Burzliwe posiedzenie sejmowej komisji ws. nowej ustawy o TK

Sejmowa Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka rozpatrywała w środę projekt nowej ustawy o Trybunale Konstytucyjnym. O efektach rozmów i pracy nad dokumentem w programie „Polski Punkt Widzenia” na antenie Telewizji Trwam opowiedział Marek Ast, poseł Prawa i Sprawiedliwości, członek Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka.

Posiedzenie rozpoczęło się od kłótni i pretensji opozycji, która jak zaznaczył poseł Marek Ast niezmiennie stosuję politykę „opozycji totalnej”.

– Z jednej strony spotkaliśmy się trochę z obstrukcją ze strony posłów opozycji, a z drugiej też z pewnymi propozycjami poprawek. Gdyby to były poprawki, które zmierzają do jakiejś poprawy jakościowej tego projektu, to w porządku. One zmierzały natomiast do wywrócenia tej propozycji, którą przedłożyliśmy – skomentował Marek Ast.

Poseł wyjaśnił, że ustawa w dużej mierze opiera się na tej, która obowiązywała w latach 1997-2015.

– Cały projekt opiera się na ustawie, która obowiązywała od 1997 do 2015 roku. Nie była nigdy kwestionowana. Wykonaliśmy krok do tyłu, czyli ten projekt już sam w sobie był propozycją kompromisową. Powiedzieliśmy: „Jeżeli nie pasują wam rozstrzygnięcia grudniowe, to proponujemy te rozstrzygnięcia, które obowiązywały przed 2015 rokiem”, kiedy to Platforma przepchnęła niekonstytucyjną ustawę, umożliwiającą zamach na Trybunał Konstytucyjny – podkreślił członek komisji sprawiedliwości.

Mimo że Prawo i Sprawiedliwość szukało kompromisu i ustąpiło z niektórych zapisów, opozycja – jak zaznacza poseł Marek Ast – nadal negatywnie podchodzi do ustawy, która jej zdaniem jest nie do przyjęcia.

– Chodzi o przedstawianie tego projektu, jako niekonstytucyjnego, co nie jest zgodne z prawdą. Wycofaliśmy się w tym projekcie z najbardziej kontrowersyjnych, zdaniem Trybunału czy opozycji, zapisów. Chociażby z rozpatrywania spraw według kolejności wpływu, z trzynastoosobowego składu TK. Najważniejsza sprawa – godzimy się na opublikowanie tych orzeczeń, które zapadły – w naszym przekonaniu – niezgodnie z prawem od 10 marca. Mimo że te kompromisowe rozwiązania są przez nas proponowane, to dalej słyszymy, że ustawa jest niekonstytucyjna i ustawa – ich zdaniem – jest nie do przyjęcia – powiedział poseł PiS.

Nowa ustawa powinna być zaakceptowana przez Unię Europejską, która od dłuższego czasu przygląda się sytuacji polskiego Trybunału Konstytucyjnego. Jeśli europejscy politycy w dalszym ciągu nie będą aprobować zmian, może to jak mówi, członek sejmowej komisji sprawiedliwości, oznaczać nieobiektywne patrzenie na sprawę.

– Przede wszystkim Unia Europejska ma dzisiaj o wiele większe problemy – Brexit Wielkiej Brytanii, kryzys imigracyjny, zagrożenie terrorystyczne. To zainteresowanie sprawami Polski jest ewidentnie na zamówienie opozycji. Jeżeli będą zastrzeżenia do tych rozwiązań, które proponujemy, to będzie to pokazywało takie tendencyjne, polityczne nastawienie polityków europejskich do Polski – wyjaśnił Marek Ast.

– Te rozwiązania, które zostały przyjęte powinny pokazać jednak, że demokracja w Polsce nie jest w żaden sposób zagrożona. Tym bardziej, że te przepisy obowiązywały między 1997 a 2015 rokiem i wtedy nikt tego nie kwestionował – dodał poseł.

Jak podkreśla poseł Marek Ast nowa ustawa o TK powinna zostać przegłosowana już w przyszłym tygodniu.

– Myślę, że w przyszłym tygodniu, w piątek, w trakcie głosowań ustawa zostanie przyjęta. Oczywiście musi ona trafić jeszcze do Senatu – poinformował członek komisji sprawiedliwości.

Nie jest jeszcze pewne, czy wszystko odbędzie się bez komplikacji.

Cały program „Polski Punkt Widzenia” można zobaczyć [tutaj]

RIRM

drukuj