
PiS składa projekt ustawy zakładający obniżenie VAT-u i akcyzy na paliwo w okresie wakacyjnym
Prawo i Sprawiedliwość proponuje wakacyjną obniżkę cen paliw. Alarmuje, że rząd łupi Polaków, bo ma problem z deficytem.

Prawo i Sprawiedliwość proponuje wakacyjną obniżkę cen paliw. Alarmuje, że rząd łupi Polaków, bo ma problem z deficytem.

Minister finansów, Andrzej Domański, podkreśla, że wie, jak zredukować tegoroczny deficyt. Chce to zrobić, nie szkodząc wzrostowi gospodarczemu i wydatkom na obronność. Opozycja zauważa, że rząd już oszczędza na wydatkach, a to przekłada się na finansowe problemy szpitali i odwoływane zabiegi.

Budżet na 2026 r. z podpisem prezydenta, ale i szeregiem zastrzeżeń. Dla Karola Nawrockiego finanse państwa są w opłakanym stanie, a rząd Donalda Tuska już kolejny rok nie realizuje swoich obietnic wyborczych.

Czy Polska zmierza ku poważnym kryzysom finansowym? Były premier Mateusz Morawicki w podsumowaniu budżetowym za 2025 rok wskazuje na rekordowy deficyt, rosnący dług i brak inwestycji.

Deficyt budżetowy rośnie – i to nie ze względu na niezaplanowane wydatki, ale na niższe niż zakładano dochody państwa. Pieniędzy brakuje m.in. w ochronie zdrowia.

Od nowego roku szykują się nam podwyżki podatków. Wzrośnie akcyza na alkohol, drożej też zapłacimy za słodkie napoje, bo w górę pójdzie podatek cukrowy.

Niestety po 13 grudnia filozofia, którą mieliśmy w Ministerstwie Aktywów Państwowych odeszła do lamusa. Wróciła filozofia rządów Donalda Tuska, Sławomira Nowaka. Efekty tej filozofii zostały zapisane w raporcie. (…) Sytuacja jest bardzo nieciekawa, ponieważ mamy spółki, które są naprawdę na skraju przepaści. To PKP Cargo, Poczta Polska, Grupa Azoty, Orlen. Widać wyraźnie, że niemieccy konkurenci czy konkurenci z innych państw, np. z Francji, zacierają ręce i czekają tylko na to, kiedy te spółki zostaną położone przez obecną ekipę rządzącą – powiedział poseł Andrzej Śliwka, PiS, były wiceminister aktywów państwowych, w audycji „Aktualności dnia” w Radiu Maryja.

Unijna procedura nadmiernego deficytu względem Polski jest nieuchronna – wskazują ekonomiści. Łatanie dziury budżetowej będzie bardzo dotkliwe dla polskiego społeczeństwa. Do tego dojdą jeszcze ekonomiczne skutki unijnego Zielonego Ładu.

Sejm pracuje nad ustawą okołobudżetową na 2024 rok. Projekt, choć przewiduje kilka wyborczych postulatów, jest zaprzeczeniem tego, co jeszcze w opozycji deklarowali politycy obecnego rządu. Przyszłoroczny budżet zakłada bowiem większy deficyt i nie ma w nim dodatkowych środków na onkologię. Koalicja pod kierownictwem Donalda Tuska znalazła jednak trzy miliardy złotych na telewizję publiczną.

Dochody budżetu państwa w 2024 roku mają wynieść ok. 682 mld złotych, wydatki powinny ukształtować się na poziomie ok. 866 mld złotych. Deficyt ma wynieść 184 mld złotych – poinformowała Kancelaria Prezesa Rady Ministrów, wskazując na przyjęty przez rząd projekt ustawy budżetowej na przyszły rok.

Polska dąży do tego, by wydatki na obronność, były wyłączone z unijnych reguł budżetowych i nie wliczały się do deficytu finansów publicznych. W Brukseli odbyło się posiedzenie unijnych ministrów finansów. Brała w nim udział – jako przedstawiciel Polski – minister Magdalena Rzeczkowska.

Ubiegłoroczny deficyt budżetowy będzie niższy o około 25 mld zł niż zapisano w znowelizowanej Ustawie budżetowej. Recesja, która uderzyła w polską gospodarkę, była płytsza od tej, jaką prognozowano. W grudniu w Polsce odnotowano drugie najniższe bezrobocie w Unii Europejskiej.
