fot. facebook.com

[TYLKO U NAS] Dr Z. Kuźmiuk: Budżet jest bardzo ambitny – mamy wielkie transfery społeczne

Budżet jest przede wszystkim bardzo ambitny. Założenie makroekonomiczne: wzrost PKB, poziom inflacji czy bezrobocia są dosyć konserwatywne tzn. ostrożne, ale jednocześnie mamy wielkie transfery społeczne – mówił w środę w „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja ekonomista dr Zbigniew Kuźmiuk.

Poseł do Parlamentu Europejskiego odniósł się do projektu ustawy budżetowej na 2018 r. przyjętego przez rząd zaznaczając, że właśnie tak przygotowuje się budżet.

– Przyjmuje się konserwatywne założenia i na podstawie tych założeń planuje się dochody – w tym głównie dochody podatkowe – a z kolei na podstawie przewidywanych dochodów planuje się wydatki, a w konsekwencji także deficyt budżetowy – podkreślił.

Gość „Aktualności dnia” zwrócił uwagę na programy społeczne, jakie są realizowane przez obecny rząd. Rodzina 500 plus, kwestia obniżenia wieku emerytalnego, więcej środków na armię, czy pieniądze na Narodowy Fundusz Zdrowia to „prospołeczne nachylenie budżetu” wskazał dr Zbigniew Kuźmiuk.

– To są konserwatywne – ostrożne założenia – a jednocześnie mamy wielkie transfery społeczne. Pierwszy jest związany ze słynnym programem Rodzina 500 plus. Widać, że ten program nie tylko jest świetnie realizowany, ale już możemy na podstawie danych Głównego Urzędu Statystycznego powiedzieć, że przynosi też efekt dzietnościowy – mówił dodając, że wszystko wskazuje na to, iż ten rok skończy się ilością 400 tys. urodzeń. Od lat takiej liczby urodzeń w Polsce nie było.

Dr Zbigniew Kuźmiuk zauważył, iż wpływy do budżetu państwa pochodzą z podatków, a „głównym źródłem podatkowym jest podatek VAT”.

– Poprzedni minister, który zapoczątkował te zmiany prawne, minister Paweł Szałamacha i teraz jego następca wicepremier Mateusz Morawiecki konsekwentnie realizuje program uszczelnienia poboru podatków i przynosi to – jak na razie – doskonałe rezultaty. Przez te 7, czy 8 miesięcy tego roku wpływy z podatku VAT są o 20 mld większe, niż w roku ubiegłym. Te procesy uszczelniające trwały już w roku poprzednim, więc jest to suma niewyobrażalna – podkreślił ekonomista.

Gość Radia Maryja zaznaczył, że „poprzedni system będzie ciążył nam jeszcze bardzo długo. My zostaliśmy na lata powojenne wypchnięci z tego zachodniego obiegu gospodarczego nie skorzystaliśmy z panu Marshalla” zwrócił uwagę dr Zbigniew Kuźmiuk.

– Rząd Prawa i Sprawiedliwości zdecydował się na kroki administracyjne wymuszające podwyżki płac. W pierwszym roku naszego działania zdecydowaliśmy się podnieść płacę minimalną o 150 zł, a na następny rok o kolejne 100 zł. W ten sposób przedsiębiorcy są wręcz przymuszani do tego, żeby podwyższać płacę pracowników. Bez tego zdecydowana większość pracujących, obraca się w tej sferze poniżej średniej – podsumował doktor nauk ekonomicznych.

Całą rozmowę z europosłem dr. Zbigniewem Kuźmiukiem z „Aktualności dnia” można odsłuchać [tutaj].

RIRM

drukuj