Pracownikom handlu funduje się pracę siedem dni w tygodniu, a tutaj chce się wprowadzić czterodniowy tydzień pracy. Nie wiemy, jak to miałoby wyglądać w handlu. Niebezpieczeństwo jest takie, że pracownik na pewnym etapie nie powinien stracić na wynagrodzeniu. Będą pilotażowe programy i środki z Funduszu Pracy, by zrekompensować pracodawcom pięć godzin tygodniowo. Nie wiemy, co się stanie się z najniższym wynagrodzeniem. Nie wiemy także, co stanie się z pracownikami, którzy czasem będą musieli pracować nawet po 10 godzin codziennie. Nie wierzę w czterodniowy tydzień pracy. To jest kiełbasa wyborcza, która została rzucona przed wyborami prezydenckimi – mówił Alfred Bujara, przewodniczący Krajowego Sekretariatu Banków, Handlu i Ubezpieczeń NSZZ „Solidarność”, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.