By Adrian Grycuk - Praca własna, CC BY-SA 3.0 pl, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=34924036

Procedura wyboru nowego RPO rusza od nowa wskutek braku poparcia Senatu dla kandydatury B. Wróblewskiego

Senat nie poparł kandydatury posła PiS Bartłomieja Wróblewskiego na Rzecznika Praw Obywatelskich. To już czwarty bezskuteczny wybór zastępcy Adama Bodnara. Teraz cała procedura wyboru ruszy od nowa.

Sejm wybrał Bartłomieja Wróblewskiego na Rzecznika Praw Obywatelskich 15 kwietnia. W głosowaniu przepadły kandydaci opozycji: prawnik Sławomir Patyra i działacz społeczny Piotr Ikonowicz. Jednak by Bartłomiej Wróblewski mógł objąć urząd Rzecznika, musiał uzyskać akceptację Senatu. Jednak Izba Wyższa nie wyraziła zgody na kandydata zgłoszonego przez Prawo i sprawiedliwość. W głosowaniu wzięło udział 99 senatorów. Za kandydaturą Bartłomieja Wróblewskiego zagłosowało 48 senatorów, 49 było przeciw, a dwoje wstrzymało się od głosu.

– Senat nie wyraził zgody na powołanie posła Bartłomieja Wróblewskiego na stanowisko RPO – poinformował Tomasz Grodzki, marszałek Senatu.

Jednym z powodów, dla których kandydat PiS na RPO nie otrzymał poparcia Senatu była jego przynależność do Prawa i Sprawiedliwości. Opozycji nie podobały się też konserwatywne poglądy posła Bartłomieja Wróblewskiego. Był on autorem wniosku do Trybunału Konstytucyjnego rozszerzającego ochronę życia dzieci poczętych.

– Pańska kandydatura to policzek dla kobiet, policzek dla ich wolności wyboru – mówiła Gabriela Morawska-Stanecka, wicemarszałek Senatu Lewicy.

Poseł Bartłomiej Wróblewski przekonywał z kolei, że jego wniosek i postawa wynika z troski o dobro ludzi, także tych jeszcze nienarodzonych.

– W Polsce ginęło tysiąc dzieci chorych i niepełnosprawnych. One też miały prawa konstytucyjne. One były osobami spośród najsłabszych, najsłabszymi. Po pierwsze, dzieci. Po drugie, nienarodzone. Po trzecie, niepełnosprawne – ocenił Bartłomiej Wróblewski.

I choć przeciwnikiem tzw. aborcji eugenicznej jest Jan Filip Libicki, to w głosowaniu nie poparł Bartłomieja Wróblewskiego. Wstrzymał się od głosu, pomimo że wcześniej deklarował poparcie dla posła.

– Jedynym plusem w wyborze pana Bartłomieja Wróblewskiego byłby sukces polityczny PiS, a ja jako senator opozycyjny nie mam obowiązku i nawet nie chcę przyczyniać się do sukcesów politycznych PiS – wyjaśnił senator PSL.

Podobnie od głosu wstrzymała się senator Lidia Staroń, której nazwisko pojawia się przy okazji spekulacji nad nowym kandydatem na RPO. Zdaniem senatora KO Krzysztofa Brejzy, senator Lidia Staroń raczej nie będzie ubiegała się o urząd RPO.

– Nie sądzę, bo to by skutkowało koniecznością przyśpieszonych wyborów w Olsztynie i zawirowaniami w Senacie. Z całym szacunkiem dla aktywności pani senator, ale nie uważam, że to jest dobry pomysł, żeby doprowadzać do wyborów przyśpieszonych – zaznaczył Krzysztof Brejza, senator KO.

We wrześniu ubiegłego roku upłynęła kadencja RPO Adama Bodnara. W związku z tym, że  nie został wybrany następca, Adam Bodnar nadal pełni tę funkcję. 15 kwietnia Trybunał Konstytucyjny orzekł jednak, że przepis ustawy, który na to zezwala, jest niekonstytucyjny. Adam Bondar straci stanowisko 15 lipca. Do tego czasu powinien zostać wybrany nowy Rzecznik. Będzie to trudne. Pod uwagę branych jest kilka wariantów – mówił prawnik dr Piotr Żyłko.

– Pełniący obowiązki Rzecznika Praw Obywatelskich byłby wskazywany przez prezydenta, marszałka Sejmu, bądź też jakby wskazywany przez ustępującego RPO jako zastępcy z ograniczonymi kompetencjami – wskazał dr Piotr Żyłko.

Koalicja Obywatelska rozpoczyna negocjacje z pozostałymi ugrupowaniami opozycyjnymi w sprawie wyłonienia nowego kandydata.

– Dzisiaj rozpoczynamy konsultacje w sprawie wyłonienia kandydata na RPO, tak jak działo się to za każdym razem, kiedy nominat PiS przepadał w Senacie – podkreślił Cezary Tomczyk, poseł PO.

Jak poinformował Radosław Fogiel, wicerzecznik Prawa i Sprawiedliwości, jego formacja podejmie decyzję w sprawie kandydata na Rzecznika Praw Obywatelskich po zarządzeniu przez marszałka Sejmu ponownej procedury wyboru.

– Zobaczymy, jakie będą decyzje. Dopiero wczoraj zakończyła się poprzednia procedura wyboru i jest jeszcze zbyt wcześnie, żeby coś przesądzać – ocenił Radosław Fogiel.

Parlament już czterokrotnie próbował wybrać następcę Adama Bodnara. W głosowanych w Sejmie przepadali kandydaci opozycji, a w Senacie kandydaci Prawa i Sprawiedliwości.

 

TV Trwam News

drukuj