fot. PAP/Radek Pietruszka

[TYLKO U NAS] A. Bujara: Placówki musiałyby się określić, czy są punktami pocztowymi i nie mogą sprzedawać alkoholu, czy są sklepami spożywczo-monopolowymi

Pierwszym sklepem otwartym w niedziele była Żabka, która ogłosiła się placówką pocztową. Tak naprawdę jest to fikcja, ponieważ cóż to za poczta,  w której nie można kupić znaczka i wysłać listu? – pytał Alfred Bujara, przewodniczący Sekretariatu Krajowego Banków, Handlu i Ubezpieczeń NSZZ „Solidarność”, podczas audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Handlowa „Solidarność” przygotowała projekt, który ma utrudnić omijanie zakazu handlu w niedziele. Dokument został przekazany prezydentowi Andrzejowi Dudzie. Jednym z zapisów jest zakaz sprzedaży alkoholu w sklepach, które przeobrażają się w placówki pocztowe po to, by móc handlować w niedziele.

– Od wejścia ustawy w życie handlowa „Solidarność” apelowała do rządu, żeby uregulować tę kwestię. Była to furtka, by otwierać sklepy, w których będą w niedziele pracować pracownicy – wyjaśnił Alfred Bujara.

Ustawa zakazująca handlu w niedziele umożliwiała otwieranie sklepów pod warunkiem, że w te dni będą sprzedawać właściciele placówek. Dzięki temu przedsiębiorcy nie byliby stratni finansowo, a pracownicy mieliby zagwarantowany wolny dzień od pracy. Takie rozwiązanie nie znalazło jednak dłuższego zastosowania.

– Pierwszym sklepem otwartym w niedziele była Żabka, która ogłosiła się placówką pocztową. Tak naprawdę jest to fikcja, ponieważ cóż to za poczta,  w której nie można kupić znaczka i wysłać listu? Można tam jedynie odebrać paczkę. Dlatego chcieliśmy, żeby ta kwestia była raz na zawsze uregulowana – powiedział gość Radia Maryja.

Handlowa „Solidarność” chce zlikwidować przepis, w którym dopuszcza się to, że placówka pocztowa jest miejscem handlu.

– Przez trzy lata funkcjonowania ustawy zakazującej handlu w niedziele, coraz więcej podmiotów zaczęło wykorzystywać tę furtkę. Ostatnio zaczęły się otwierać duże markety i inne sieci dyskontowe – zauważył Alfred Bujara.

Zdaniem przewodniczącego Sekretariatu Krajowego Banków, Handlu i Ubezpieczeń NSZZ „Solidarność” za taką sytuację odpowiedzialny jest polski rząd, który nie uregulował tej kwestii.

– Zaproponowaliśmy, żeby w ustawie dopisać punkt, że zabrania się sprzedaży alkoholu w placówkach pocztowych w rozumieniu ustawy o prawie pocztowym. W ten sposób ta kwestia zostałaby uregulowana. Placówki musiałyby się określić, czy są punktami pocztowymi i nie mogą sprzedawać alkoholu w tygodniu i w niedziele, czy są sklepami spożywczo-monopolowymi – wyjaśnił gość „Aktualności dnia”.

Przewodniczący Sekretariatu Krajowego Banków, Handlu i Ubezpieczeń NSZZ „Solidarność” nawiązał również do sytuacji handlowców w czasie epidemii.

– Rząd nie ustosunkował się pozytywnie do naszego apelu, jeżeli chodzi o zaszczepienie pracowników handlu na tym samym etapie, co nauczycieli. Tłumaczono, że nie ma szczepionek. My to rozumiemy. Niemniej jednak ci pracownicy cały czas są narażeni na zakażenie koronawirusem, utratę zdrowia i życia – powiedział Alfred Bujara.

Cała rozmowa z Alfredem Bujarą w „Aktualnościach dnia” dostępna jest [tutaj].

 

 

radiomaryja.pl

drukuj