Posłowie PiS alarmują: budowa infrastruktury dla taboru poruszającego się z prędkością 320 km/h przyniesie negatywne skutki społeczne i ekonomiczne
Posłowie Prawa i Sprawiedliwości alarmują, że planowany przez rząd zakup pociągów o prędkości 320 km/h jest niekorzystny dla Polski. PKP Intercity rozpisało przetarg na dostawę 20 składów dla Kolei Dużych Prędkości z opcją na dostawę kolejnych 35. Informację w tej sprawie opublikowano w unijnym dzienniku zamówień.
Politycy PiS zwracają uwagę, że polskie firmy, takie jak PESA, Newag czy Fabryka Pojazdów Szynowych Cegielski nie produkują taboru osiągającego taką prędkość.
To oznacza, że zamówienie trafi do zagranicznego producenta, np. koncernu Siemens, i nie wesprze krajowej gospodarki.
Były wiceminister infrastruktury, Rafał Weber, stwierdził, że decyzje rządu są nieprzemyślane i przyniosą więcej strat niż korzyści – zarówno dla pasażerów, jak i dla polskich producentów taboru.
– Przetarg i działanie obecnego rządu jest jakby podwójnie szkodliwe. Po pierwsze, ze względu na to, że przetarg będzie realizowała firma spoza Polski, czyli dostarczy tabor firma, która nie jest polską firmą, która nie buduje naszej gospodarki. To jest rzecz pewna. Po drugie, nie ma potrzeby rozwijania takiej prędkości w naszym kraju. Budując Kolej Dużych Prędkości, zakładaliśmy – jako Prawo i Sprawiedliwość – maksymalną prędkość do 250 km na godzinę. To jest szybko, ale także zapewnienie dostępności do przystanków położonych przy tej linii średnim miastom – powiedział Rafał Weber, były wiceminister infrastruktury.
Poseł Rafał Weber skrytykował również koszty nowego rozwiązania. Według posła utrzymanie i budowa infrastruktury dla taboru poruszającego się z prędkością 320 km/h będzie droższa, co może przełożyć się na wyższe ceny biletów.
RIRM




