fot. pixabay.com

Robiąc zakupy pamiętaj o swoich prawach

Trwa sezon wyprzedaży. Klienci mogą natknąć się na nieuczciwe praktyki ze strony przedsiębiorców. W przypadku, gdy klienci zostaną źle poinformowani o cenach, przedsiębiorcę może spotkać kara finansowa, nawet do 20 tysięcy złotych, a w przypadku powtarzających się nieprawidłowości, nawet do 40 tysięcy złotych.

Letnia wyprzedaż rozpoczęła się na początku czerwca, zarówno w Polsce, jak i za granicą. Niektórzy czekają jednak z kupnem produktów, bo liczą, że ceny z każdym tygodniem będą jeszcze spadać. Obniżki budzą jednak pewne wątpliwości.

– Napisała do nas pani Magda, która na letniej wyprzedaży kupiła nowiutkie szpilki, specjalnie na swój wyjazd wakacyjny. Niestety przy pierwszym założeniu obcas odpadł, a pani Magda zastanawia się, co może zrobić w tej sytuacji. Towar kupiony na wyprzedaży możesz reklamować w dokładnie taki sam sposób, w jaki reklamujesz towar nieprzeceniony. Mamy na to dwa lata, aby zwróć się do sprzedawcy i poproś o wymianę, naprawę, obniżenie ceny lub nawet zwrot kosztów. Nie znalazłeś paragonu? Nic straconego! Dowodem zakupu może być też wyciąg z karty płatniczej – poinformowała Aleksandra Kapnik z UOKiK.   

Najczęstsze nieprawidłowości, z jakimi spotyka się UOKiK w kontekście sezonowych wyprzedaży to: wprowadzanie w błąd, co do warunków wyprzedaży, czy anulowanie zamówień – mówi Tomasz Chróstny, prezes UOKiK.

– Trafiamy również na przypadki tworzenia pozorów atrakcyjności promocji, podczas gdy cena jest taka sama lub nawet wyższa niż w czasie regularnych zakupów. Przygotowywane zmiany prawne implementujące tzw. dyrektywę omnibus, mają wyeliminować sytuacje, w których sprzedawcy sztucznie zawyżają ceny towarów czy usług tuż przed zastosowaniem obniżek – wskazał Tomasz Chróstny.  

Sprzedawcy zgodnie z przygotowywanym projektem będą mieć obowiązek informowania o cenie sprzed obniżki. Będzie to dotyczyć zarówno produktów, jak i usług.

– Rozwiązanie, które znalazło się w projekcie ustawy, zakłada, że przedsiębiorca ma obowiązek informowania konsumentów o najniższej cenie danego produktu z ostatnich 30 dni. Sprzedawca nie będzie mógł wtedy wykorzystywać mechanizmu sztucznego podnoszenia cen na tydzień czy dwa tygodnie przed wyprzedażami tylko po to, aby następnie chwalić się wysokim rabatem, a konsument będzie wiedział, jaka jest rzeczywista skala obniżki – akcentował prezes UOKiK.

W przypadku gdy przedsiębiorca nierzetelnie informuje o cenach może spodziewać się sankcji ze strony Inspekcji Handlowej, nawet do 20 tys. zł.

 

TV Trwam News

drukuj