fot. M. Borawski/Nasz Dziennik

P. Andrzejewski: Stanowisko KRS może być motywowane politycznym oportunizmem

Stanowisko KRS dotyczące niepowoływania asesorów sądowych z listy przesłanej przez ministra sprawiedliwości może być motywowane politycznym oportunizmem – powiedział PAP mecenas Piotr Andrzejewski.

W poniedziałek wieczorem rzecznik Krajowej Rady Sądownictwa Waldemar Żurek poinformował, że Rada postanowiła nie powoływać asesorów.

„Wobec wszystkich 265 kandydatów wyrażono skuteczny sprzeciw” – zaznaczył. Dodał, że jest to spowodowane niespełnianiem kryteriów ustawowych. Chodzi o absolwentów Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury w Krakowie, którzy pod koniec września br. odebrali akty mianowania od ministra sprawiedliwości.

Zgodnie z uchwaloną 11 maja br. nowelą kilku ustaw minister sprawiedliwości dokonuje mianowania na stanowisko asesora na czas nieokreślony. KRS ma natomiast prawo do sprzeciwu wobec powierzenia asesorowi obowiązków sędziego.

Jak powiedział PAP mec. Piotr Andrzejewski nadrzędnym celem sędziego jest realizacja prawa wynikającego z art. 45 konstytucji – prawa do orzekania w odpowiednim terminie przez niezależnego, niezawisłego sędziego.

„Uprawnienie wykonywania władzy sądowniczej pochodzi z powołania przez prezydenta a KRS jest organem kontroli oraz wyboru kandydatów dla powołania przez prezydenta do pełnienia funkcji orzeczniczej” – dodał.

Zdaniem rozmówcy PAP „stanowisko KRS pozbawia nas w dużej mierze rozładowania zaległości w rozpoznawaniu naszych spraw przed sądem” oraz „może być motywowane politycznym oportunizmem”.

Według rozmówcy PAP stanowisko KRS nie neguje ustawowych uprawnień do sprawowania funkcji orzeczniczej przez asesorów sądowych. Jedynie mówi o tym, że brak jest wystarczających danych, by sprawować funkcje kontrolne wobec nich – chodzi o sprawdzenie, czy dopuszczeni do orzekania asesorzy dają gwarancję niezawisłości niezależności wykonywania władzy sądowniczej.

PAP/RIRM

drukuj