[TYLKO U NAS] M. Jach: Wojska Obrony Terytorialnej po raz kolejny pokazują swoją przydatność w sytuacjach szczególnych dla państwa

Wojska Obrony Terytorialnej po raz kolejny pokazują swoją przydatność w sytuacjach szczególnych dla państwa. Sprawdzali się już wielokrotnie w ćwiczeniach z wojskami operacyjnymi; zasłużyli się w ubiegłym roku podczas powodzi, która groziła południowej Polsce. Terytorialsi aktywnie włączają się w cały system walki z koronawirusem. Chwała im za to. Dziękuję. Dziękuję również rodzinom naszych żołnierzy, którzy wychowali takich patriotów – zaznaczył Michał Jach, szef sejmowej Komisji Obrony Narodowej, podczas „Aktualności dnia” w Radiu Maryja.

Wojsko Polskie aktywnie włącza się w walkę z rozprzestrzeniającym się w naszym państwie koronawirusem. Żołnierze działają w wielu obszarach społecznych, m.in. oddają krew, by uzupełniać zasoby w szpitalach pomagają policji w patrolach na przejściach granicznych  oraz w kontrolowaniu przestrzegania kwarantanny, a także udzielają psychologicznego wsparcia dla potrzebujących.

– Wojsko jest bardzo mocno zaangażowane w życie społeczne Polski nie tylko w tak trudnej sytuacji, jak w tej chwili się znajdujemy. W ramach walki z koronawirusem, w ramach wzmacniania różnych struktur służb wojsko jest zawsze na miejscu, wojsko jest zawsze aktywne. Wojsko posiada różne możliwości techniczne, sprzętowe, a przede wszystkim specjalistów i ludzi bardzo odpowiedzialnych za państwo. Nasi żołnierze na bieżąco współpracują z Rządowym Zespołem Zarządzania Kryzysowego, żeby w razie potrzeb, nagłych, niespodziewanych przypadków (…) wchodzić. Oprócz tego żołnierze są przygotowywani i czekają na sygnał, że w sytuacji, gdyby epidemia nadal się rozwijała, to policja czy straż graniczna poprosi o wsparcie. Do tego żołnierze służby zawodowej są w każdej chwili przygotowani – mówił Michał Jach.

Gość Radia Maryja zwrócił uwagę, iż żołnierze bardzo mocno pomagają służbie zdrowia. Dostarczają medykamenty, sprzęt, a także przygotowują wojskowe szpitale.

– Przygotowuje się szpitale wojskowe do wsparcia cywilnej służby zdrowia. Mamy szpitale rozrzucone po całej Polsce i są gotowe, w razie gdyby zaistniałą potrzeba zwiększenia liczby łóżek – powiedział szef sejmowej Komisji Obrony Narodowej.

 

Wojska Obrony Terytorialnej angażują się również w ochronę granic Polski. Wspierają także służby przy sprawdzaniu, czy osoby objęte kwarantanną przestrzegają zakazu wychodzenia z domu.

– Nawet świeżo powołana 14. Brygada Obrony Terytorialnej w Zachodniopomorskiem bierze udział we wzmacnianiu straży granicznej na granicy z Niemcami. Z wielkim uznaniem patrzę, że ci ludzie, którzy zaledwie miesiąc temu składali przysięgę, już pełnią odpowiedzialną rolę na granicy. Naprawdę wymaga to ogromnej cierpliwości i uznania, ponieważ nasi sąsiedzi zza granicy nie podchodzą aż tak odpowiedzialnie jak Polacy do utrudnień życia codziennego (…). Wojska Obrony Terytorialnej po raz kolejny pokazują swoją przydatność w sytuacjach szczególnych dla państwa. Sprawdzali się już wielokrotnie w ćwiczeniach z wojskami operacyjnymi; zasłużyli się w ubiegłym roku podczas powodzi, która groziła południowej Polsce, do dzisiaj mieszkańcy z wielką sympatią wspominają terytorialsów. Chwała im za to. Dziękuję. Dziękuję również rodzinom naszych żołnierzy, którzy wychowali takich patriotów i mogą być z nich dumni. Terytorialsi aktywnie włączają się w cały system walki z koronawirusem – wskazał Michał Jach.

Poseł odniósł się również do opinii osób, które negatywnie oceniają działanie żołnierzy i postulują, by zlikwidować Wojska Obrony Terytorialnej.

– To, co ludzie niechętni rządowi wypowiadają na temat Sił Zbrojnych, a Wojsk Obrony Terytorialnej w szczególności, to jest po prostu żałosne. Jak można wygadywać takie bzdury, że są nieprzydatne, że są to zbędne wydatki pieniędzy. Przecież widzimy dookoła siebie, tu nie trzeba żadnej wielkiej telewizji pytać, co oni zrobili. Wystarczy zapytać tych ludzi, którym dzieje się bieda. Jak sobie pan poseł Biedroń siedzi na ciepłej posadce w Unii Europejskiej to może opowiadać takie głupoty o zamknięciu WOT. Czemu on się nie wybierze nad Wisłę, do woj. małopolskiego, świętokrzyskiego czy podkarpackiego – tam, gdzie w zeszłym roku pokazali do czego są zdolni, jakie posiadają umiejętności. Skrytykować nawet skończony idiota potrafi, ale żeby pokazać co należy poprawić, to nie. To jest tylko polityczne paskudne opluwanie wielkich patriotów, ludzi oddanych ojczyźnie, którzy robią to z potrzeby serca – podkreślił szef sejmowej komisji.

Cała rozmowa z posłem Michałem Jachem dostępna jest [tutaj].

 

radiomaryja.pl

 

drukuj