fot. pixabay.com

Recesja uderzająca w polską gospodarkę płytsza od prognozowanej

Ubiegłoroczny deficyt budżetowy będzie niższy o około 25 mld zł niż zapisano w znowelizowanej Ustawie budżetowej. Recesja, która uderzyła w polską gospodarkę, była płytsza od tej, jaką prognozowano. W grudniu w Polsce odnotowano drugie najniższe bezrobocie w Unii Europejskiej.

Ubiegłoroczny budżet państwa po raz pierwszy od 30 lat miał być z nadwyżką. Plany pokrzyżowała pandemia. W znowelizowanej Ustawie budżetowej deficyt wyniósł 109 mld złotych. Ta liczba jednak spadnie – mówi premier Mateusz Morawiecki.

– Deficyt budżetowy za cały ubiegły rok będzie o około 25 mld zł niższy niż zaplanowany w znowelizowanej ustawie budżetowej – wyjaśnia premier Mateusz Morawiecki.

Główny Urząd Statystyczny prognozuje znacznie mniejszy spadek PKB za ubiegły rok. W nowelizacji Ustawy budżetowej założono 4,6 procent. Teraz ma to być 2,8 procent.

Jak zauważa minister rodziny, Marlena Maląg, kraje UE radzą sobie znacznie gorzej.

– W krajach UE jest średnio spadek o 7,4 procent. To są twarde dane, które pokazują, jak radzi sobie polska gospodarka – mówi minister Marlena Maląg.

W poprawie wyników gospodarczych pomógł wzrost eksportu i dobre przychody podatkowe. Każdy deficyt budżetowy wpływa jednak na zwiększanie długu publicznego – tłumaczył minister finansów, Tadeusz Kościński.

– Dług jeszcze będzie rósł, bo mamy deficyt. Gospodarka jednak wraca na dobre tory i w ciągu 3, 4 lat dług będziemy mieli na taki samym poziomie, jaki mieliśmy w 2019 roku – podkreśla minister Tadeusz Kościński.

Ekonomista, dr Michał Tuszyński, wskazał, że deficyt budżetowy nie obejmuje długów zawartych w szerszym deficycie sektora finansów publicznych.

– Również samorządów ale też innych jednostek, np. funduszy rządowych czy państwowych – powiedział dr Michał Tuszyński.

Dobre dane dla Polski podaje Eurostat. W grudniu o 4,5 proc. rok do roku wzrosła sprzedaż detaliczna. W grudniu Polska była drugim krajem (po Czechach) z najniższych bezrobociem. Nasz wynik to 3,3 proc., przy średniej unijnej 7,5 procent. Inaczej stopę bezrobocia liczy GUS i Ministerstwo Rozwoju, Pracy i Technologii. Według ich metodologii, w grudniu  wyniosło 6,2 procent. W styczniu było to już 6,5 procent.

Według prezesa Polskiego Funduszu Rozwoju, Pawła Borysa, wzrost nie powinien budzić obaw. Na początku roku to zjawisko normalne, związane m.in. z wygasaniem umów czasowych.

– Zwykle sezonowy wzrost bezrobocia w tym okresie jest o ponad 10 tys. mniejszy niż w poprzednich latach w tym samym miesiącu – mówi Paweł Borys.

Deficyt ubiegłoroczny, jak i tegoroczny, wynika z pomocy państwa dla firm. W 2021 rok deficyt wynieść ma 82 mld 300 mln zł. PKB będzie już wzrastać do 4 procent. Wzrost wynagrodzeń wynieść ma 2,8 procent. To dobry budżet – podkreśla ekonomista, Wojciech Gnat.

– Budżet ten pozwoli nam odbudowywać się po kryzysie, napędzi inwestycje, ale jednocześnie pozwoli kontynuować politykę społeczną, gospodarczą – zaznacza Wojciech Gnat.

Na ambitne cele wskazuje premier. Jak mówi Polska ma szansę już w czwartym kwartale roku przekroczyć poziom gospodarczy sprzed pandemii.

 

TV Trwam News

drukuj