fot. PAP/Rafał Guz

Sprzeciw rolników i hodowców wobec tzw. piątki dla zwierząt

Sejm zajmuje się tzw. piątką dla zwierząt. Projekt forsuje Prawo i Sprawiedliwość. Nowe regulacje mają zakazać hodowli zwierząt futerkowych, ograniczyć ubój rytualny, a także dać więcej narzędzi aktywistom ekologicznym. Dziś odbywały się protesty przed siedzibą PiS na Nowogrodzkiej. Później przed Sejmem.

Przedstawiciele wielu branż rolniczych mówią stanowcze „nie” projektowi ustawy o „ochronie zwierząt” autorstwa Prawa i Sprawiedliwości. Projekt jest dziś procedowany w Sejmie. [czytaj więcej]

– To, co udało się PiS, co udało się organizacjom ekologicznym, to połączenie całego rolnictwa przeciwko bandyckim i bolszewickim projektom – wołał Marek Miśko z Fundacji Polska Ziemia.

– Zaciągnęliśmy około 3 mld zł kredytów i dowiadujemy się, że nasza praca przestanie być ważna. Umówiliśmy się i zostaliśmy oszukani – zwrócił uwagę Szczepan Wójcik, prezes Instytutu Gospodarki Rolnej i hodowca norek.

– Odcinamy rolników od ich warsztatu pracy, odcinamy hodowców od ich rynków zbytu. Uniemożliwiamy im produkowanie produktu, na który jest popyt. Dramatycznie i drastycznie. W związku z tym będzie wiele dramatów z upadłością gospodarstw, z wypowiedzeniem kredytów – mówił Łukasz Karmowski ze Związku Hodowców Bydła Mięsnego

– Wiem, że planowane są protesty na przyszły tydzień w Warszawie. Obojętnie, jaki wymiar będą miały obrady, jak się zakończą, nie pozwolimy, by prezydent, ten który ma dzisiaj długopis i może powiedzieć, że ta ustawa będzie do odrzucenia. Będziemy motywować tych wszystkich polityków, którzy będą chcieli to odrzucić – wskazał Michał Kołodziejczak, prezes AgroUnii.

Zdaniem rolników, projekt ustawy uderza w całe rolnictwo, nie tylko – jak twierdzą politycy PiS – w hodowców norek. Rolnicy chcieli także spotkać się z przedstawicielami PiS. Niestety, w siedzibie partii nikogo nie zostali. Następnie protestujący przeszli pod Sejm, gdzie kontynuowali protest. [czytaj więcej]

TV Trwam News

drukuj