Pomnik Ofiar Rzezi Woli

By Szczebrzeszynski - self-made photograph, CC0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=15101921

Rocznica rozstrzelania Redemptorystów

We wtorek minęło 75 lat od bestialskiego mordu na 30 Redemptorystach w trakcie Rzezi Woli. Zostali rozstrzelani w święto Przemienienia Pańskiego. Niemiecki okupant nie oszczędził żadnego z nich. W tym samym klasztorze, w którym żyli, wczoraj Mszy św. przewodniczył prowincjał o. Janusz Sok CSsR.

Choć Warszawa stanęła w ogniu, oni wiedzieli, że ich miejsce jest przy Bogu i drugim człowieku. Ojcowie redemptoryści nie wynieśli się z klasztoru na Woli. Byli wsparciem dla prześladowanych mieszkańców miasta. Spowiadali, modlili się, dodawali otuchy. To było święto Przemienienia Pańskiego, kiedy spotkali się z okrucieństwem niemieckiego okupanta.

– Jest jeszcze noc, ale wszystko rozświetlone płonącymi budynkami, klasztor otoczony przez Niemców. Rozkaz, że wszyscy mają wyjść. Prowadzą ich pod kościół św. Wojciecha, oddzielają od cywilów i jednego po drugim rozstrzeliwują. Na końcu strzelają do przełożonego – przypomniał w homilii tę historię krwi przelanej w imię miłości do Boga, Ojczyzny i drugiego człowieka o. Janusz Sok CSsR, prowincjał Prowincji Warszawskiej Redemptorystów.

– 75 lat temu tu, w tym klasztorze, żyło 30 ojców, braci, kleryków. Wszyscy zostali rozstrzelani w sposób bestialski, niesprawiedliwy. To w czasie II wojny światowej największa wspólnota spośród zakonów męskich, która została w ciągu jednego dnia rozstrzelana – akcentował o. Janusz Sok CSsR.

Jedynym sensem naszego życia jest być gotowym oddać życie dla drugiego człowieka – to lekcja, jakiej uczy historia; uczy i kapłanów, i wiernych.

– Oto nasi współbracia nie zawiedli, Bóg nie zawiódł, stawiając pośród mieszkańców Warszawy takich kapłanów, takie siostry zakonne, takich zakonników – mówił prowincjał Prowincji Warszawskiej Redemptorystów.

W trakcie Mszy św. w kościele św. Klemensa Hofbauera na Woli o. Janusz Sok podkreślił, że zmierzamy do wieczności. To Jezus jest obiecanym Mesjaszem. To Zbawca, który wyprowadza z największego zła. I tak jak Apostołowie, zanim zobaczyli Jezusa na krzyżu, widzieli go przemienionego, tak każdy z tych Redemptorystów, który oddał życie, wcześniej przekonał się o tym, że Bóg jest i zbawia człowieka – wskazywał o. Janusz Sok.

TV Trwam News/RIRM

drukuj