fot. PAP/EPA

Rolnicy stracą przez umowę UE-USA?

Nawet sto tysięcy rolniczych miejsc pracy może zostać zlikwidowanych w Polsce po wejściu w życie umowy między Unią Europejską a Stanami Zjednoczonymi. TTIP uderzy jednak w rolników w całej Polsce. Nie wytrzymają oni konkurencji z amerykańskimi farmerami – potentatami.

Przygotowywana umowa między USA i UE, odnosząca się do handlu i inwestycji będzie dotyczyła również rolnictwa. To ten sektor gospodarki TTIP może dotknąć najbardziej – uważa Rafał Górski z Instytutu Spraw Obywatelskich.

– Jeśli chodzi o Stany Zjednoczone, to tam żywność produkuje się w sposób przemysłowy z chemikaliami, z hormonami wzrostu, z GMO i to jest kompletnie inne podejście do żywienia i do ochrony, i dbałości o zdrowie konsumentów – wskazuje Rafał Górski.

Polscy rolnicy po wprowadzeniu TTIP nie będą mieli szans w konkurencji z amerykańskimi farmerami. Marcin Wojtalik z Instytutu Globalnej Odpowiedzialności podkreśla, że z wycieku negocjacyjnych dokumentów wynika, że Europa nie zawalczy o rolnictwo.

– Rozpatrywany jest scenariusz, że USA dopuszczą europejski przemysł motoryzacyjny w zamian za ustępstwa Europy w sprawie rolnictwa – mówi Marcin Wojtalik.

Copa Cogeca – europejskie zrzeszenie rolników – interweniowało i domagało się informacji o negocjowanych warunkach TTIP. Komisja Europejska nabrała wody w usta – mówi Marian Sikora z Federacji Branżowych Związków Producentów Rolnych.

– Próbujemy negocjować z Komisją Europejską i uzyskać informacje z USA, jakie warunki będą mieli polscy i europejscy rolnicy po podpisaniu umowy. Okazuje się, że jest to tajemnicą – zwraca uwagę Marian Sikora.

Europejscy rolnicy nie wytrzymają konkrecji ze względu na skalę i typ produkcji amerykańskiej. Jednocześnie sprzeciw europejskich społeczeństw budzi CETA – umowa o wolnym handlu z Kanadą. To przedsionek dla TTIP. Ministerstwo Rozwoju nie dostrzega zagrożeń w tych umowach.

– Mamy taką analizę i wskazuje się tutaj na zysk netto zarówno dla polskiego rolnictwa, jak i dla rolnictwa unijnego – mówi Adam Orzechowski Departament Współpracy Międzynarodowej w Ministerstwie Rozwoju.

Adam Orzechowski dodaje, że eksport do Kanady jest 10 razy większy niż import. Zdania w rządzie co do umów wydają się być jednak podzielone, bo już Adam Giziński z Ministerstwa Rolnictwa mówi tak:

– Być może gdyby nie była zawarta umowa ani CETA, ani nic nie wyszłoby z negocjacji TTIP, to nie sądzę, żeby akurat minister rolnictwa z tego powodu był bardzo niezadowolony. Nie sądzę – uważa Adam Giziński z Departamentu Strategii Analiz i Rozwoju Ministerstwa Rolnictwa.

Sześć polskich organizacji zbiera podpisy pod petycją do instytucji unijnych przeciwko CETA i TTIP. Akcja trwa w całej Europie.

TTIP będzie miała szczególny wpływ na europejskie rolnictwo. W związku z tym, że jest to umowa między USA a Unią Europejską, jej warunki negocjuje Komisja Europejska. Cała Europa Zachodnia protestuje przeciwko Transatlantyckiemu Partnerstwu. W Polsce na razie cisza.

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj