fot. twitter.com/PolskiSenat

Senat zwleka z pracami nad ustawą dot. wyborów prezydenckich

Senat odkłada prace nad ustawą regulującą przeprowadzenie wyborów prezydenckich. Trzy połączone komisje przerwały w czwartek obrady. Wznowią je w przyszłym tygodniu. Politycy Prawa i Sprawiedliwości mówią o obstrukcji. 

Z ust polityków Prawa i Sprawiedliwości pada jedna data wyborów.

– Dzisiaj planujemy zrobić to 28 czerwca – poinformował Mateusz Morawiecki.

Ale to, ile czasu będzie na przygotowanie głosowania, zależy od Senatu. Ustawa o wyborach prezydenckich, która przeszła już przez Sejm, daje obywatelom wybór: mogą zagłosować w lokalu wyborczym, ale mogą także wnioskować o głosowanie w formie korespondencyjnej. W czwartek projektem zajęły się trzy połączone komisje senackie.

Senator Bogdan Klich chce całkiem nowych wyborów. I jego wątpliwości budzi m.in. zbieranie podpisów tylko przez nowych kandydatów oraz rozwiązania dotyczące rozliczania kampanii.

– Będę zgłaszał poprawki do tych dwóch rozwiązań, które w moim przekonaniu są niebezpieczne i łączą stare wybory z nowymi wyborami – powiedział Bogdan Klich.

Senator PSL Jan Filip Libicki chce z kolei, by lokale wyborcze były otwarte od godz. 6.00 do godz. 22.00. Nie, jak jest teraz w projekcie, od 7.00 do 21.00.

– Uważam, że jeśli to robimy w dobie pandemii, to naszym interesem jest wydłużyć czas otwarcia lokali wyborczych – dodał.

Trzy senackie komisje przerwały w czwartek prace. I wznowią je dopiero w kolejnym tygodniu. We wtorek od godz. 12.00.

– Taktyka większości senackiej jest cały czas taka sama – przeciągać obrady Senatu, a więc znowu obstrukcja – podkreślił Marek Pęk, wicemarszałek Senatu.

Dłuższe procedowanie ustawy przez Senat skraca kalendarz wyborczy – powiedział poseł PiS Przemysław Czarnek.

– Jest to zła informacja dla kandydata Rafała Trzaskowskiego – zaznaczył.

Politycy PiS mówią o konflikcie wewnątrz Platformy Obywatelskiej. Z kolei premier Mateusz Morawiecki przypomina, że opozycja najpierw za wszelką cenę chciała uniknąć wyborów. Teraz zgłasza nowego kandydata i musi zbierać od nowa podpisy.

– Stanowisko na pewno nader niespójne – podkreślił Mateusz Morawiecki.

Na publikację wciąż czeka uchwała Państwowej Komisji Wyborczej. Dopiero po publikacji marszałek Sejmu będzie mogła ogłosić nowy termin głosowania. Wtedy kampania z udziałem Rafała Trzaskowskiego rozkręci się już na dobre. I – jak powiedziała dr Lucyna Kulińska – nowy kandydat ma na kampanię nowy pomysł.

– Będzie stosował język konfrontacyjny do samego końca, ponieważ być może w tym właśnie widzi swoją szansę – dodała.

Sondaże dają dziś wygraną prezydentowi Andrzejowi Dudzie.

TV Trwam News

drukuj