fot. flickr.com

Rosja oskarża Polskę na forum międzynarodowym

Rosjanie po raz kolejny oskarżają Polskę na forum międzynarodowym. Moskwa chce, by sprawą demontażu sowieckich pomników w Polsce zajęła się Organizacja Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie oraz Organizacja Narodów Zjednoczonych.

Rosjanie skierowali już skargę do UNESCO, zarzucając Polsce naruszanie międzynarodowych postanowień oraz próby fałszowania historii. Polskie władze utrzymują, że rosyjsko-polskie porozumienie międzyrządowe z 1994 r. nie obejmuje „symbolicznych pomników”, a jedynie miejsca pochówku.

Senator Robert Mamątow, autor ustawy o zakazie propagowania komunizmu w przestrzeni publicznej mówi, że niezrozumiałe jest zamieszanie, jakie wokół sprawy wywołuje strona rosyjska.

– Uważam, że faktycznie temat pomników Armii Radzieckiej na wszelkiego rodzaju miejscach pamięci, gdzie leżą żołnierze powinien zostać uszanowany. Inną rzeczą są natomiast pomniki, jakieś symbole żołnierzy radzieckich, upamiętniających to, że oni byli zwycięzcami. Uważam, że w tym przypadku trzeba rozmawiać. Ten temat jest delikatny. Trzeba sobie wyjaśnić pewne rzeczy, nawet zawrzeć jakieś nowe porozumienie, ale trzeba rozmawiać. Nie robić takiego rabanu, jaki zrobiła Federacja Rosyjska, bo to nie ma żadnych podstaw – zaznacza Robert Mamątow.

W ostatnich miesiącach o sprawie sowieckich upamiętnień w Polsce zrobiło się głośno w związku z rozbiórką pomnika w Pieniężnie. Monument był poświęcony generałowi Czerniachowskiemu, który był odpowiedzialny za likwidację Armii Krajowej na Wileńszczyźnie. Rozbiórka pomnika spotkała się z ostrą krytyką Kremla.

RIRM

drukuj