Chiny prowadzą manewry wojskowe wokół Tajwanu z użyciem ostrej amunicji. Wrze na linii Pekin-Tajpej
Pekin już drugi dzień prowadzi wokół Tajwanu manewry wojskowe z użyciem ostrej amunicji. Prezydent USA, Donald Trump, twierdzi, że chiński przywódca nie zaatakuje wyspy.
Chiny dążą do przejęcia kontroli nad Tajwanem. Komunistyczne władze Pekinu od lat uważają wyspę za nieodłączną część Chin. Napięcie wzrosło, gdy Stany Zjednoczone zobowiązały się do pomagania Tajwanowi w samoobronie i dostawie uzbrojenia. Chiny już drugi dzień prowadzą manewry wojskowe mające symulować okrążenie i zablokowanie wyspy. Tajwan oskarżył Chiny o podważanie porządku międzynarodowego, po tym jak Pekin wystrzelił rakiety w kierunku wyspy. Według władz w Tajpej doszło do naruszenia tajwańskich wód terytorialnych. W pobliżu wyspy w ciągu ostatniej doby działało 130 chińskich samolotów wojskowych oraz 22 jednostki marynarki wojennej i straży przybrzeżnej.
Takie działania w pełni dowodzą, że Chiny nie tylko nie utrzymują globalnego i regionalnego pokoju oraz stabilności, ale także wielokrotnie kwestionują zasady Karty Narodów Zjednoczonych dotyczące zakazu stosowania gróźb i siły, stale podważając porządek międzynarodowy i status quo w regionie – podała Jean Yj Chen, zastępca dyrektora generalnego W Ministerstwie Spraw Zagranicznych Tajwanu.
W odpowiedzi na te działania tajwański resort obrony upoważnił swoje wojska do reagowania w przypadku bezpośredniego zagrożenia.
– Nasze siły zbrojne działają zgodnie z zasadą przygotowania się na najgorsze i muszą brać pod uwagę każdy możliwy scenariusz – zaakcentował Hsieh Jih-Sheng, zastępca szefa Sztabu Generalnego ds. Wywiadu Tajwanu.
Jednak Donald Trump zbagatelizował obawy dotyczące chińskich ćwiczeń morskich u wybrzeży Tajwanu. Ocenił, że chiński przywódca nie zdecyduje się na agresję wobec wyspy.
– Cóż, mam świetne relacje z prezydentem Xi, a on nic mi o tym nie powiedział. Oczywiście, że to widziałem, ale on nic mi o tym nie powiedział. Nie wierzę, że to zrobi – powiedział Donald Trump.
Do pokoju i stabilizacji w Cieśninie Tajwańskiej wezwały władze Korei Południowej.
– Będziemy nadal uważnie śledzić rozwój sytuacji i podejmować działania dyplomatyczne w celu promowania naszych interesów narodowych, a pokój i stabilność Półwyspu Koreańskiego będą naszym najwyższym priorytetem – podsumował Park Il, rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych Korei Południowej.
Trwające już drugi dzień ćwiczenia chińskiego wojska pod nazwą „Misja Sprawiedliwości 2025” rozpoczęły się niecałe dwa tygodnie po zatwierdzeniu przez władze USA sprzedaży Tajwanowi pakietu broni o rekordowej wartości ponad 11 mld dolarów. To największe jak dotąd ćwiczenia chińskiej armii wokół Tajwanu, biorąc pod uwagę obszar manewrów i ich bliskość do wyspy.
TV Trwam News



