fot. PAP/Marcin Bednarski

Ograniczenie handlu w niedzielę przełożyło się na większe zakupy w innych dniach tygodnia

Ograniczenie handlu w niedzielę Polacy nadrabiają w soboty. Jak podaje „Dziennik Gazeta Prawna”, tego dnia udział w wydatkach gospodarstw domowych zwiększył się w ubiegłym roku do 21 procent. Wcześniej wynosił 17 procent. Konsumenci przełożyli zakupy również na inne dni tygodnia.

Powołując się na dane ekspertów, gazeta zauważa, że supermarkety, w które miał uderzyć zakaz, robią promocje głównie w soboty. Przez to nadrabiają zyski.

Alfred Bujara, przewodniczący Krajowej Sekcji Pracowników Handlu NSZZ „Solidarność”, podkreślił, że rynek nie poniósł strat na skutek ustawy.

– Przewidywaliśmy, pisząc i analizując temat w trakcie pisania ustawy, że obroty, a więc zakupy klientów przeniosą się na inne dni tygodnia i tak faktycznie jest. Rynek na tym nie stracił, gdyż wzrost sprzedaży globalnie w Polsce w ubiegłym roku był o 7 proc. większy. W 2018 roku było podobnie – zaznaczył Alfred Bujara.

Handlowa „Solidarność” uważa, że ustawa ograniczająca handel w niedziele mogłaby funkcjonować jeszcze lepiej.

– Niepokojące jest to, że małe sklepy osiedlowe tracą, dlatego że nie mają możliwości zrobienia zakupów do swoich sklepów po konkurencyjnych cenach. Zabijają je sieciówki, które przodują na rynku. Wielu sklepikarzy miało z nami kontakt i dalej go mają. Mówią nam dzisiaj: „Nie mamy, gdzie zrobić zakupów. Hurtownie proponują nam ceny dużo wyższe niż sieciom, z którymi one współpracują”. W nocy muszą jeździć na giełdę, a w dzień skupują artykuły w hipermarketach. Oczekują oni pomocy. Pomoc państwa powinna nastąpić, by uratować polski handel, bo możemy mieć sytuację taką, jak we Francji, gdzie wielkie sieci zabiły rodzinny handel – podkreślił Alfred Bujara.

Związkowcy od dłuższego czasu domagają się uszczelnienia przepisów. Luki w prawie wykorzystują niektóre supermarkety udając placówki pocztowe, przez co mogą być otwarte w niedzielę.

– Sklepy, które udają dzisiaj placówki pocztowe, wykorzystały lukę w prawie i są dużą konkurencją dla polskiego, rodzimego handlu – dodał.

19 marca przedstawiciele resortu rodziny, związkowcy i przedsiębiorcy będę debatować nad nowelą ustawy.

RIRM

drukuj