Rząd o projekcie ustawy dot. efektywności energetycznej

Rząd zajmuje się dziś projektem ustawy o efektywności energetycznej. Celem projektu jest pełne wdrożenie dyrektywy unijnej. Zakłada ona, że państwa członkowskie muszą do 2020 roku osiągnąć określony poziom oszczędności energii.

Najważniejsze punkty ustawy dotyczą podwyższenia sprawności wytwarzania energii i zmniejszenia jej zużycia oraz ograniczenia strat w przesyle. Znaczny nacisk ma zostać położony na administrację publiczną – jej budynki zostaną zobligowane do wykazania oszczędności w użytkowaniu energii na poziomie minimum 1 proc. w ciągu roku.

Minister i Pełnomocnik Rządu ds. Strategicznej Infrastruktury Energetycznej Piotr Naimski przyznaje, że należy dążyć do oszczędzania energii. Podkreśla, że nie ma i nie będzie zgody rządu, co do restrykcyjnych norm dla energetyki.

To, co ma służyć oszczędzaniu energii, jest pożądane, a jeżeli przy okazji miałoby to być wparciem dla różnych działań na marginesie, które byłyby niekorzystne, to będziemy starali się tego pilnować. Tutaj więc raczej bym nie alarmował. Alarm jest potrzebny w innych miejscach czy punktach np. w tym, co się dzieje z dążeniem do ograniczenia emisji dwutlenku węgla czy wprowadzaniem wyśrubowanych norm technologicznych w energetyce, które są albo niemożliwe do spełnienia, albo bardzo kosztowne – mówi minister Piotr Naimski.

Tymczasem w Parlamencie Europejskim odbędzie się dziś konferencja poświęcona pakietowi propozycji dotyczących planowanej unii energetycznej.

Chodzi o zapewnienie jej bezpieczeństwa poprzez zmiany w czterech kategoriach: dostaw gazu, umów energetycznych, dostępu do skroplonego gazu oraz ciepłownictwie i chłodnictwie.

W ramach bezpieczeństwa dostaw, Komisja Europejska chce wprowadzić postulowaną od dawna przez Polskę zasadę solidarności.

RIRM

drukuj