A. Bujara: Rozpoczął się okres wielkich żniw dla sklepów, na którym ucierpią pracownicy handlu
Okres przed Świętami Bożego Narodzenia to wielkie żniwa dla sieci handlowych. Wariactwo zakupowe jest coraz większe. Pracownicy handlu nic z tego czasu nie mają, są tylko bardziej obciążeni pracą. Już im zapowiedziano, że nie mogą wziąć żadnych urlopów, nawet zabrania się brać opieki na dzieci, co jest niezgodne z prawem. A sam zysk sklepów jest potem wyprowadzany z Polski – zaznaczył Alfred Bujara, przewodniczący Krajowego Sekretariatu Banków, Handlu i Ubezpieczeń NSZZ „Solidarność”, na antenie Radia Maryja w audycji „Aktualności dnia”.
Wiele sklepów na swoich półkach wystawiło już szeroki asortyment związany ze zbliżającym się czasem Świąt Bożego Narodzenia. W sieciach handlowych z głośników puszczana jest również świąteczna muzyka. Alfred Bujara został więc poproszony o opisanie aktualnej sytuacji pracowników polskiego handlu.
– Wariactwo zakupowe jest coraz większe. To niepokojące. Jesteśmy zadowoleni, że otrzymaliśmy Wigilię Bożego Narodzenia jako dzień wolny od pracy. Niestety, pracownicy handlu muszą odpracować ten dzień. Będą więc mieli nie dwie, a trzy niedziele handlowe w grudniu. (…) To będzie trudny okres dla pracowników. Już im zapowiedziano, że nie mogą wziąć żadnych urlopów, nawet zabrania się brać opieki na dzieci, co jest niezgodne z prawem. To będą 23 dni intensywnej pracy. Pracownicy handlu już są obciążeni pracą, a w okresie świątecznym będzie to jeszcze trudniejsze – powiedział przewodniczący Krajowego Sekretariatu Banków, Handlu i Ubezpieczeń NSZZ „Solidarność”.
– Pracownicy nic z tego okresu nie mają. To są wielkie żniwa dla sieci handlowych, a pracownicy handlu są obciążeni pracą – dodał.
Gość Radia Maryja wskazał, że tak niegodziwych warunków pracy „nie ma na Zachodzie. Tam sprawy są regulowane układami zbiorowymi. Niestety, międzynarodowi pracodawcy nie rozmawiają z nami. Oni robią biznesy w Polsce i to jest dla nich najważniejsze”.
– Te zyski są potem wyprowadzane z Polski. To bardzo przykre. Niejednokrotnie mówiliśmy o tym, że np. w danej sieci niemieckiej, która ma również sklepy w Polsce, pracownik wykonuje dwukrotnie więcej pracy niż w tej samej sieci w Niemczech. Ma również dwukrotnie mniejsze wynagrodzenie – zaznaczył.
Alfred Bujara opowiadał, że „kobieta w dyskoncie musi przerzucić około 1,5 do 2 ton towaru. Wyobraźmy sobie, jakie to jest obciążenie. Policzyliśmy również, jaką odległość pracownicy muszą pokonać w trakcie 8 czy 10 godzin pracy”.
– To niebywałe, bo jest to około 15-20 kilometrów w ciągu godzin pracy. To nie jest wyjście na spacer. To często jest bieganie obciążone niesamowitą pracą – powiedział.
Na koniec przewodniczący Krajowego Sekretariatu Banków, Handlu i Ubezpieczeń NSZZ „Solidarność” zaapelował do o wyrozumiałość dla pracowników sklepów, którzy szczególnie w najbliższym czasie będą niezwykle obciążeni obowiązkami.
Audycja z udziałem Alfreda Bujary dostępna jest do odsłuchania [tutaj].
radiomaryja.pl



