fot. PAP/Radek Pietruszka

Mijają cztery lata aktywności prezydenta Andrzeja Dudy na czele Polski

6 sierpnia 2015 roku Andrzej Duda złożył przysięgę przed Zgromadzeniem Narodowym. W ciągu czterech lat prezydent podpisał setki ustaw, składał wizyty krajowe i zagraniczne. Swoje wątpliwości co do niektórych zmian prawnych kierował do Trybunału Konstytucyjnego. Opozycja krytykuje prezydenturę, zaś partia rządząca liczy na kolejną kadencję.   

Tylko w ubiegłym roku Prezydent RP odbył 104 wizyty krajowe i 22 zagraniczne, przyjął w Polsce 11 głów państw i szefów rządów. W lipcu 2017 roku gościł w Polsce prezydenta USA Donalda Trumpa. Andrzej Duda dwukrotnie składał oficjalną wizytę w Białym Domu.

Prezydent wciąż wzmacnia znaczenie Polski na arenie międzynarodowej – mówił rzecznik prezydenta Błażej Spychalski.

– Relacje osobiste, które dają bardzo dużo dobrego dla Polski, kwestie Międzymorza, relacje ze Stanami Zjednoczonymi, z panem prezydentem Donaldem Trumpem. Stąd historyczna – za chwilę pewnie kolejna – wizyta pana Donalda Trumpa w Polsce, tutaj w Warszawie, na rocznicy wybuchu II wojny światowej – wskazał Błażej Spychalski.

Na Twiterze słowa podziękowania skierowała ambasador USA w Polsce Georgette Mosbacher.

„Panie Prezydencie @AndrzejDuda, wszystkiego najlepszego w czwartą rocznicę objęcia przez Pana urzędu prezydenta Polski! To dla mnie zaszczyt, że możemy wspólnie pracować nad wzmacnianiem polsko-amerykańskich relacji” – napisała ambasador.

Andrzej Duda jest jednym z inicjatorów Trójmorza. Swoje wizyty składał m.in. w Niemczech, Australii i Watykanie. Aktywność prezydenta widać w polityce krajowej. Ostatni rok to 229 podpisanych ustaw.

Prezydent wykazywał się własną inicjatywą – zauważył poseł PiS Jan Mosiński.

– Pan prezydent pokazał, że jest mężem stanu wielkiego formatu. Potrafił wykorzystać swoje prerogatywy prezydenckie, inicjatywy ustawodawcze. Jego inicjatywa polegała na obniżeniu wieku emerytalnego, oczywiście na wniosek „Solidarności”, ale inicjatywa była pana prezydenta; ostatnia z inicjatyw ustawodawczych – powołanie Narodowej Strategii Onkologicznej – mówił poseł.

Prezydent trzykrotnie zawetował ustawy, z którymi się nie zgadzał. W ubiegłym roku zawetował nowelizację Kodeksu wyborczego, która podnosiła efektywny próg wyborczy do kilkunastu procent. W 2017 roku zawetował ustawę o regionalnych izbach obrachunkowych oraz ustawę o Sądzie Najwyższym – zaznaczył politolog dr Marcin Kędzierski.

– Te trzy weta to były dobre decyzje, ponieważ te ustawy nie były korzystne dla polskiego państwa. Dobrze, że prezydent je zahamował – ocenił politolog.

Prezydent złożył własny projekt ustawy o SN. W przypadku wątpliwości ustawy kierowane były do Trybunału Konstytucyjnego. W ciągu czterech lat było to osiem ustaw m.in. nowelizacja Kodeksu karnego, ustawa prawo o szkolnictwie wyższym i nauce czy ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych. Opozycja mówi jednak o bierności szefa państwa polskiego.

– Miało nie być prezydentury pod żyrandolem, a zamiast aktywności jest całkowita pasywność, bierność prezydenta (…). Wielokrotnie naruszał konstytucję, choćby wtedy, kiedy zaprzysiągł sędziów Trybunału, którzy sędziami po prostu nie są – powiedział Michał Szczerba z Platformy Obywatelskiej.

Jak zauważył prof. Jakub Stelina, prezydent wywiązał się z wielu obietnic. Jedną z wciąż niezakończonych jest jednak sprawa frankowiczów.

– Jest to tak skomplikowany problem i kwestia, która narusza tak wiele interesów, że naprawdę trudno znaleźć jakieś rozwiązanie, które by wszystkich satysfakcjonowało – ocenił.

Zapamiętany zostanie także spór wokół armii i nominacji generalskich z ministrem obrony narodowej Antonim Macierewiczem.

Prawo i Sprawiedliwość widzi jednak Andrzeja Dudę jako kandydata w przyszłorocznych wyborach prezydenckich.

– Mamy wspaniałego prezydenta, ale powinien być wybrany na kolejną kadencję. Najlepiej w pierwszej rundzie – mówił Jarosław Kaczyński, prezes PiS.

Według najnowszego sondażu Kantar 48 proc. Polaków zadowolonych jest z działalności prezydenta Andrzeja Dudy.

TV Trwam News/RIRM

drukuj