cóż innego mogę powiedzieć? – mówił rzecznik Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie.

Trybunał zwlekał z orzeczeniem przez prawie 3,5 roku, uzyskując pretekst do umorzenia postępowania ze względu na dokonaną w tym czasie zmianę ustawy o IPN, po czym ogłosił godzący w polską rację stanu werdykt.

– Nie spodziewałem się absolutnie takiego rozstrzygnięcia Trybunału Konstytucyjnego. To, że on zwleka ze swoimi orzeczeniami, wiemy od dawna, natomiast liczy się to, co w końcu postanowi. Tutaj postanowił zablokować możliwość uczciwego, zgodnego z prawem i zgodnego z poczuciem sprawiedliwości, ścigania tych, którzy mordowali polskich patriotów – podkreślił dr Jerzy Bukowski.

Przez orzeczenie TK, Instytut Pamięci Narodowej nie ma możliwości prowadzenia działań prokuratorskich względem komunistycznych zbrodniarzy.

– Brak mi słów, żeby wyrazić w kulturalny i parlamentarny sposób oburzenie swoje oraz wszystkich – myślę – środowisk kombatanckich i niepodległościowych w Polsce, nie tylko naszego krakowskiego Porozumienia, ponieważ wszyscy liczyliśmy na to, że ci zbrodniarze będą ścigani – powiedział gość „Aktualności dnia”.

Komunistyczni kaci narodu polskiego nie są rozliczani także po śmierci. Wielu z nich, jak Bolesław Bierut, komunistyczny prezydent Polski epoki stalinizmu, spoczywa na Powązkach.

Dr Jerzy Bukowski, a także reprezentowane przez niego Porozumienie Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie jest zwolennikiem dekomunizacji warszawskiego cmentarza. Podobnie uważa wiele innych podobnych środowisk z całej Polski.

– To jest kolejny skandal, że na Powązkach i to w miejscach bardzo godnych, w alei zasłużonych czy blisko niej, leżą przemieszani ze sobą polscy bohaterowie i zbrodniarze; ci, którzy walczyli o wolną Polskę i ci, którzy mordowali walczących o wolną Polskę. To jest rzecz kompletnie niezrozumiała – zwrócił uwagę rzecznik Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie.

Zdaniem dr. Jerzego Bukowskiego groby komunistów powinny zostać przeniesione na inne cmentarze lub w inne, mniej znaczące miejsca na Powązkach. Według niego jedynym sposobem na rozwiązanie tej sprawy byłoby przejęcie zarządu nad Powązkami Wojskowymi, a przynajmniej nad Aleją Zasłużonych i przylegającą do niej częścią cmentarza, przez państwo.

– Władze samorządowe Warszawy kompletnie się tą sprawą nie interesują, a nawet bronią tych ogromnych grobowców – wręcz mauzoleów – komunistycznych zbrodniarzy, podczas kiedy ich ofiary mają skromne mogiły, traktując to jako świadectwo historii czy jako pamiątki historyczne – zauważył gość Radia Maryja.

Jego zdaniem fakt ten może wpływać destrukcyjnie na formację młodego pokolenia.

– Co ma czuć młody Polak, który w szkole nauczył się już o tym, kto jest bohaterem, a kto zbrodniarzem i który nagle przyjeżdża na wycieczkę do Warszawy, idzie na narodową nekropolię, jaką są Powązki i widzi, że ci, o których się uczył, że są zbrodniarzami i zdrajcami narodu polskiego, mają bardziej okazałe miejsca wiecznego spoczynku niż ci, o których uczył się, że są tegoż narodu bohaterami? – pytał dr Jerzy Bukowski.

Zaznaczył, że obecny stan rzeczy jest nie do obronienia zarówno z historycznego jak i moralnego.

– Skoro rozliczyliśmy nazistowskie zbrodnie, skoro skasowaliśmy wszystkie zmiany nazw ulic, których dokonali Niemcy po 1939 r. – bo przecież chodzimy w Krakowie po Rynku Głównym, a nie po Adolf Hitler Platz – to powstaje pytanie, dlaczego tego samego nie zrobić w stosunku do zbrodniarzy komunistycznych. Tak, jak się im odbiera ulice, place czy miejsca publiczne w całej Polsce, tak samo nie powinni oni spoczywać obok tych, którzy byli niekłamanymi bohaterami polskimi, a oni ich pozbawili życia bądź uniemożliwili powrót do Polski po 1945 roku – podkreślał rzecznik Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie.

Całość rozmowy jest dostępna [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj