By Narodowy Bank Polski - Eryk Łon, CC BY-SA 2.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=54796443

Prof. Eryk Łon: Współpraca banku centralnego z rządem pomoże polskiej gospodarce powrócić na ścieżkę szybkiego wzrostu

Polska gospodarka ma szansę wyjść z kryzysu wzmocniona i dzięki odpowiednim zgodnym działaniom banku centralnego oraz rządu bardzo realny jest scenariusz, w myśl którego stosunkowo szybko wrócimy na ścieżkę szybkiego wzrostu gospodarczego. Dzięki temu budowany będzie dobrobyt polskich rodzin i w coraz większym stopniu realizowane będzie hasło: ,,Więcej polskiej gospodarki w polskiej gospodarce” – ocenił dr hab. Eryk Łon, profesor Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu.

Sprytne działania Fed-u

Jednym z kluczowych wydarzeń minionego tygodnia było posiedzenie amerykańskiego banku centralnego zwanego popularnie Fed-em. Moim zdaniem tamtejsi bankierzy centralni postąpili w sposób bardzo sprytny. Można bowiem odnieść wrażenie, że nie dokonując przecież żadnych zmian w poziomie stóp procentowych ani nie wydając żadnych spektakularnych oświadczeń na temat nowości w dziedzinie polityki skupu aktywów, postanowili oni schłodzić nieco nastroje na rynku akcji oraz rynku surowców po to, aby przyczynić się do zmniejszenia presji inflacyjnej w Stanach Zjednoczonych.

Wykres 1: Notowania indeksu S’P 500 od 14 do 18 czerwca obecnego roku

Źródło: opracowanie własne na podstawie strony Stooq

Okazało się, że w najnowszym materiale prognostycznym sporządzonym po posiedzeniu Fed-u znalazło się sformułowanie, z którego wynika, że moment, w którym dojdzie do rozpoczęcia fazy zaostrzenia polityki pieniężnej, nastąpi szybciej, niż dotychczas zakładano. W rezultacie doszło do spadków na giełdzie nowojorskiej, a ceny surowców obniżyły się. Co ciekawe, z pewnym spadkiem cen surowców mamy do czynienia już od mniej więcej miesiąca. Doszło w tym okresie między innymi do spadków cen miedzi, palladu, platyny oraz drewna.

Wykres 2: Notowania kontraktów na tarcicę w ostatnich 5 miesiącach

Źródło: opracowanie własne na podstawie strony Stooq

Być może uczestnicy rynku surowcowego już od kilku tygodni przeczuwali, że dojdzie do zmiany treści materiału prognostycznego wydanego po posiedzeniu amerykańskiego banku centralnego. Prawdopodobnie bankierom centralnym z USA chodzi o tzw. wygaszenie oczekiwań inflacyjnych, w taki sposób, aby nie wywołało to drastycznych skutków w realnej sferze gospodarki.

Spoglądając na wykresy czołowych surowców, a zwłaszcza ropy naftowej oraz miedzi, można dojść do ciekawych wniosków. W przypadku wykresu cen ropy naftowej można zauważyć, że zbliżamy się do bardzo ważnej spadkowej linii trendu poprowadzonej przez szczyty z 2008 oraz 2013 i 2014 roku, co może zwiększyć skłonność ceny ropy naftowej do spadków.

Dziać się tak może, gdyż zgodnie z zasadami analizy technicznej, jeżeli cena zbliża się od góry do wzrostowej linii trendu, oznacza to, że można spodziewać się zwyżek ceny, a gdy cena zbliża się od dołu do spadkowej linii trendu, można spodziewać się obniżek ceny. Z drugą sytuacją mamy obecnie do czynienia w przypadku ceny ropy naftowej. Na razie skala spadków ceny ropy naftowej po posiedzeniu Fed-u była nieznaczna, ale z punktu widzenia analizy technicznej wynika, że uwidoczniona w ostatnich kilkunastu miesiącach tendencja wzrostowa może się załamać.

Wykres 3: Notowania cen ropy WTI w ostatnich 20 latach

Źródło: opracowanie własne na podstawie strony Stooq

Z kolei w przypadku ceny miedzi mieliśmy do czynienia z sytuacją, w której w tym roku doszło wprawdzie do przebicia historycznego maksimum, ale po pewnym czasie cena spadła, co budzi podejrzenie, że przebicie wspomnianego historycznego maksimum było tzw. fałszywym wybiciem, po którym mogą pojawić się spadki. Ponadto na wykresie indeksu Dow Jones Industrial doszło do wybicia z formacji podwójnego szczytu.

Wykres 4: Notowania cen miedzi w ostatnich 5 miesiącach

Źródło: opracowanie własne na podstawie strony Stooq

Sytuacja na rynkach akcji i surowców w najbliższych miesiącach istotna dla kierunku działania polityki pieniężnej

W najbliższych miesiącach będę bardzo uważnie analizował sytuację na rynku cen surowców oraz na rynkach akcji w różnych krajach. Na tej podstawie będę dokonywał własnych prognoz po to, aby wyrobić sobie samodzielny pogląd dotyczący tego, czy można spodziewać się wygasania tendencji inflacyjnych na świecie, a w konsekwencji także i w Polsce. W połączeniu z analizą treści lipcowej oraz listopadowej projekcji inflacji i PKB powinno stanowić to dla mnie ważną przesłankę przemawiającą za poparciem takiego, a nie innego kierunku działania w polskiej polityce pieniężnej. Niczego w tym względzie nie wykluczam. Wiele zależeć będzie od tego, czy na jesieni dojdzie do ponownego istotnego wzrostu liczby zakażeń koronawirusem.

Polityka rąbania drewna siekierą troską o realną sferę gospodarki

Przy okazji warto zauważyć, że występuje różnica w działaniach amerykańskiego banku centralnego w postępowaniu w sytuacji zagrożenia recesją i w sytuacji zagrożenia wzrostem inflacji. Kiedy w 2019 roku mieliśmy do czynienia z pojawieniem się w USA tzw. odwróconej krzywej dochodowości obligacji, co zapowiadało możliwość pojawienia się recesji – o czym pisałem na stronie Radia Maryja [tutaj] – działania Fed-u były radykalne, ostre, stanowcze. Fed trzy razy w krótkim czasie w 2019 roku obniżył stopy procentowe, a miało to miejsce jeszcze przed nadejściem epidemii koronawirusa. Fed zastosował więc politykę rąbania drewna siekierą.

Teraz, kiedy pojawia się groźba wzrostu inflacji, amerykański bank centralny działa bardzo spokojnie, w sposób bardzo umiarkowany. Nie podnosi stóp procentowych, lecz tylko zapowiada, że do podwyżek może dojść, ale dopiero w 2023 roku. To oznacza, że Fed bardzo dba o to, aby nie zaszkodzić gospodarce. To całe rozumowanie prowadzi do wniosku pokazującego, że w realiach XXI wieku troska o realną sferę gospodarki ma dla bankierów centralnych ogromne znaczenie.

Warto zauważyć, że realne stopy procentowe w USA są wciąż wyraźnie ujemne w ujęciu realnym. To pokazuje, jak bardzo ekspansywna jest polityka pieniężna w Stanach Zjednoczonych. Zauważmy, że wprawdzie aktywność gospodarcza w poszczególnych krajach powoli się odradza po szoku związanym z epidemią koronawirusa, ale na przykład w Brazylii zaprezentowano ostatnio informację, że stopa bezrobocia jest tam najwyższa w historii.

Na tle sytuacji w Brazylii możemy tym bardziej się przekonać, jak wielkim sukcesem było to, że sytuacja na rynku pracy w Polsce po wybuchu epidemii koronawirusa pogorszyła się tylko bardzo nieznacznie i aktualnie na tle innych krajów wschodzących możemy pochwalić się bardzo niskim poziomem stopy bezrobocia.

Wykres 5: Bezrobocie w Polsce w procentach

Źródło: opracowanie własne na podstawie strony Stooq

Jestem głęboko przekonany, że tak niski poziom stopy bezrobocia w naszym kraju wynika także z tego, że polska polityka pieniężna w sposób odpowiedni do wyzwań zareagowała na wyzwania kryzysowe. Przede wszystkim w taki sposób, że doprowadziła do tego, iż po przejściowym spadku wskaźników nastrojów konsumenckich poziomy wprawdzie kształtują się jeszcze na ujemnym poziomie, ale stopniowo rosną. Sytuacja w odniesieniu do nastrojów w przemyśle jest jeszcze lepsza, gdyż wskaźnik PMI w sektorze przemysłowym od kwietnia utrzymuje się na poziomie wyższym o 50 punktów, co wskazuje na występowanie tendencji wzrostowych.

Współdziałanie NBP z rządem kluczowe dla odrodzenia gospodarki

W obecnej sytuacji – chcę to bardzo zdecydowanie podkreślić – ogromnie ważne jest współdziałanie pomiędzy bankiem centralnym a rządem szczególnie w zakresie utwierdzania naszych rodaków w przekonaniu, że inflacja po przejściowym wzroście wkrótce zacznie spadać. Z tego punktu widzenia bardzo cieszy mnie wypowiedź wiceministra finansów Piotra Patkowskiego, który stwierdził, że ,,jako rząd będziemy bardzo silnie kotwiczyli oczekiwania inflacyjne właśnie na poziomie dopuszczalnym przez NBP z odchyleniami 1 pkt. proc.”. Wyraził też przekonanie, że inflacja zacznie spadać od lipca.

Szansa na spadek presji inflacyjnej w II półroczu obecnego roku

Jestem bardzo podobnego zdania. Także sądzę, że na początku II półrocza powinniśmy zaobserwować objawy spadku presji inflacyjnej. Osobiście wiążę to między innymi z tym, że potencjał wzrostu w zakresie wzrostu cen surowców jest ograniczony, co będzie skutkować choćby tym że roczne tempo wzrostu cen poszczególnych surowców powinno stopniowo spadać, co może wpływać nie tylko na obniżenie inflacji w zakresie cen producentów, lecz także inflacji konsumpcyjnej.

Banki radzą sobie coraz lepiej w warunkach niskich stóp procentowych

W przeszłości wiele mówiło się o tym, jak poradzą sobie banki komercyjne w świecie niskich stóp procentowych. Okazuje się, że poprawia się ich kondycja finansowa. Z danych opublikowanych ostatnio przez KNF wynika na przykład, że w okresie od początku stycznia do końca kwietnia tego roku sektor banków komercyjnych wypracował zysk netto o 81,4 % wyższy niż w analogicznym okresie roku poprzedniego.

Co ciekawe, o ile wynik z odsetek spadł o 13,8 %, o tyle wynik z prowizji zwiększył się o 14,7 %. Oznacza to, że banki komercyjne skompensowały sobie pewne pogorszenie wyniku z działalności odsetkowej poprawą wyniku z działalności pozaodsetkowej. Tym samym można powiedzieć, że instytucje nauczyły się niejako funkcjonować w świecie niskich stóp procentowych.

Ponadto z danych KNF po raz kolejny wynika, że banki działające na terenie Rzeczpospolitej Polskiej charakteryzują się odpowiednim poziomem wskaźników adekwatności kapitałowej oraz płynności. Powinno to umacniać zaufanie do sektora bankowego ze strony klientów.

Własna waluta stwarza przewagę polskiej gospodarce nad strefą euro

Jestem zdecydowanym zwolennikiem utrzymania złotego. Opowiadam się przeciwko koncepcji wejścia Polski do strefy euro. Z tego powodu cieszy mnie, że w tym roku po raz kolejny możemy jako Polska pochwalić się uzyskaniem przewagi nad strefą euro w ważnej dziedzinie gospodarczej, jaką jest sytuacja w produkcji przemysłowej.

Wykres 6: Dynamika produkcji przemysłowej w strefie euro w procentach

Źródło: opracowanie na podstawie danych Banku Światowego

Z najnowszych danych wynika, że w kwietniu realny wzrost produkcji przemysłowej w Polsce w stosunku do analogicznego miesiąca roku poprzedniego ukształtował się na wyższym poziomie niż w strefie euro. Z podobną przewagą Polski nad strefą euro mieliśmy do czynienia w styczniu, lutym i marcu tego roku.

Wykres 7: Dynamika produkcji przemysłowej w Polsce w procentach

Zalety kursu płynnego

Polska posiada tzw. reżim kursu płynnego. Oznacza to, że kurs naszej waluty względem walut zagranicznych podlega swobodnym wahaniom. W pierwszej połowie czerwca tego roku po raz kolejny potwierdziła się teza o powiązaniu między sytuacją na polskim rynku akcji a zachowaniem kursu złotego.

Wykres 8: Notowania kursu EUR/PLN od 7 do 18 czerwca obecnego roku

Źródło: opracowanie własne na podstawie strony Stooq

To, że w sytuacji spadków indeksu WIG20 kurs złotego słabnie, a w okresie wzrostów tego indeksu kurs złotego umacnia się, okazuje się być trwałą jak na razie cechą powiązań pomiędzy tymi dwoma segmentami krajowego rynku finansowego.

Wykres 9: Notowania indeksu WIG 20 w okresie 7 do 18 czerwca obecnego roku

Budowa ducha patriotyzmu gospodarczego pomoże wyjść z kryzysu

Ważnym elementem strategii rozwoju społeczno-gospodarczego Polski, który powinien nam pomoc w jak najszybszym wyjściu z trudności kryzysowych, jest budowanie ducha patriotyzmu gospodarczego. Przypomniał o tym premier Mateusz Morawiecki, który podczas wizyty w Mikołowie w spółce Rolnik powiedział bardzo wyraźnie: ,,Chcę z tego miejsca zaapelować bardzo głośno – kupujmy polskie produkty u polskich producentów. To jest niezwykle ważne, w ten sposób wspieramy polskie miejsca pracy”.

Warto zauważyć, że Mateusz Perowicz, ekspert Klubu Jagiellońskiego i koordynator darmowej aplikacji Pola, która przy codziennych zakupach pomaga sprawdzić polskość produktów, stwierdził, że ,,zainteresowanie pochodzeniem produktów nie słabnie. Ostatni rok tylko nasilił ten trend, skłaniając do większej refleksji nad tym, co wkładamy do koszyka”. Z kolei Aleksandra Siedlecka z Krajowej Spółki Cukrowej zauważyła, że ,,konsumenci przede wszystkim zwracają uwagę na cenę oraz kraj pochodzenia produktu. Niewątpliwie oznaczenie produktu biało-czerwonym znakiem Produkt Polski i zmieniające się trendy zakupowe powodują wzrost zainteresowania produktami krajowymi wyprodukowanymi w Polsce przez polskiego producenta”.

Podsumowując, pragnę bardzo wyraźnie podkreślić, że polska gospodarka ma szansę wyjść z kryzysu wzmocniona i dzięki odpowiednim zgodnym działaniom banku centralnego oraz rządu bardzo realny jest scenariusz, w myśl którego stosunkowo szybko wrócimy na ścieżkę szybkiego wzrostu gospodarczego. Dzięki temu budowany będzie dobrobyt polskich rodzin i w coraz większym stopniu realizowane będzie hasło: ,,Więcej polskiej gospodarki w polskiej gospodarce”.

prof. UEP dr hab. Eryk Łon

drukuj