fot. Mateusz Marek/Nasz Dziennik

Premier zamyka zespół smoleński

Premier Ewa Kopacz zamyka propagandowy zespół smoleński kierowany przez Macieja Laska. Jego funkcjonowanie kosztowało nas co miesiąc ponad 37 tys. zł.

Szef zespołu zapowiedział, że dalej będą się zajmowali – jak to stwierdził – tłumaczeniem przyczyn katastrofy, ale w innej formie.

Poseł Stanisław Piotrowicz, wiceprzewodniczący parlamentarnego zespołu badającego okoliczności katastrofy smoleńskiej, podkreśla, że ten zespół miał za zadanie podtrzymać tezy rosyjskiego MAK-u i tzw. komisji Millera. Polityk pyta o koszty i efekty prac zespołu.

– Warto byłoby, żeby społeczeństwo pozostało poinformowane o efektach prac tego zespołu. Według mojego przekonania, poza propagandą, ten zespół nie wykonał żadnej innej pracy. Może warto byłoby pokusić się o rozliczenie ile pieniędzy podatników zostało wyrzuconych w błoto tylko po to, żeby bronić stanowiska pani generał Anodiny i komisji Jerzego Millera – zwraca uwagę Stanisław Piotrowicz.

Zespół do spraw katastrofy smoleńskiej przy Kancelarii Prezesa Rady Ministrów powstał w kwietniu 2013 r. z inicjatywy ówczesnego premiera Donalda Tuska.

W katastrofie lotniczej pod Smoleńskiem 10 kwietnia 2010 r., w drodze na uroczystości rocznicowe do Katynia, zginęło 96 osób, w tym prezydent Polski Lech Kaczyński.

RIRM

drukuj