J. Sasin: Uchwalony budżet gwarantuje najważniejsze cele zapowiedziane przez PiS

W programie „Polski punkt widzenia” na antenie telewizji Trwam poseł Prawa i Sprawiedliwości Jacek Sasin zaznaczył, że głosowanie w Sali Kolumnowej było jak najbardziej legalne, a uchwalony na 2017 r. budżet jest budżetem, który gwarantuje realizacje wszystkich najważniejszych programów społecznych, które obiecało PiS.

Chodzi głównie o program 500 plus. W budżecie uwzględniono na ten cel 23 mld zł. Chodzi również o inne programy, tj. darmowe leki dla seniorów, mieszkanie plus, obniżenie wieku emerytalnego. Budżet jest już faktem. W styczniu będzie procedowany w Senacie, a następnie – mam nadzieję – zostanie podpisany przez prezydenta – powiedział polityk.

Jacek Sasin ocenił również obecne zachowanie opozycji.

To jest rozdzieranie szat, w sytuacji kiedy ta sama opozycja spowodowała te perturbacje z uchwaleniem budżetu. Nic przecież nie stało na przeszkodzie do tego, żeby ten budżet normalnie był procedowany, w normalnym terminie, na sali sejmowej i z możliwością zadawania pytań. Chodziło im tylko o to, aby tego budżetu nie uchwalać. To przecież opozycja doprowadziła swoimi bezprawnymi działaniami do tego, że marszałek Sejmu musiał przenieść te obrady do Sali Kolumnowej i tam kontynuować prace. Gdybyśmy ulegli temu dyktatowi, to po pierwsze, uznalibyśmy, że demokracja w takiej sytuacji, jaką mieliśmy w ostatni piątek, zupełnie nie funkcjonuje. Jaka jest to demokracja, kiedy jakaś grupa posłów jest w stanie sparaliżować prace parlamentu i spowodować, że najważniejsze ustawy nie są uchwalane? To byłoby danie przykładu na przyszłość, jak skutecznie paraliżować państwo. Po drugie, budżet jest taką ustawą, która musi być przyjęta w określonym terminie. Powinien on obowiązywać od 1 stycznia – podkreślił przewodniczący sejmowej Komisji Finansów Publicznych.

Przypuszcza, że opozycja miała również na celu doprowadzenie do sytuacji, w której prezydent RP mógłby rozwiązać parlament. A to byłoby możliwe, gdyby budżet nie został uzgodniony do 30 stycznia.

Jeżeli do tego czasu ustawa budżetowa nie zostałaby uchwalona, to prezydent miałby prawo do rozwiązania parlamentu i zarządzenia nowych wyborów. Moim zdaniem taki cel miała opozycja. Chodziło im o to, aby doprowadzić do takiej sytuacji, że będziemy mieli sparaliżowane państwo, państwo bez budżetu, które nie może realizować żadnych swoich podstawowych funkcji. Pieniądze – chociażby te z programu 500 plus – nie będą trafiały do ludzi. W takiej sytuacji można by było odsunąć nas od władzy. Na szczęście ten scenariusz się nie powiódł – wskazał poseł Jacek Sasin.

Nie dziwi mnie zachowanie opozycji, która szuka dziury w całym, bo chce na siłę udowodnić, że jej strategia się powiodła – dodał.

Mówią, że nie było kworum, że brali udział posłowie, którzy nie mogli brać udziału w głosowaniu, szukają na to kruczków prawnych itd. Rzeczywistość jednak była zupełnie inna. Kworum było kilkakrotnie przeliczane zanim przystąpiono do głosowań. To wszystko jest w protokołach. Sam wynik głosowania pokazuje, że było kworum. W głosowaniu nad budżetem wzięło udział 236 posłów, a potrzeba do tego – jak mówi Konstytucja – 230. (…) Obecni bardzo licznie w Sali Kolumnowej byli również pracownicy Sekretariatu Posiedzeń Sejmu, kancelarii Sejmu, którzy kontrolowali cały przebieg głosowania. Całe posiedzenie było również transmitowane na żywo na stronie internetowej Sejmu. Każdy mógł śledzić, jak to głosowanie przebiega. Zarzuty, że posłowie opozycji nie mogli wejść na Salę Kolumnową są absurdalne. W internecie można zauważyć różne filmiki, które nagrali rzekomo nie wpuszczeni na Salę Kolumnową posłowie opozycji. Oni byli na Sali Kolumnowej, ale zamiast głosować, czyli robić to, do czego zostali wybrani, biegali, krzyczeli i kręcili filmiki swoimi telefonami. Każdy mógł tam wejść, ale posłowie opozycji korzystali z tego prawa tylko po to, żeby zakłócić to posiedzenie. Na szczęście nieskutecznie – zaznaczył poseł Prawa i Sprawiedliwości.

RIRM

drukuj