[TYLKO U NAS] B. Wróblewski: Aborcja eugeniczna jest niezgodna z art. 30 konstytucji. Nie wolno nikogo traktować jako przedmiotu, jako środku do uzyskania jakiegoś innego celu

Aborcja eugeniczna, czyli aborcja ze względu na pewne prawdopodobieństwo, przypuszczenie upośledzenia albo choroby, jest niezgodna z art. 30 konstytucji. A to jest artykuł, który gwarantuje godność każdemu człowiekowi. Nie wolno nikogo traktować jako przedmiotu, jako środku do uzyskania jakiegoś innego celu. To jest nasz najważniejszy zarzut. Oczywiście wskazujemy również na prawo do życia, które określa art. 38, na zakaz dyskryminacji wynikający z art. 32 konstytucji w związku z tym, że przepisy eugeniczne dyskryminują dzieci chore względem dzieci zdrowych – mówił Bartłomiej Wróblewski, poseł Prawa i Sprawiedliwości, konstytucjonalista, w środowym programie „Polski punkt widzenia” na antenie TV Trwam.

Trybunał Konstytucyjny ma zająć się dzisiaj sprawą wniosku grupy posłów, dotyczącym zgodności z konstytucją tzw. przesłanki eugenicznej, która dopuszcza zabijanie nienarodzonych dzieci podejrzanych o chorobę. [czytaj więcej]

Konstytucjonalista podkreślił, że na rozpatrzenie wniosku przez Trybunał Konstytucyjny czekamy już od 2017 roku, kiedy wniosek został złożony po raz pierwszy.

– W październiku 2017 roku w imieniu grupy ponad 100 posłów złożyłem wniosek do TK o uznanie za niekonstytucyjnej przesłanki eugenicznej. W związku z końcem kadencji musieliśmy ponownie wniosek złożyć. Tym razem wraz z panem posłem Piotrem Uścińskim reprezentujemy wnioskodawców. Cieszymy się, że dochodzi do rozprawy i mamy nadzieję, że dojdzie także do wydania wyroku – powiedział poseł PiS.

Gość TV Trwam zwrócił uwagę, że jednym z głównych argumentów wskazanych we wniosku jest to, że „aborcja eugeniczna, czyli aborcja ze względu na pewne prawdopodobieństwo, przypuszczenie upośledzenia albo choroby, jest niezgodna z art. 30 konstytucji”.

– A to jest artykuł, który gwarantuje godność każdemu człowiekowi. Godność, która jest przyrodzona i nienaruszalna. Nie wolno nikogo traktować jako przedmiotu, jako środku do uzyskania jakiegoś innego celu. To jest najważniejszy nasz zarzut. Oczywiście wskazujemy również na prawo do życia, które określa art. 38, na zakaz dyskryminacji wynikający z art. 32 konstytucji w związku z tym, że przepisy eugeniczne dyskryminują dzieci chore względem dzieci zdrowych. Pokazujemy także, że obowiązujące przepisy są bardzo nieprecyzyjne, bo mowa w nich jest o dużym prawdopodobieństwie, chociaż w praktyce wiemy, że wystarczą tylko pewne wskazania, aby przyjąć, że można dokonać aborcji właśnie ze względów eugenicznych. Wskazujemy także na nieostrość innych słów, pojęć ujętych w tym przepisie. Wydaje nam się, że jeśli chodzi o stronę konstytucyjną, to jest to bardzo mocno uzasadniony wniosek do Trybunału Konstytucyjnego. Ten wniosek opiera się także na dotychczasowym orzecznictwie TK – podkreślił polityk.

Współautor wniosku do Trybunału Konstytucyjnego dodał, że składający wniosek i jego zwolennicy powołują się na kilkadziesiąt autorytetów z zakresu prawa: konstytucjonalistów, karnistów czy specjalistów od prawa cywilnego czy praw człowieka. W większości nie są to ludzie związani z prawicą – dodał.

– Wsparcie w tym wniosku i to polityczne, poselskie związane z koniecznością zebrania odpowiedniej liczby podpisów pod wnioskiem, i to merytoryczne ze względu na powołanie się na autorytety z zakresu prawa, reprezentujace różne afiliacje polityczne, ludzi o różnych poglądach swiatopoglądowych, pokazuje, że wniosek wydaje się bardzo mocny – wskazał poseł.

https://twitter.com/CentrumZycia/status/1318502278937104384

Gość programu „Polski punkt widzenia” zaznaczył, że przez ostatnie 3 lata nikt go nie zaprosił na merytoryczną dyskusję nt. złożonego wniosku do Trybunału Konstytucyjnego.

– Przez 3 lata wniosek nie spotkał się z odpowiedzią merytoryczną ze strony środowisk skrajnie lewicowych, skrajnie liberalnych. Natomiast pojawiły się różnego rodzaju zaczepki polityczne, emocjonalne głosy, które próbowały nas zmusić do tego, abyśmy ten wniosek wycofali. Były demonstracje przed moim biurem poselskim. Pisano do mojej uczelni, żeby mnie zwolnić z pracy. Wiele było podejmowanych działań, by przekonać do tego, że nie można, nie wolno tego robić. Brakowało jednak spokojnej, metytorycznej dyskusji. Wnieśliśmy tę sprawę do TK, dlatego że byliśmy świadkami w ciągu ostatniego ćwierćwiecza kilkunastu, jeśli nie więcej, prób zmiany ustawy o planowaniu rodziny, ochronie życia ludzkiego i dopuszczalności przerywania ciąży. Te próby zawsze się nie udawały. Właśnie dlatego, że w pewnym momencie zawsze się pojawił element polityczny. Dyskusje były dyskusjami, w których używano argumentów obyczajowych, etycznych, emocjonalnych, czasami szantażu moralnego. Przeniesienie tej dyskusji na poziom prawny, konstytucyjny wydawało mi się, że daje spokojniejszą płaszczyznę do dyskusji na ten temat – podsumował Bartłomiej Wróblewski.

Około godz. 11.00 Trybunał Konstytucyjny ma podjąć decyzję o zgodności z konstytucją tzw. przesłanki eugenicznej. [więcej]

 

radiomaryja.pl

drukuj