fot. Monika Bilska

PE przyjął rezolucję krytykującą Polskę za projekt ustawy dotyczący edukacji seksualnej

Parlament Europejski przyjął dziś w Brukseli rezolucję krytykującą Polskę za projekt ustawy dotyczący edukacji seksualnej. Za rezolucją głosowało 471 europosłów, 128 było przeciw, a 57 wstrzymało się od głosu.

Poprawki do dokumentu złożone w imieniu EKR nie uzyskały aprobaty podczas dzisiejszego głosowania na sali plenarnej w Brukseli. Parlament przypomniał natomiast z całą mocą, że dostęp do opieki zdrowotnej w zakresie seksualności i metod rozrodczych, w tym edukacji seksualnej, planowania rodziny, metod antykoncepcji oraz „bezpiecznej i legalnej aborcji”, ma zasadnicze znaczenie dla stworzenia pozytywnego i pełnego szacunku podejścia do seksualności i stosunków seksualnych.

471 eurodeputowanych poparło wspólny projekt rezolucji złożony w imieniu pięciu frakcji politycznych. Podpisali się pod nim między innymi niektórzy posłowie frakcji EPL, do której należą na przykład deputowani PO. 128 europosłów zagłosowało przeciw.

Parlament Europejski podkreślił dzisiaj między innymi znaczenie edukacji zdrowotnej i seksualnej w szczególności przeznaczonej dla dziewcząt i młodzieży LGBT, na których – zdaniem posłów głosujących „za” – niesprawiedliwe normy dotyczące płci mają szczególny wpływ. Europosłowie poparli zapis mówiący o tym, że zdrowie seksualne ma podstawowe znaczenie dla ogólnego zdrowia i dobrostanu jednostek, par i rodzin dodatkowo przyczyniając się – ich zdaniem – do społecznego i gospodarczego rozwoju społeczności i państw, a dostęp do zdrowia, w tym zdrowia seksualnego i reprodukcyjnego jest prawem człowieka.

Poprawka EKR, której celem było to, aby PE zauważył, że w Polsce nie planuje się obecnie uchwalania przepisów zakazujących świadczenia usług w zakresie edukacji seksualnej lub karzących je oraz, że zajęcia WDŻ prowadzi się już od 21 lat i obejmują one między innymi seksualność człowieka – została odrzucona. PE nie przyjął też z zadowoleniem faktu, że w niektórych państwach członkowskich, w tym w Polsce, rodzice mogą – zgodnie z własnymi przekonaniami i prawem do życia rodzinnego – wybrać, czy chcą posyłać swoje dziecko na zajęcia z edukacji seksualnej czy też nie.

Dawid Nahajowski/RIRM

drukuj